Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
128 postów 2542 komentarze

Powrót do normalności

Freedom - Idzie bieda - tyle, że to nie "kryzys" - a rezultat. To naturalny skutek tego, że świat stoi na głowie. Jedynym skutecznym sposobem wyjścia z biedy jest powrót do normalności. Normalność = bogactwo. Normalność = dobrobyt.

Moje komentarze

  • @BTadeusz 08:07:57
    PS.
    A Pana podsumowanie to perełka - i chętnie będę Pana cytował już bez żadnych zastrzeżeń! Dziękuję!

    > Czyli że pracownik kupując własny produkt - musi za niego zapłacić
    > więcej - niż zarobił. - NAWET - GDYBY PRACODAWCA BYŁ
    > WOLONTARIUSZEM.
    > W TYM!!! - SIEDZI DIABEŁ.
    Dlaczego w Polsce nie ma pracy!?
  • @BTadeusz 08:07:57
    Witam Panie Tadeuszu, dziękuje i pozdrawiam!

    Rozumiem Pana - i postaram się ten aspekt przy nadarzającej się okazji poruszyć/naświetlić - bo jest przecież oczywisty i ważny - ale co do zmiany retoryki może być trudno o tyle, że w każdej retoryce czają się jakieś pułapki - i chyba nie ma złotego środka.

    Dla przykładu:
    > Proszę nie głosić, że pracodawca płaci za pracę pracownika więcej, niż
    > pracownikowi płaci, bo to budzi jakieś pokrętne podejrzenia, że mógłby
    > płacić więcej

    Przecież to prawda, że pracodawca musi zapłacić dużo więcej, żeby pracownik dostał do ręki tyle ile dostaje - i o to właśnie chodzi, że MÓGŁBY pracownik dostawać więcej - GDYBY WŁADZA NIE ZABIERAŁA im aż tyle z wypracowanych przez nich pieniędzy.

    Przecież to o uświadomienie tego faktu właśnie chodzi - bo ludzie nie wiedzą podstawowej rzeczy (jeśli nigdy nie przymierzali się sami do zatrudniania) - że hasło "brutto" to chwyt marketingowy i taka kwota nie istnieje!!! (jest tylko fikcją zapisaną na papierze)

    Np. żeby pracownik dostał ok 2100 - pracodawca musi zapłacić ponad 3600 (na umowę o pracę) - i taka właśnie ponura rzeczywistość kryje się za hasłem "3 tyś brutto".

    Podsumowując pracownik mógłby dostawać WIĘCEJ - a pracodawca mógłby w tym samym czasie płacić mniej - gdyby zmniejszyć koszty pracy!!!
    Np. analogicznie do powyższych liczb pracodawca mógłby płacić 3200 zamiast 3600 - a pracownik mógłby z tego dostawać 2700 zamiast 2100 - gdyby władza mniej z tego zabierała w postaci podatków i składek.


    A pułapka jaką widzę w proponowanej przez Pana retoryce jest np. taka:

    > jeśli ma (z mocy prawa) - opłacać jakieś składki z racji sprzedaży
    > (a bez sprzedaży - nie ma wynagrodzenia pracownika)
    > - to pracownik (czy to rozumie, czy nie)
    > MUSI WYPRACOWAĆ TE SKŁADKI SWOJĄ PRACĄ.

    ...że sugeruje - a przynajmniej tak może być odebrana przez pracowników - że pracodawca płaci z tego co zarobi na sprzedaży - a gdyby nie sprzedał - to by nie płacił wynagrodzenia - czyli skoro płaci to znaczy że sprzedaje z zyskiem.

    A to jest nieprawda przecież!
    Każdy prywatny przedsiębiorca o tym wie bo przekonał się na własnej skórze - że nikt mu NIE GWARANTUJE, że cokolwiek sprzeda ani nie gwarantuje zysków/przychodów ze sprzedaży!

    Tymczasem pracodawca GWARANTUJE pracownikowi wynagrodzenie jeśli ten dla niego pracuje.

    Czyli niezależnie od tego czy pracodawca zarabia czy dopłaca i ponosi straty w jakimś okresie - pracownikowi pensja się należy i tyle.

