Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
128 postów 2542 komentarze

Powrót do normalności

Freedom - Idzie bieda - tyle, że to nie "kryzys" - a rezultat. To naturalny skutek tego, że świat stoi na głowie. Jedynym skutecznym sposobem wyjścia z biedy jest powrót do normalności. Normalność = bogactwo. Normalność = dobrobyt.

Moje komentarze

  • @BTadeusz 08:07:57
    PS.
    A Pana podsumowanie to perełka - i chętnie będę Pana cytował już bez żadnych zastrzeżeń! Dziękuję!

    > Czyli że pracownik kupując własny produkt - musi za niego zapłacić
    > więcej - niż zarobił. - NAWET - GDYBY PRACODAWCA BYŁ
    > WOLONTARIUSZEM.
    > W TYM!!! - SIEDZI DIABEŁ.
    Dlaczego w Polsce nie ma pracy!?
  • @BTadeusz 08:07:57
    Witam Panie Tadeuszu, dziękuje i pozdrawiam!

    Rozumiem Pana - i postaram się ten aspekt przy nadarzającej się okazji poruszyć/naświetlić - bo jest przecież oczywisty i ważny - ale co do zmiany retoryki może być trudno o tyle, że w każdej retoryce czają się jakieś pułapki - i chyba nie ma złotego środka.

    Dla przykładu:
    > Proszę nie głosić, że pracodawca płaci za pracę pracownika więcej, niż
    > pracownikowi płaci, bo to budzi jakieś pokrętne podejrzenia, że mógłby
    > płacić więcej

    Przecież to prawda, że pracodawca musi zapłacić dużo więcej, żeby pracownik dostał do ręki tyle ile dostaje - i o to właśnie chodzi, że MÓGŁBY pracownik dostawać więcej - GDYBY WŁADZA NIE ZABIERAŁA im aż tyle z wypracowanych przez nich pieniędzy.

    Przecież to o uświadomienie tego faktu właśnie chodzi - bo ludzie nie wiedzą podstawowej rzeczy (jeśli nigdy nie przymierzali się sami do zatrudniania) - że hasło "brutto" to chwyt marketingowy i taka kwota nie istnieje!!! (jest tylko fikcją zapisaną na papierze)

    Np. żeby pracownik dostał ok 2100 - pracodawca musi zapłacić ponad 3600 (na umowę o pracę) - i taka właśnie ponura rzeczywistość kryje się za hasłem "3 tyś brutto".

    Podsumowując pracownik mógłby dostawać WIĘCEJ - a pracodawca mógłby w tym samym czasie płacić mniej - gdyby zmniejszyć koszty pracy!!!
    Np. analogicznie do powyższych liczb pracodawca mógłby płacić 3200 zamiast 3600 - a pracownik mógłby z tego dostawać 2700 zamiast 2100 - gdyby władza mniej z tego zabierała w postaci podatków i składek.


    A pułapka jaką widzę w proponowanej przez Pana retoryce jest np. taka:

    > jeśli ma (z mocy prawa) - opłacać jakieś składki z racji sprzedaży
    > (a bez sprzedaży - nie ma wynagrodzenia pracownika)
    > - to pracownik (czy to rozumie, czy nie)
    > MUSI WYPRACOWAĆ TE SKŁADKI SWOJĄ PRACĄ.

    ...że sugeruje - a przynajmniej tak może być odebrana przez pracowników - że pracodawca płaci z tego co zarobi na sprzedaży - a gdyby nie sprzedał - to by nie płacił wynagrodzenia - czyli skoro płaci to znaczy że sprzedaje z zyskiem.

    A to jest nieprawda przecież!
    Każdy prywatny przedsiębiorca o tym wie bo przekonał się na własnej skórze - że nikt mu NIE GWARANTUJE, że cokolwiek sprzeda ani nie gwarantuje zysków/przychodów ze sprzedaży!

    Tymczasem pracodawca GWARANTUJE pracownikowi wynagrodzenie jeśli ten dla niego pracuje.

    Czyli niezależnie od tego czy pracodawca zarabia czy dopłaca i ponosi straty w jakimś okresie - pracownikowi pensja się należy i tyle.

