Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
128 postów 2542 komentarze

Powrót do normalności

Freedom - Idzie bieda - tyle, że to nie "kryzys" - a rezultat. To naturalny skutek tego, że świat stoi na głowie. Jedynym skutecznym sposobem wyjścia z biedy jest powrót do normalności. Normalność = bogactwo. Normalność = dobrobyt.

Robią nas w konia: Danymi GUS w Kaczora za "wielką biedę w Polsce"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Są kłamstwa, wielkie kłamstwa... i statystyka.

 

O  tym czy jesteśmy bogaci czy biedni świadczy to jak długo musimy pracować na naszą pensję czy emeryturę - i jak dużo możemy sobie za nią kupić.

Na ten sam bochenek chleba, czy litr benzyny biedny musi pracować dłużej niż bogaty.

Normalne, godne życie zaczyna się wtedy, kiedy robiąc codzienne zakupy nie musimy myśleć o pieniądzach - a na koniec miesiąca mamy jeszcze co odłożyć na później.


Jeśli zarabiamy mniej niż potrzebujemy na życie (czyli żyjemy "od pierwszego do pierwszego") - lub musimy liczyć się z każdym groszem zaspokajając swoje podstawowe potrzeby (jedzenie, odzienie, mieszkanie, transport), żeby starczyło nam pieniędzy na cały miesiąc - to jesteśmy biedni.
Mniej, bardziej - ale biedni.

I żadne dane statystyczne rzeczywistości zmienić nie mogą - bo mają z nią niewiele wspólnego. Mogą służyć jedynie celom akademickim lub zaklinaniu, zakłamywaniu rzeczywistości - żeby zamydlić ludziom oczy.


Zapraszam do obejrzenia kolejnego nagrania na kanale PodziemnaTV - oraz rozpowszechniania go w sieci:

 


https://www.youtube.com/watch?v=zqAroJ5IrzU










 

 

KOMENTARZE

  • Jaki zbieg okoliczności
    Miałem pomysł na notkę, ale nie zacząłem, bo trochę mam pracy ciężko mi się skupić na pisaniu.

    Tytuł miał być "LUDZIE RATUJCIE SWOJE DZIECI!!!"

    Inspiracją były banialuki jakie wypisuje na NEonie pewien wykształcony podobno (ale w to akurat wierzę, bo widać, że wiedzę posiada) ekonomista, a w treści chciałem ostrzec rodziców, żeby nie pozwolili dzieciom rozpocząć nauki na wydziałach ekonomii.
    Tam robią ludziom krzywdę. Normalny człowiek przestaje myśleć. Zaczyna tylko jak mantrę powtarzać rzeczy, które są oczywistym nonsensem.
    Rzeczony ekonomista NEonowy ostatnio przeprowadził wywód, dowodzący, że jeśli ludzie płacą składki do OFE, a OFE kupuje obligacje, to ich majątek rożnie (tych ludzi, co ciekawsze, bo że OFE to może prawda).
    Czyli skonkludował, że zadłużanie się państwa zwiększa majątek obywateli. No bo oddali doczesne dobra, które były im tylko ciężarem, a zyskali obietnicę bogactwa.
    A dobra obietnica, jest więcej warta niż całe skarby świata.

    A znowu prof. (ekonomii :)???!!!) Senyszyn, stwierdziła, że zwiększanie liczby urzędników administracji jest korzystne nawet jak ci urzędnicy nie mają co robić i pierdzą w stołki, bo państwo zaoszczędza w ten sposób na zasiłkach które musiałoby im płacić.

    Ale takich idiotyzmów słyszę wiele prawie codziennie słuchając w samochodzie Tokfm. Z ust wykształconych ekonomistów.

    I oni sobie tego nie gadają ot tak, bo sobie coś tam bredzą.
    NIe. Oni są w stanie to dokładnie wyliczyć, mogą nawet pracę dyplomową na każdy z tych tematów spłodzić. I w tej pracy będzie tyle mądrych rzeczy, że ja bym nawet nie pokusił się o próbę ich zrozumienia.


    A czy to jest tylko specyfika ekonomistów?
    Czy są inżynierowie np. budownictwa, którzy projektując energooszczędny dom, przeprowadziliby całą analizę kalkulując wszelkie straty cieplne koszty, uwzględniają współczynniki przenikalności każdego centymetra kwadratowego budynku, a następnie ogłosili z dumą;
    odkryliśmy, że największy komfort dla użytkowników można będzie uzyskać budując dom bez okien 20m pod ziemią.
    Mamy na to dokładne wyliczenia. Ktoś uważający, że domy z oknami są lepsze jest nieukiem, nie rozumie po prostu nowoczesnych metod analizy bilansu cieplnego w funkcji komfortu życia jednostek osobowych na powierzchnię kwaterunkową.

    Chyba takich inżynierów nie ma.
    Zdaje się, że to tylko wydziały ekonomiczne są kuźnią bardzo dobrze wyedukowanych jednostek, którym zabrany został dar używania rozumu.

    Jakie szczęście, że moja czternastoletnia córka chce zostać żołnierzem służb specjalnych a nie ekonomii. To dużo bezpieczniejsze.
  • @imran 21:47:41
    Powiem Ci tak, przyjacielu - gdyby sam czasem nie słyszał podobnych kwiatków na własne uszy - to bym chyba Ci nie uwierzył, że ktoś może takie rzeczy jak cytujesz opowiadać publicznie - i nie spalić się ze wstydu...

    ...żyjemy w dziwnych czasach, żeby nie powiedzieć "przerażających"...

    Czasem nie można oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia już z nowym gatunkiem ludzkim: człowiek bezrozumny
  • @Freedom 19:59:58
    Panie Konradzie
    Przyszedł mi do głowy kontrargument na zbawczą funkję popytu kreowanego przerz urzędników w gospodarce.
    Otóż zakupy urzędników (w ogóle budżetówki) - to tak - jakby producent samochodów sam od siebie je wykupywał (po cenie rynkowej... czyli Z PODATKIEM).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 76 komentarze: 2944
  • posty: 8 komentarze: 430