Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
128 postów 2542 komentarze

Powrót do normalności

Freedom - Idzie bieda - tyle, że to nie "kryzys" - a rezultat. To naturalny skutek tego, że świat stoi na głowie. Jedynym skutecznym sposobem wyjścia z biedy jest powrót do normalności. Normalność = bogactwo. Normalność = dobrobyt.

Jak BEŁKOT uniemożliwia rozmowę o gospodarce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Błagam: zacznijmy rozmawiać poważnie o gospodarce: rzeczowo i prostym językiem o konkretach - bo spory jakie toczymy są absurdalne!

...i nie zauważamy, że tak naprawdę w kwestiach zasadniczych wszyscy chemy tego samego - i wiemy co jest dobre dla gospodarki. Tylko tego nie widzimy spod potoku słów-haseł, którymi posługujemy się w sporach. Dlatego apeluję: przestańmy w dyskusjach używać takich słów jak: "sgr, wolny rynek, socjalizm, liberalizm, interencjonizm, konkurencja" itp, nieprecyzyjnych skrótów myślowych - a przekonamy się w mig, że WSZYSCY CHCEMY przeważnie TEGO SAMEGO, jeśli chodzi o konkrety:


- jak najmniejszych podatków dla zwykłych ludzi
- jak najmniej urzędników
- skutecznego zakazu kradzieży
- skutecznego zakazu oszukiwania, naciągania i kiwania ludzi
- skutecznyego zakazu współczesnego niewolnictwa
- aby niemożliwe było wykorzystywanie jednych przez drugich (również za pomocą ukrytych mechanizmów grabieży)

I są to te same cytaty z wypowiedzi kłócących się stron - jeśli się wyłapie konkrety z komentarzy pełnych ideologicznych frazesów!



Do napisania tej notki słoniła mnie jedna wypowiedź, która padła w dyskusji między zwolennikami wolnego rynku oraz społecznej gospodarki rynkowej - które są, tak na marginesie, bardzo podobnymi koncepcjami jeśli się wydestyluje konkrety (jak podane powyżej przykłady) - i uważam, że powinny ŁĄCZYĆ swoich zwolenników - a nie ich dzielić!

Ale jak tu zauważyć, że mamy takie same postulaty gospodarcze - skoro rozmowa bardzo szybko przestaje dotyczyć gospodarki - oto cytat:

"Jak kiedyś wyjaśnił jeden wolnorynkowiec, sprzedaż mającemu zawał tabletki nitro wartej 1zł za milion to dobrowolna transakcja rynkowa."

Otóż zarówno temu "wolnorynkowcowi" który w tak niedorzczny sposób chciał coś "wyjaśnić" - jak i ludziom, którzy używają tego przykładu przeciw wolnemu rynkowi, chcę powiedzieć jedno:


Ten absurdalny przykład nie ma nic wspólnego ani z żadną rynkową transakcją, ani z gospodarką, ani z żadnym rynkiem.
Jest zwykłym draństwem, jak każde nieudzielenie pomocy potrzebującemu - i jest tak samo możliwy w każdym ustroju, w każdych warunkach - bo nie ma nic wspólnego z gospodarką.


"Jak to!?" zapytacie pewnie - "dlaczego nie ma nic wspólnego z gospodarką?" 
Odpowiadam więc:
 

Bo ustrój gospodarczy dotyczy prowadzenia działalności gospodarczej - a nie prywatnego życia jakiś 2 osób i absurdalnej sytuacji w jakiej mogłyby się teoretycznie znaleźć.


Bo ustrój gospodarczy decyduje o tym, co trzeba zrobić żeby rozpocząć działalność gospodarczą, jakie spełnić formalności, jakie są koszty pracy, kogo wolno zatrudnić i na jakich warunkach, jakie są obowiązki biurokratyczne i podatkowe, jaką działalnośc wolno podjąć bez koncesji, a jaka wymaga zezwolenia, itp, itd. - a nie o tym co trzeba zrobić jak się spotka chorego/umierającego człowieka.

Bo jak się kupuje zimną pepsi - to sprzedawca nie pyta jak bardzo jesteśmy spragnieni, bo to nie ma żadnego wpływu na cenę puszki pepsi.