    Więc jak pracodawca nie sprzeda - to pracownik i tak dostać pensje musi za swoją pracę i pracodawca te pieniądze musi znaleźć w swojej kieszeni, przy braku sprzedaży - i całe ryzyko bankructwa i utraty majątku ponosi tylko i wyłącznie prywatny przedsiębiorca - czyli pracodawca.
    (i dlatego ma pełne prawo zarabiać więcej od pracownika i oferować wynagrodzenie takie jakie chce - a pracownik ma pełne prawo domagać się więcej i nie godzić się pracować za oferowane wynagrodzenie, jeśli uważa je za zbyt niskie)

    I obawiam się, że proponowana retoryka mogłaby tutaj wprowadzać ludzi w błąd - choć oczywiście to o czym Pan pisze nie podlega dyskusji i też trzeba o tym otwarcie mówić.

    (tylko właśnie, jaką retoryką - to już jest twardy orzech do zgryzienia)

    Jeszcze raz pozdrawiam :)
    Dlaczego w Polsce nie ma pracy!?
  • @imran 23:40:26
    Oczywiście, Przyjacielu - ja cały czas rozważam jak ZASTĄPIĆ obecny patologiczny system, w którym banki tworzą pieniądz.

    Mówię o tym jak można zwiększać podaż pieniądza W INNY SPOSÓB niż jest to robione obecnie.

    Tak naprawdę mówię o tym czyją własnością jest nowo wykreowany pieniądz - jeśli jego ilość się zwiększyła.
    I jest to własność wszystkich użytkowników pieniądza - to są pieniądze publiczne, mówiąc wprost.

    ...dzisiaj te publiczne pieniądze przywłaszczają sobie banki - a jedynym uczciwym rozwiązaniem jest oddać je właścielom, czyli wszystkim użytkownikom pieniądza - społeczeństwu, które danym pieniądzem się posługuje.

    (wykorzystanie tego jako podatek emisyjny – to tylko logiczna konsekwencja tego, że skoro skarb państwa ma w ręku kwotę (zwiększającą podaż pieniądza), którą musi oddać społeczeństwu tylko po to, żeby taką samą kwotę zebrać w podatkach – to są to dwie zupełnie zbędne i kosztowne operacje logistyczne (oddanie ludziom np. jednych 40 mld zł – i zebranie w podatku innych 40 miliardów zł) – skoro te pieniądze już są w skarbcu państwa, który dopiero co je wyemitował)
    UCZCIWA kreacja PIENIĄDZA zamiast grabieży
  • @ratus 11:23:25
    >> gdyby wszyscy jednocześnie chcieli pobrać oszczędności.
    >> Wtedy okazałoby się

    ..wtedy okazało by się, większość pieniądza w obiegu ma postać bezgotówkową - a gotówka to tylko niewielki procent całej podaży pieniądza.

    I dowodzi to - że banki kreują pieniądz w postaci bezgotówkowej - i że ilość pieniądza wykreowanego przez banki w postaci bezgotówkowej ZNACZNIE przewyższa ilość gotówki.

    Nikt nigdy nie twierdził że banki drukują gotówkę - więc proszę albo trzymać się tematu - albo popytać sąsiadów, którzy mają konto w banku albo kartę kredytową - to czy mogą PŁACIĆ i używać swoich PIENIĘDZY bez konieczności posługiwania się gotówką - w sposób elektroniczny (kartą płatniczą, przelewem internetowym, itp sposobami używania PIENIĘDZY - mimo, że gotówki można nie widzieć na oczy przez cały miesiąc - ani dostając wynagrodzenie przelewem - ani wydając pieniądze płacąc kartą płatniczą)

    Zgadzam się z Ultima Thule - to są tak proste rzeczy - że nie można tego nie rozumieć, że pieniądzem jest NIE TYLKO gotówka - i ilość pieniądza można zwiększać bez potrzeby drukowania gotówki.
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @ratus 10:28:58
    :)
    Ale to akurat nie ma znaczenia, niestety.