    Więc jak pracodawca nie sprzeda - to pracownik i tak dostać pensje musi za swoją pracę i pracodawca te pieniądze musi znaleźć w swojej kieszeni, przy braku sprzedaży - i całe ryzyko bankructwa i utraty majątku ponosi tylko i wyłącznie prywatny przedsiębiorca - czyli pracodawca.
    (i dlatego ma pełne prawo zarabiać więcej od pracownika i oferować wynagrodzenie takie jakie chce - a pracownik ma pełne prawo domagać się więcej i nie godzić się pracować za oferowane wynagrodzenie, jeśli uważa je za zbyt niskie)

    I obawiam się, że proponowana retoryka mogłaby tutaj wprowadzać ludzi w błąd - choć oczywiście to o czym Pan pisze nie podlega dyskusji i też trzeba o tym otwarcie mówić.

    (tylko właśnie, jaką retoryką - to już jest twardy orzech do zgryzienia)

    Jeszcze raz pozdrawiam :)
    Dlaczego w Polsce nie ma pracy!?
  • @imran 23:40:26
    Oczywiście, Przyjacielu - ja cały czas rozważam jak ZASTĄPIĆ obecny patologiczny system, w którym banki tworzą pieniądz.

    Mówię o tym jak można zwiększać podaż pieniądza W INNY SPOSÓB niż jest to robione obecnie.

    Tak naprawdę mówię o tym czyją własnością jest nowo wykreowany pieniądz - jeśli jego ilość się zwiększyła.
    I jest to własność wszystkich użytkowników pieniądza - to są pieniądze publiczne, mówiąc wprost.

    ...dzisiaj te publiczne pieniądze przywłaszczają sobie banki - a jedynym uczciwym rozwiązaniem jest oddać je właścielom, czyli wszystkim użytkownikom pieniądza - społeczeństwu, które danym pieniądzem się posługuje.

    (wykorzystanie tego jako podatek emisyjny – to tylko logiczna konsekwencja tego, że skoro skarb państwa ma w ręku kwotę (zwiększającą podaż pieniądza), którą musi oddać społeczeństwu tylko po to, żeby taką samą kwotę zebrać w podatkach – to są to dwie zupełnie zbędne i kosztowne operacje logistyczne (oddanie ludziom np. jednych 40 mld zł – i zebranie w podatku innych 40 miliardów zł) – skoro te pieniądze już są w skarbcu państwa, który dopiero co je wyemitował)
    UCZCIWA kreacja PIENIĄDZA zamiast grabieży
  • @ratus 11:23:25
    >> gdyby wszyscy jednocześnie chcieli pobrać oszczędności.
    >> Wtedy okazałoby się

    ..wtedy okazało by się, większość pieniądza w obiegu ma postać bezgotówkową - a gotówka to tylko niewielki procent całej podaży pieniądza.

    I dowodzi to - że banki kreują pieniądz w postaci bezgotówkowej - i że ilość pieniądza wykreowanego przez banki w postaci bezgotówkowej ZNACZNIE przewyższa ilość gotówki.

    Nikt nigdy nie twierdził że banki drukują gotówkę - więc proszę albo trzymać się tematu - albo popytać sąsiadów, którzy mają konto w banku albo kartę kredytową - to czy mogą PŁACIĆ i używać swoich PIENIĘDZY bez konieczności posługiwania się gotówką - w sposób elektroniczny (kartą płatniczą, przelewem internetowym, itp sposobami używania PIENIĘDZY - mimo, że gotówki można nie widzieć na oczy przez cały miesiąc - ani dostając wynagrodzenie przelewem - ani wydając pieniądze płacąc kartą płatniczą)

    Zgadzam się z Ultima Thule - to są tak proste rzeczy - że nie można tego nie rozumieć, że pieniądzem jest NIE TYLKO gotówka - i ilość pieniądza można zwiększać bez potrzeby drukowania gotówki.
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @ratus 10:28:58
    :)
    Ale to akurat nie ma znaczenia, niestety.