Bo jak zamawiamy obiad w restauracji - to nie ma żadnego znaczenia czy umieramy właśnie z głodu, czy nie - płacimy taką samą cenę z karty dań, poprostu.

I wreszcie jak kupujemy jakiś lek w aptece - to płacimy za niego taką samą cenę, niezależnie od tego czy go za chwilę wyrzucimy do śmieci - czy właśnie umieramy i ten lek ma nam uratować życie...


A zacytowana sytuacja czyjegoś zawału serca nie ma nic wspólnego z gospodarką - jest tylko bezsilnym bełkotaniem bez ładu i składu świadczącym o kompletnym braku wiedzy w dyskutowanym temacie - czyli ustroju gospodarczego.
I taka dyskusja jest wówczas bezcelowa i nie na temat, bo to nie jest rozmowa o gospodarce tylko jakieś nie mające związku z gospodarką wygłupy...

Dlatego proponuję aby o gospodarce publicznie zabierały głos tylko osoby, które potrafią się wypowiedzieć jasno i prosto o konkretach, BEZ
 używania takch słów-haseł jak: "sgr, wolny rynek, socjalizm, liberalizm, interencjonizm, konkurencja" itp.

Spróbujmy tak porozmawiać - mo
że się okaże, że więcej nas wszystkich łączy niż dzieli...
...i zamiast się sprzeczać powinniśmy razem walczyć o "Społeczną Gospodarkę Wolnorynkową"

(pisząc "nas", mam na myśli wszystkich uczciwych, normalnych ludzi, którym le
ży na sercu dobro Polski i Polaków)



PS. W komentarzach pojawiło się pytanie o "współczesne niewolnictwo" - więc uzupełniam wpis:

Pojęcia wydawały mi się jasne dla wszystkich - ale może w takim razie podam definicje, żeby było klarowniej:

Kradzież to przecież odebranie komuś jego własności WBREW jego woli (niezależnie od tego czy robi się to osobiście czy za pomocą pośrednika i niezależnie od tego czy się użyje siły, podstępu, oszustwa, wyłudzenia czy innej nieuczciwej praktyki.)
Czy można inaczej rozumieć kradzież?

Niewolnictwo to zmuszanie kogoś do pracy (nakaz pracy) przez kogoś innego. (Tzn. że ktoś jest zmuszany do pracy przez kogoś innego i na rzecz kogoś innego)
Niewolnik to ten co musi pracować na swojego "pana" WBREW swojej woli.
I również nie na znaczenia czy zmusza się osobiście czy za pomocą pośredników - oraz jakich metod przymusu się użyje: siły, przymusu fizycznego, podstępu czy przymusu prawnego.

Współczesne niewolnictwo od klasycznego niewolnictwa różni się więc tylko tym, że siłę zastąpiono podstępem i oszustwem - a przymus fizyczny przymusem prawnym.

 


Wydatki państwa: zwiększać czy ciąć?  <<  prev  ||  next  >> Społeczna Gospodarka Wolnorynkowa 


 

 

 

KOMENTARZE

  • WOJNA ...
    Nie do końca, Freedom ...

    Wyobraź sobie sytuację, że gdzieś wybucha wojna domowa (np. jak było na Bałkanach).

    W pewnym regionie zniszczenia są bardzo duże, a drogi napadane przez oddziały z obydwu stron (chaos, partyzantka itp.).

    Ludność głoduje, nie dociera żywność, brak infrastruktury produkcyjnej.

    Są ludzie gotowi tam jechać ciężarówkami, ale dla pieniędzy. Dowiozą chleb, ale będą za niego żądali złota, dolarów itp. i to w cenie znacznie przekraczającej "cenę godziwą" ...

    No i mamy problem !!!!

    Jeżeli mamy SGR, to tego typu praktyki będą zwalczane ! (jako "groźna społecznie spekulacja").

    W przypadku Wolnego Rynku nie będzie żadnej ingerencji.

    W przypadku SGR dojdzie do ograniczenia dostaw żywności i oczywiście sporo ludzi umrze z głodu (ale przynajmniej nikt nie sprzeda chleba po lichwiarskiej cenie !).

    W przypadku Wolnego Rynku ludzie utracą sporo kosztowności, ale przeżyją ...

    Czyli jednak dyskusja o lekarstwie za milion ma sens ...