    ..nie pożyczam, nie trzymam... ale wydaję, prawda?
    Kupuję w sklepie po cenach aktualnych, dzisiejszych - a nie sprzed kilku lat, prawda?
    Kupuję po cenach, które ukształtowała m.in. większa podaż pieniądza - a nie po cenach jakie by były gdyby ilość pieniędzy się nie zwiększyła, prawda?

    Każdy kto tworzy pieniądz, kto zwiększa podaż pieniądza - odbiera pieniądze WSZYSTKIM jego użytkownikom "za pomocą" zjawiska naturalnego jakim jest spadek wartości pieniądza na skutek zwiększenia się jego ilości.

    To oznacza, że niezależnie od tego czy korzystamy z banków czy nie - banki odbierają nam wszystkim pieniądze poprzez mechanizm kreacji pieniądza bezgotówkowego w systemie bankowym.

    OPRÓCZ tego, banki przywłaszczają sobie jeszcze odsetki od tak wykreowanych pieniędzy (kredytów) - które również są własnością społeczeństwa - a mówiąc ściślej wszystkich użytkowników pieniądza.

    Więc po raz kolejny banki ograbiają nas wszystkich z pieniędzy - bo odsetki od wykreowanych kredytów to są pieniądze publiczne, najkrócej mówiąc - pieniądze publiczne zawłaszczone przez prywatne banki.
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @Freedom 10:22:02
    PS. zresztą wyjaśniałem to na samym początku:

    http://www.youtube.com/watch?v=0-KE1tbz2AY&list=PLe5XN-XXG1WsUsXqt2TL6_kh7mcfO0bDh
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @ratus 08:36:53
    Dlatego, że gdyby tak banki robiły - to tacy ludzie jak Ratus od razu chwycili by za widły i wywieźli bankierów na taczkach - bo od razu by zauważyli co jest grane...

    A tak, ludzie jak Ratus są ślepi jak krety, nic nie widzą, żyją w błogiej nieświadomości i się jeszcze cieszą i bronią banki...

    - dlatego banki wolą dopisać CZTERY zera, nacisnąć enter - (POŻYCZYĆ te pieniądze Ratusowi i innym jego ślepym rodakom na 10%)- i już są tysiąc razy bogatsze.

    pozdrawiam
    Jak BANKI tworzą PIENIĄDZE zniewalając całe społeczeństwa
  • @Ultima Thule 09:47:44
    ;) świetne porównanie! Czy pozwolisz, żebym się nim czasem posłużył jak będzie okazja? pozdrawiam!
    UWAGA! Minister finansów chyba oszalał!
  • @imran @prawi co wiec
    Panowie, liczyłem na trochę więcej dystansu z Waszej strony ;)

    Oczywiście, że nie chcą tego samego - chodziło mi o to, że jak ktokolwiek (nawet Ikonowicz) mówi w studiu, że POLACY ZA MAŁO ZARABIAJĄ - to to zdanie jest prawdziwe! Polacy za mało zarabiają, bo tak dużo z ich zarobków zabiera im państwo - co Korwin od 20 lat ponoć powtarza - a akurat w najważniejszym momencie, jak jest na wizji a obok ma Ikonowicza, to zamiast go skompromitować w prosty sposób, że podwyżka podatków = większa bieda - to on sie wdaje w pyskówkę na tematy gnojówkowo/śmieciówkowe.

    OBAJ - będąc w tv - chcą tego samego - żeby Polacy WIĘCEJ zarbiali - i dobrze wszyscy wiemy, że jak władza będzie Polakom JESZCZE więcej zabierać - to na pewno będą zarabiać MNIEJ a nie więcej.

    Więc jeśli zamiast przedstawić to w tak prosty sposób, zgadzając się z Ikonowiczem, że "owszem, Polacy zarabiają za mało" - i tu wyjaśnić w dziecinnie prostych słowach dlaczego tak jest - i pokazać jasno że tylko obniżka podatków jest jedynym rozwiązaniem żeby Polacy byli bogatsi - co automatycznie prowadzi do samokompromitacji pomysłów Ikonowicza - więc jeśli zamiast tego Korwin wdaje się w gnojówkowo/śmieciówkową wymianę zdań na PODSTAWIONY temat zastępczy - to moim zdaniem jest to klęska i woła to o pomstę do nieba.
    "Likwidacja śmieciówek" to FIKCJA medialna!
  • @BTadeusz 00:45:52
    Panie Tadeuszu,
    zaczynam się przekonywać, że ci co mają otworzyć oczy - zrobią to prędzej czy później, nic na siłę - a na tych co i tak będą mieli zawsze klapki na oczach - "z definicji" szkoda wysiłku, bo to i tak nie ma sensu.