    ..nie pożyczam, nie trzymam... ale wydaję, prawda?
    Kupuję w sklepie po cenach aktualnych, dzisiejszych - a nie sprzed kilku lat, prawda?
    Kupuję po cenach, które ukształtowała m.in. większa podaż pieniądza - a nie po cenach jakie by były gdyby ilość pieniędzy się nie zwiększyła, prawda?

    Każdy kto tworzy pieniądz, kto zwiększa podaż pieniądza - odbiera pieniądze WSZYSTKIM jego użytkownikom "za pomocą" zjawiska naturalnego jakim jest spadek wartości pieniądza na skutek zwiększenia się jego ilości.

    To oznacza, że niezależnie od tego czy korzystamy z banków czy nie - banki odbierają nam wszystkim pieniądze poprzez mechanizm kreacji pieniądza bezgotówkowego w systemie bankowym.

    OPRÓCZ tego, banki przywłaszczają sobie jeszcze odsetki od tak wykreowanych pieniędzy (kredytów) - które również są własnością społeczeństwa - a mówiąc ściślej wszystkich użytkowników pieniądza.

    Więc po raz kolejny banki ograbiają nas wszystkich z pieniędzy - bo odsetki od wykreowanych kredytów to są pieniądze publiczne, najkrócej mówiąc - pieniądze publiczne zawłaszczone przez prywatne banki.
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @Freedom 10:22:02
    PS. zresztą wyjaśniałem to na samym początku:

    http://www.youtube.com/watch?v=0-KE1tbz2AY&list=PLe5XN-XXG1WsUsXqt2TL6_kh7mcfO0bDh
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @ratus 08:36:53
    Dlatego, że gdyby tak banki robiły - to tacy ludzie jak Ratus od razu chwycili by za widły i wywieźli bankierów na taczkach - bo od razu by zauważyli co jest grane...

    A tak, ludzie jak Ratus są ślepi jak krety, nic nie widzą, żyją w błogiej nieświadomości i się jeszcze cieszą i bronią banki...

    - dlatego banki wolą dopisać CZTERY zera, nacisnąć enter - (POŻYCZYĆ te pieniądze Ratusowi i innym jego ślepym rodakom na 10%)- i już są tysiąc razy bogatsze.

    pozdrawiam
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @Ultima Thule 09:47:44
    ;) świetne porównanie! Czy pozwolisz, żebym się nim czasem posłużył jak będzie okazja? pozdrawiam!
    UWAGA! Minister finansów chyba oszalał!
  • @imran @prawi co wiec
    Panowie, liczyłem na trochę więcej dystansu z Waszej strony ;)

    Oczywiście, że nie chcą tego samego - chodziło mi o to, że jak ktokolwiek (nawet Ikonowicz) mówi w studiu, że POLACY ZA MAŁO ZARABIAJĄ - to to zdanie jest prawdziwe! Polacy za mało zarabiają, bo tak dużo z ich zarobków zabiera im państwo - co Korwin od 20 lat ponoć powtarza - a akurat w najważniejszym momencie, jak jest na wizji a obok ma Ikonowicza, to zamiast go skompromitować w prosty sposób, że podwyżka podatków = większa bieda - to on sie wdaje w pyskówkę na tematy gnojówkowo/śmieciówkowe.

    OBAJ - będąc w tv - chcą tego samego - żeby Polacy WIĘCEJ zarbiali - i dobrze wszyscy wiemy, że jak władza będzie Polakom JESZCZE więcej zabierać - to na pewno będą zarabiać MNIEJ a nie więcej.

    Więc jeśli zamiast przedstawić to w tak prosty sposób, zgadzając się z Ikonowiczem, że "owszem, Polacy zarabiają za mało" - i tu wyjaśnić w dziecinnie prostych słowach dlaczego tak jest - i pokazać jasno że tylko obniżka podatków jest jedynym rozwiązaniem żeby Polacy byli bogatsi - co automatycznie prowadzi do samokompromitacji pomysłów Ikonowicza - więc jeśli zamiast tego Korwin wdaje się w gnojówkowo/śmieciówkową wymianę zdań na PODSTAWIONY temat zastępczy - to moim zdaniem jest to klęska i woła to o pomstę do nieba.
    "Likwidacja śmieciówek" to FIKCJA medialna!
  • @BTadeusz 00:45:52
    Panie Tadeuszu,
    zaczynam się przekonywać, że ci co mają otworzyć oczy - zrobią to prędzej czy później, nic na siłę - a na tych co i tak będą mieli zawsze klapki na oczach - "z definicji" szkoda wysiłku, bo to i tak nie ma sensu.