    (choć niekoniecznie musi być to tak oczywista i gigantyczna różnica ...)
  • @Ultima Thule 01:11:19
    Ale my mówimy o czasach pokoju, nie wojny.
    Na wojnie nie da sie wprowadzić wolnego rynku, ani niczego innego.
  • Zły podział
    Przykro mi, ale nie ma i nie będzie porozumienia między ludźmi rozsądnymi i głupcami.
    To co wypisują liberałowie nie tylko nie umożliwia żadnego konsensus, ale w ogóle nie nadaje się do dyskusji. Na NE sztandarowym przykładem jest GPS (podpisuje się też GPS65 i GPS1965). Wypisuje jakieś idiotyzmy, a każdego, kto to oceni w sposób adekwatny oskarża o "podsrywanie" i wyzywa od "internetowych mend".
    Jak mamy prowadzić rzeczową dyskusję z kimś, kto dochodząc do zasadniczej sprzeczności własnych poglądów z Katechizmem Religii Katolickiej nie powie: 'pomyliłem się', albo 'nie jestem katolikiem', tylko twierdzi że w Katechizmie jest błąd?
    Co do SGR - to dzięki takim durniom (ale też - niestety - zwolennikom upychania socjalizmu pod tym hasłem) nie ma sensu żadna dyskusja na ten temat.
    Inna grupa, to zwolennicy JKM. Do większości z nich dotarło już, że wygaduje on androny, ale nie przyjdzie im do głowy, że to dureń - tylko robią z niego agenta.
    Naprawdę szkoda czasu.
  • Nie tylko bełkot
    Ale i inwektywy. Czołowi apolegeci "n-tego etapu reformy", jak mądrala powyżej ograniczają wszelką dyskusję do chamskich obelg, choć "głupiec" to termin dość lajtowy w porównaniu do stosowanego przez serdecznego przyjaciela naszego bohatera, Nikandra: "pojeb". Mniejsza z tym.
    Do artykułu mam pewne zastrzeżenia (co do jednej kwestii zgadzam się z Ultimą), mianowicie czym jest "współczesne niewolnictwo"? Dla mnie jest to bęz wątpienia podatek dochodowy, ZUS oraz np. obowiązkowa służba wojskowa (szczęśliwie uchylona, miejmy nadzieję na długo, w naszym kraju).
  • Wezwanie może i ze szczerego serca płynące.
    Ale ja nie chcę:
    - skutecznego zakazu kradzieży
    - skutecznego zakazu oszukiwania, naciągania i kiwania ludzi
    - skutecznyego zakazu współczesnego niewolnictwa
    - aby niemożliwe było wykorzystywanie jednych przez drugich (również za pomocą ukrytych mechanizmów grabieży)
    Jakby takie zakazy były możliwe dawno byłyby zastosowane.

    Ja chcę aby państwo sprzedającego tabletkę nitro za milion powiesiło na pierwszej wolnej gałęzi. Jestem skłonny na takie państwo łożyć podatki.
  • @Ultima Thule 01:11:19
    „Są ludzie gotowi tam jechać ciężarówkami, ale dla pieniędzy. Dowiozą chleb, ale będą za niego żądali złota, dolarów itp. i to w cenie znacznie przekraczającej "cenę godziwą" ...”

    A może przedstawiciele SGR dokonali by nacjonalizacji większości majątku i wysłali scentralizowane zamówienie na chleb dla wszystkich.
    Skutek ten sam co przy „wolnym rynku” nikt nie ma pieniędzy wszyscy są najedzeni.
  • @nikander 09:21:36
    tylko pamiętaj, że jeżeli nie będzie można sprzedać "tabletki z milion", to W OGÓLE TEJ TABLETKI NIE BĘDZIE !!!

    Bo z jakiegoś powodu ma ona taką cenę. Gdyby była łatwo dostępna i każdy by ją miał, to nigdy jej cena nie byłaby tak wysoka !

    Dopiero ograniczony dostęp do danego dobra (przy jednoczesnym dużym na niego popycie) powodują wzrost ceny !!!

    A więc należy zadbać o to, aby była KONKURENCJA, a to oznacza WOLNY RYNEK !!!

    I wtedy tabletki będą po 2,99 zł

    A jeżeli za ceny weźmie się ministerstwo, to wzrosną one do 100, 200, 500 zł.
  • DOBROWOLNOŚĆ UMÓW
    Problem tabletek za milion dotyczy tak naprawdę kwestii dobrowolności zawierania umów.