    Nie potrzeba nam obudzić wszystkich - wystarczy 10 milionów ;)
    Reszta podziękuje nam później!

    Pozdrawiam!
    GOSPODARKA to nie PKB!
  • @imran 21:36:58
    ...chyba odłożę sobie lekturę tego linka na później - jeden stek z bzdur na tydzień mi w zupełności wystarczy - i tak mnie po nim mdli do tej pory ;)
    DŁUG PUBLICZNY - szczyt bezczelności
  • nie rozumiem
    Kochani,
    ja z historii czuję się mały i głupi jak nowo narodzone dziecko. Więc tutaj nie śmiem zabierać głosu.

    Natomiast przyznam, że nie rozumiem do końca sporu między Wami - bo wydaje mi się, że nie jest to spór o historię tylko dużo głębszy.

    A z tego co mi się wydaje - to oboje uważacie siebie za uczniów Chrystusa - czy się mylę?

    No więc nie rozumiem Waszej wzajemnej wojny podjazdowej bo przecież Chrystus mówi do nas bardzo prostymi słowami:
    "po tym poznają żeście uczniami moimi jeśli miłość wzajemną mieć będziecie"

    A Św. Paweł, apostoł powołany przez samego Chrystusa, dodaje: jeśli ktokolwiek (nawet sam anioł) będzie Wam głosił inną Ewangelię, niż tą którą otrzymaliście od Pana Jezusa Chrystusa - niech będzie przeklęty.

    Nie rozumiem więc - jak dwoje uczniów Chrystusa może się tak zażarcie spierać - i o co?
    Proszę, pomóżcie mi to zrozumieć...
    O tym, jak Zawisza Niebieski manipuluje historią Polski
  • @Ultima Thule 23:09:16
    Nie mówimy o mieszaniu pieniędzy - tylko o ich kopiowaniu do zwielokrotnionej postaci bezgotówkowej.

    ..i tak się akurat szczęśliwie złożyło - że na stopklatce do nagrania powyżej masz dokładnie widoczny wykres ROSNĄCEJ podaży pieniądza - więc nawet nie muszę nic więcej mówić.

    Oceń sam co tam widzisz - jesteś bystry facet - czy ilość pieniądza rośnie czy nie.

    A tutaj masz dane w tabelce - jeśli wykres sprawia Ci kłopoty w interpretacji:
    http://www.money.pl/gospodarka/wskazniki/pkb/
    BANKI i PIENIĄDZE - jak wydoić całe społeczeństwo
  • ko ko spoko ;)
    ...ja już Ci chyba pisałem, że uwielbiam Twój serial paradokumentalny - rewelka :)

    ...jesteś lepszy niż kogut Wołoszański w rysowaniu akcji słowem :)
    Drób Wybrany, Kurnik Obiecany...Wyjście na pustynię (odc.19)
  • @Ultima Thule 22:29:10
    ..problem w tym, że skutkiem jest zwiększenie ilości pieniądza w obiegu - a ludzie nie zdają sobie sprawy co to oznacza w praktyce.

    Niezależnie od tego co gwarantuje państwo ani czego świadomi są sami depozytariusze.

    A zwiększać ilość pieniądza można tylko na dwa sposoby:
    1) Uczciwie - z koszyścią dla całego społeczeństwa
    2) Nieuczciwie - kosztem całego społeczeństwa

    Obecnie odbywa sie to nieuczciwie - kosztem całego społeczeństwa - i w tym jest problem.
    BANKI i PIENIĄDZE - jak wydoić całe społeczeństwo
  • @interesariusz z PL 22:49:51
    To złudzenie - z premedytacją podtrzymywana iluzja, że państwo zabiera bogatym a daje biednym.