    Nie potrzeba nam obudzić wszystkich - wystarczy 10 milionów ;)
    Reszta podziękuje nam później!

    Pozdrawiam!
    GOSPODARKA to nie PKB!
  • @imran 21:36:58
    ...chyba odłożę sobie lekturę tego linka na później - jeden stek z bzdur na tydzień mi w zupełności wystarczy - i tak mnie po nim mdli do tej pory ;)
    DŁUG PUBLICZNY - szczyt bezczelności
  • nie rozumiem
    Kochani,
    ja z historii czuję się mały i głupi jak nowo narodzone dziecko. Więc tutaj nie śmiem zabierać głosu.

    Natomiast przyznam, że nie rozumiem do końca sporu między Wami - bo wydaje mi się, że nie jest to spór o historię tylko dużo głębszy.

    A z tego co mi się wydaje - to oboje uważacie siebie za uczniów Chrystusa - czy się mylę?

    No więc nie rozumiem Waszej wzajemnej wojny podjazdowej bo przecież Chrystus mówi do nas bardzo prostymi słowami:
    "po tym poznają żeście uczniami moimi jeśli miłość wzajemną mieć będziecie"

    A Św. Paweł, apostoł powołany przez samego Chrystusa, dodaje: jeśli ktokolwiek (nawet sam anioł) będzie Wam głosił inną Ewangelię, niż tą którą otrzymaliście od Pana Jezusa Chrystusa - niech będzie przeklęty.

    Nie rozumiem więc - jak dwoje uczniów Chrystusa może się tak zażarcie spierać - i o co?
    Proszę, pomóżcie mi to zrozumieć...
    O tym, jak Zawisza Niebieski manipuluje historią Polski
  • @Ultima Thule 23:09:16
    Nie mówimy o mieszaniu pieniędzy - tylko o ich kopiowaniu do zwielokrotnionej postaci bezgotówkowej.

    ..i tak się akurat szczęśliwie złożyło - że na stopklatce do nagrania powyżej masz dokładnie widoczny wykres ROSNĄCEJ podaży pieniądza - więc nawet nie muszę nic więcej mówić.

    Oceń sam co tam widzisz - jesteś bystry facet - czy ilość pieniądza rośnie czy nie.

    A tutaj masz dane w tabelce - jeśli wykres sprawia Ci kłopoty w interpretacji:
    http://www.money.pl/gospodarka/wskazniki/pkb/
    BANKI i PIENIĄDZE - jak wydoić całe społeczeństwo
  • ko ko spoko ;)
    ...ja już Ci chyba pisałem, że uwielbiam Twój serial paradokumentalny - rewelka :)

    ...jesteś lepszy niż kogut Wołoszański w rysowaniu akcji słowem :)
    Drób Wybrany, Kurnik Obiecany...Wyjście na pustynię (odc.19)
  • @Ultima Thule 22:29:10
    ..problem w tym, że skutkiem jest zwiększenie ilości pieniądza w obiegu - a ludzie nie zdają sobie sprawy co to oznacza w praktyce.

    Niezależnie od tego co gwarantuje państwo ani czego świadomi są sami depozytariusze.

    A zwiększać ilość pieniądza można tylko na dwa sposoby:
    1) Uczciwie - z koszyścią dla całego społeczeństwa
    2) Nieuczciwie - kosztem całego społeczeństwa

    Obecnie odbywa sie to nieuczciwie - kosztem całego społeczeństwa - i w tym jest problem.
    BANKI i PIENIĄDZE - jak wydoić całe społeczeństwo
  • @interesariusz z PL 22:49:51
    To złudzenie - z premedytacją podtrzymywana iluzja, że państwo zabiera bogatym a daje biednym.