    Zostawiając abstrakcyjny przykład z tabletką nitro za milion, pozostaje kwestia - co to znaczy dobrowolna umowa?

    Ja, a pewnie i inni "wolnorynkowcy" uważam, że umowa jest dobrowolna o ile strony w momencie jej zawierania dokładnie rozumieją jej sens, żadna strona nie ukrywa niczego, nie wprowadza celowo w błąd, nie wywiera nacisku, szantażu, jakiejkolwiek przemocy.

    Jednakże wielu ludzi (i stąd się zapewne wziął ten przykład) jest zdania, że warunki w których znajduje się jedna ze stron, są czynnikiem "zmuszającym" ją do zawarcia umowy. I to przesądza o jej nie-dobrowolności.

    Podobna różnica będzie dotyczyć określenia zysku, czy straty.
    Jeżeli umowa jest dobrowolna, to z definicji; każda ze stron musiała odnieść zysk. Bo zysk rozumiemy w sensie subiektywnym, ocenianym w momencie zawarcia umowy, a nie po fakcie.

    Ale są tacy (nie nazywam ich), którzy uważają inaczej. Mianowicie, że nie ma subiektywnego zysku. Jest zysk obiektywny, czyli ogólnie uznawany.
    Więc jeżeli ktoś przepłacił; zawarł umowę np, na kupno powyżej pewnego zakresu cen w których inni podobne transakcje zawierają to znaczy, że poniósł obiektywnie stratę, więc nie mogła to być dobrowolna umowa.

    Tak więc wynikałoby z tego, że jeżeli zgodziłbym się na pracę w firmie X za 1/10 zwyczajowego wynagrodzenia, ponieważ pracuje tam również sekretarka szefa, której codzienny widok jest dla mnie cenniejszy niż kasa, więc subiektywnie ta umowa jest dla mnie korzystna, to ci dyskutanci (których nie nazywam) będą i tak uważali, że ja poniosłem stratę i trzeba mnie przed złym kapitalistą bronić. (a może przed samym sobą?)

    Tego w skrócie, według mnie dotyczy spór.
  • @nikander 09:21:36
    >Ja chcę aby państwo sprzedającego tabletkę nitro za milion powiesiło na pierwszej wolnej gałęzi. Jestem skłonny na takie państwo łożyć podatki.

    Tak, a ja chcę żeby powiesić wszystkich bandytów i złodziei. Stalin nawet podał z góry ich liczbę.

    W sensie deklaratywnym się z Tobą Nikanderze zgadzam, ale podaj jakąś propozycję przepisu prawnego, bo rozmawiamy o państwie, a nie o samosądach.

    "Zabrania się pod karą śmierci sprzedawać tabletek za milion"?

    "Zabrania się sprzedawać po cenie innej niż to robią inni"?

    Masz jakąś propozycję?
  • @
    To, co dla mnie jest najbardziej nieznośne w III RP nie ma nic wspólnego z żadną ideologią, Nasze państwo jest państwem idiotów. Dlatego za straszne przestępstwo uważa się nazwanie durnia durniem (podobnie jak nazwanie zabójcy zabójcą). A wszystko po to by takie kretyńskie dyskusje jak powyżej mogły nas zalewać przeszkadzając normalnym ludziom w dotarciu do prawdy.
    Skąd wiemy, że Boga nie ma? No bo jeśli jest, to stworzył człowieka, ale go nie opatentował i nie bierze tantiemów. A jak odkrył jeden z durni powyżej - jeśli coś nie kosztuje - to nie może powstać.
  • @imran 10:24:00 @nikander 09:21:36
    Nikander:
    > chcę aby państwo sprzedającego tabletkę nitro za milion powiesiło na
    > pierwszej wolnej gałęzi.

    Imran:
    > się z Tobą Nikanderze zgadzam, ale podaj jakąś propozycję przepisu
    > prawnego, bo rozmawiamy o państwie, a nie o samosądach.
    > Masz jakąś propozycję?