    Największe podatki płacą biedni (proporcjonalnie do tego co posiadają)

    Biedni biednieją - a bogaci się bogacą - taki jest prawdziwy kierunek dystrybucji bogactwa przez tzw. państwo.

    Tzw. państwo - to nie jest żaden osobny byt który nad nami czuwa - tylko pod tym pojęciem kryją się jacyć konkretni ludzie, zawsze.

    I przeważnie nie są to ludzie szlachetni o gołębim sercu, tylko zimne, wyrafinowane, przekupne typy bez żadnych skrupółów albo głupcy nie rozumiejący skutków swoich decyzji.

    I to działalność tych ludzi - czyli działalność państwa - powoduje popadanie społeczeństwa w biedę po to, aby wąska grupa żerująca na tzw. publicznych pieniądzach mogła się bogacić kosztem tegoż oszukiwanego społeczeństwa właśnie.
    Kity Premiera i majaczenia nowego Ministra Finansów nt BUDŻETU państwa...
  • @Jan Szczepanik 19:40:47
    Proszę o wybaczenie - postaram się aby to się więcej nie powtórzyło.

    (oryginalnie to zdjęcie było zrobione do artykułu "gwałt ekonomiczny" - i wydawało mi się adekwatne, a nie obleśne - ale przymuję z pokorą, że jego odbiór może być różny od mojego zamierzenia)
    Kity Premiera i majaczenia nowego Ministra Finansów nt BUDŻETU państwa...
  • @Ultima Thule 09:31:23
    > Zróbmy eksperyment myślowy

    Zróbmy eksperyment doświadczalny, w praktyce:

    Nie ma podatków a jedynym pełnoprawnym środkiem płatniczym jest złotówka.



    PS. Ale jest to jeden z niewielu sensownych argumentów za tym, żeby oprócz podatku emisyjnego istniał jakiś inny podatek, bardziej tradycyjny.
    Nie jest to argument silny ani ważący - ale warto go przynajmniej wziąć pod uwagę.
    Czy my się dobrze rozumiemy?
  • @imran 09:39:29
    > Ten błąd polega na tym, że mówisz o dodrukowaniu 200mld i odnosisz
    > to do agregatu M3. A to jest niemożliwe.
    > Drukując 200mld powiększyłbyś bazę M0.

    :) Imranie - upraszczając - M0 wchodzi w skład M3. Powiększając M0 powiększasz jednocześnie M3 - bo to zbiór zawierający w sobie M0.

    Ale to tak na marginesie. A na poważnie:

    Dobrze, podatek emisyjny nie musi być drukowany - niech na kontach bankowych sfery budżetowej poprostu pojawia się pensja co miesiąc, w formie bezgotówkowej.

    Niedługo w ogóle nie będzie pieniądza papierowego - będą tylko plastikowe karty, smartfony, chipy zaszyte w tyłku albo jakiekolwiek inne nośniki jednej prostej informacji: liczby posiadanych przez Ciebie złotówek - czyli będzie tylko pieniądz bezgotówkowy.

    Czy jak zniknie M0 - to będziesz twierdził, że pieniądz zniknął?
    Czy jak zniknie M0 - nie będzie możliwa emisja pieniędzy?

    Przecież to nie ma znaczenia czy masz 1000zł na koncie czy na stole w domu - to ciągle jest to samo 1000zł, które w każdej chwili możesz wypłacić/wpłacić - czyli zmienić jego postać z gotówkowej na bezgotówkową i odwrotnie.
    Czy my się dobrze rozumiemy?
  • @Ultima Thule 23:34:04
    > oni wszyscy myślą (myślą !!!???), że okresem rozliczeniowym dla ich
    > bredni o PKB, emisji itp. jest ROK !!!!!!

    ;) jest chyba gorzej - są chyba tacy co myślą, że wyemitowany pieniądz ma dokładnie rok, żeby się rozejść po gospodarce i odcisnąć swoje inflacyjne piętno - i koniec, ani dnia dłużej.
    Czy my się dobrze rozumiemy?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728    

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 76 komentarze: 2944
  • posty: 8 komentarze: 426