    Największe podatki płacą biedni (proporcjonalnie do tego co posiadają)

    Biedni biednieją - a bogaci się bogacą - taki jest prawdziwy kierunek dystrybucji bogactwa przez tzw. państwo.

    Tzw. państwo - to nie jest żaden osobny byt który nad nami czuwa - tylko pod tym pojęciem kryją się jacyć konkretni ludzie, zawsze.

    I przeważnie nie są to ludzie szlachetni o gołębim sercu, tylko zimne, wyrafinowane, przekupne typy bez żadnych skrupółów albo głupcy nie rozumiejący skutków swoich decyzji.

    I to działalność tych ludzi - czyli działalność państwa - powoduje popadanie społeczeństwa w biedę po to, aby wąska grupa żerująca na tzw. publicznych pieniądzach mogła się bogacić kosztem tegoż oszukiwanego społeczeństwa właśnie.
    Kity Premiera i majaczenia nowego Ministra Finansów nt BUDŻETU państwa...
  • @Jan Szczepanik 19:40:47
    Proszę o wybaczenie - postaram się aby to się więcej nie powtórzyło.

    (oryginalnie to zdjęcie było zrobione do artykułu "gwałt ekonomiczny" - i wydawało mi się adekwatne, a nie obleśne - ale przymuję z pokorą, że jego odbiór może być różny od mojego zamierzenia)
    Kity Premiera i majaczenia nowego Ministra Finansów nt BUDŻETU państwa...
  • @Ultima Thule 09:31:23
    > Zróbmy eksperyment myślowy

    Zróbmy eksperyment doświadczalny, w praktyce:

    Nie ma podatków a jedynym pełnoprawnym środkiem płatniczym jest złotówka.



    PS. Ale jest to jeden z niewielu sensownych argumentów za tym, żeby oprócz podatku emisyjnego istniał jakiś inny podatek, bardziej tradycyjny.
    Nie jest to argument silny ani ważący - ale warto go przynajmniej wziąć pod uwagę.
    Czy my się dobrze rozumiemy?
  • @imran 09:39:29
    > Ten błąd polega na tym, że mówisz o dodrukowaniu 200mld i odnosisz
    > to do agregatu M3. A to jest niemożliwe.
    > Drukując 200mld powiększyłbyś bazę M0.

    :) Imranie - upraszczając - M0 wchodzi w skład M3. Powiększając M0 powiększasz jednocześnie M3 - bo to zbiór zawierający w sobie M0.

    Ale to tak na marginesie. A na poważnie:

    Dobrze, podatek emisyjny nie musi być drukowany - niech na kontach bankowych sfery budżetowej poprostu pojawia się pensja co miesiąc, w formie bezgotówkowej.

    Niedługo w ogóle nie będzie pieniądza papierowego - będą tylko plastikowe karty, smartfony, chipy zaszyte w tyłku albo jakiekolwiek inne nośniki jednej prostej informacji: liczby posiadanych przez Ciebie złotówek - czyli będzie tylko pieniądz bezgotówkowy.

    Czy jak zniknie M0 - to będziesz twierdził, że pieniądz zniknął?
    Czy jak zniknie M0 - nie będzie możliwa emisja pieniędzy?

    Przecież to nie ma znaczenia czy masz 1000zł na koncie czy na stole w domu - to ciągle jest to samo 1000zł, które w każdej chwili możesz wypłacić/wpłacić - czyli zmienić jego postać z gotówkowej na bezgotówkową i odwrotnie.
    Czy my się dobrze rozumiemy?
  • @Ultima Thule 23:34:04
    > oni wszyscy myślą (myślą !!!???), że okresem rozliczeniowym dla ich
    > bredni o PKB, emisji itp. jest ROK !!!!!!

    ;) jest chyba gorzej - są chyba tacy co myślą, że wyemitowany pieniądz ma dokładnie rok, żeby się rozejść po gospodarce i odcisnąć swoje inflacyjne piętno - i koniec, ani dnia dłużej.
    Czy my się dobrze rozumiemy?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 76 komentarze: 2944
  • posty: 8 komentarze: 430