    Panowie - O TO PRZYKŁAD, że dokładnie chodzi wszystkim uczciwym ludziom O TO SAMO !!! :)

    JEST ROZWIĄZANIE - dość oczywiste i wspólne dla wszystkich, jeśli zaczniemy go szukać - a nie obrzucać się ogólnikami, posłuchajcie:

    Nikander, skoro odrzuciłeś, nie chciałeś zakazu kradzieży i oszustwa - to Imran słusznie pyta na jakiej PODSTAWIE chcesz kogokolwiek ukarać?
    Bezprawnie? To wówczas stajesz po jednej stronie z anarchistami, czyli bezprawiem, brakiem państwa de facto. Tak nie można.

    Imranie, słusznie pytasz o podstawę ukarania w tym absurdalnym przypadku - ale dla mnie taka podstawa jest oczywista w normalnym państwie.

    Nie wiem czy znacie "Kupca weneckiego" Szekspira - ale tam jest podobnie absurdalna sytuacja, która zostaje rozwiązana po "naszej myśli" - ale z poszanowaniem i na podstawie prawa.


    I naprawdę, w państwie, które gwarantuje dobrowolność i uczciwość wszystkich relacji między ludźmi (patrz Nowa wizja państwa), w którym obowiązuje zakaz kradzieży, oszukiwania i m.in. WYŁUDZANIA pieniędzy - sprawa jest dość oczywista.
    (i powtarzam, że nie ma to nic wspólnego z ustrojem gospodarczym!)

    Bo są dwie możliwości rozstrzygnięcia:
    1) albo mamy do czynienia z oszustwem i wyłudzeniem (jeśli pieniądze zostały przekazane) - i wówczas "czapa" dla oszusta
    (takim samym jak np w sytuacji, kiedy mamy wypadek, i nasz samochód zostaje odholowany, podczas gdy my leżymy nieprzytomni w szpitalu - a następnie przychodzi faktura za odholowanie na kwotę 5 razy większą niż jest w cenniku danej firmy - to jest takie samo oszustwo i wyłudzenie)

    2) albo jeśli "zawałowiec" po prostu nie przekazał pieniędzy, czyli nie chce zapłacić "umówionego" miliona - to mamy oczywiście sytuację niedotrzymania umowy kupna-sprzedaży tabletki - podkreślam - WARTEJ 1 zł.
    Towar przekazano - a pieniędzy nie.

    W takiej sytuacji Sąd (czyli siła państwa) powinien oczywiście sprawić, że "zawałowiec" wypłaci odszkodowanie wraz z nawiązką - czyli musi zapłacić "poszkodowanemu" powiedzmy CZTEROKROTNOŚĆ wartości towaru, który kupił - ale za który nie zapłacił zgodnie z umową.

    Czyli 4 zł w takim przypadku.

    Rozumiecie mnie, Panowie?
    Mamy podstawę prawną, mamy normalne państwo - i mamy OCHRONĘ ludzi uczciwych przed wszelkimi próbami oszustwa, podstępu, kradzieży czy wyłudzenia.

    TO JEST DLA MNIE NORMALNOŚĆ :)

    Zapraszam:
    http://freedom.nowyekran.pl/tag/66591,nowa-wizja-panstwa

    http://m.nowyekran.pl/8da7427dcb08a73b61695b2ba3a1b19e,0,0.jpg
  • @Ultima Thule 10:01:54
    "Bo z jakiegoś powodu ma ona taką cenę. Gdyby była łatwo dostępna i każdy by ją miał, to nigdy jej cena nie byłaby tak wysoka !

    Dopiero ograniczony dostęp do danego dobra (przy jednoczesnym dużym na niego popycie) powodują wzrost ceny !!!

    A więc należy zadbać o to, aby była KONKURENCJA, a to oznacza WOLNY RYNEK !!!

    I wtedy tabletki będą po 2,99 zł"

    - czyli zlikwidować prawo patentowe i autorskie. To automatycznie ustali ceny takimi jakie powinny być. Jeżeli firmy nie będą mogły już konkurować na żadnej (nazwijmy to podstawowej: materiały, organizacja pracy, kadra itd) płaszczyźnie będą musiały pójść w kierunku wynalazczości. Więc też przyśpieszy a nie zwolni to rozwój naukowy i innowacyjność. A wynalazczość też będzie bardziej ekonomiczna.
    Ten co uważa, że nie będzie wynajdywał bo go okradają z "myśli" to niech nie wymyśla. Zostanie w tyle.
  • @Ultima Thule 10:01:54
    Proszę Cię, Przyjacielu - przestań.

    Już Ci Circ napisała, że mówimy o gospodarce a nie o wojnie, Marsie, czy innych nibylandiach - nie tędy droga, więc przestań.

    Po drugie, co ważniejsze - zwracam uwagę, że ten idiotyczny przykład dotyczył "tabletki wartej 1 zł" (oczywiście umownie "1zł") czyli chodzi dokładnie o sytuację, że JEST ŁATWO dostępna, tak łatwo że kosztuje ok 1zł !!!

    Twój drugi komentarz jest więc również zupełnie nietrafiony - choć oczywiście wiem co masz na myśli. Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
  • @ozimina2 09:09:49
    > Nie tylko bełkot
    > Ale i inwektywy.

    Racja. Dlatego ponawiam apel: dyskutujmy rzeczowo i konkretnie, bez słów-haseł - i oczywiście bez inwektyw.

    Osoby, które nie potrafią wyrazić swoich poglądów bez inwektyw i wymienionych skrótów-myślowych - są niekompetentne do rozmowy o gospodarce.
    Proszę je ignorować.
  • @Jerzy Wawro 07:43:52
    > Przykro mi, ale nie ma i nie będzie porozumienia między ludźmi
    > rozsądnymi i głupcami.

    Panie Jerzy, sam Pan zauważył, że tak jak wśród wolnorynkowców są anarchiści, którzy niewiele rozumieją - tak samo wśród SGR'owców są socjaliści, którzy też niewiele rozumieją.

    Więc linia podziału na ludzi rozsądnych i głupców nie ma nic wspólnego z podziałem na wolnorynkowców i trzeciodrogowców.

    I to poruszam w powyższej notce: zacznijmy rozmawiać poważnie, rzeczowo i konkretnie o GOSPODARCE - wśród ludzi, którzy potrafią wyrazić swoje poglądy bez etykietek, hasełek i inwektyw - a okaże się, że WIĘCEJ NAS ŁĄCZY NIŻ DZIELI.
  • @ozimina2 09:09:49
    > mianowicie czym jest "współczesne niewolnictwo"?

    Pojęcia wydawały mi się jasne dla wszystkich - ale może w takim razie podam definicje, żeby było klarowniej:

    Kradzież to przecież odebranie komuś jego własności WBREW jego woli (niezależnie od tego czy robi się to osobiście czy za pomocą pośrednika i niezależnie od tego czy się użyje siły, podstępu, oszustwa, wyłudzenia czy innej nieuczciwej praktyki.)
    Czy można inaczej rozumieć kradzież?

    Niewolnictwo to zmuszanie kogoś do pracy (nakaz pracy) przez kogoś innego. (Tzn. że ktoś kogoś przymusza do pracy, na rzecz tego pierwszego)
    Niewolnik to ten co musi pracować na swojego "pana" WBREW swojej woli.
    I również nie na znaczenia czy zmusza się osobiście czy za pomocą pośredników - oraz jakich metod przymusu się użyje: siły, przymusu fizycznego, podstępu czy przymusu prawnego.

    Współczesne niewolnictwo od klasycznego niewolnictwa różni się więc tylko tym, że siłę zastąpiono podstępem i oszustwem - a przymus fizyczny przymusem prawnym.
  • @Cezary Bialik 09:53:20
    ...i zmusi kierowców do ryzykowania za bezdurno a jak odmówią to kula w łeb. Większość tego żarcia trafiła by w łapy przeciwnika. Kierowca mający interes w dostarczeniu towaru dostarczy go skuteczniej.
  • all
    Zacznijmy od ustalenia Idei przewodniej z której wyrośnie nowy system gospodarowania zasobami ludzkimi.
  • @imran 10:18:40
    > Tego w skrócie, według mnie dotyczy spór.

    Masz zapewne rację, Imranie.

    Ale nadal twierdzę, że to nie jest spór gospodarczy - tylko światopoglądowy - i jak wykazałem w przykładzie opisanym wyżej w komentarzu do Ciebie i Nikandera - jest on zupełnie BEZCELOWY i bezsensowny.

    Bo dobre prawo ma chronić uczciwość i dobrowolność relacji między ludźmi. Kropka. Taka powinna być zasada rozstrzyganie sporów.

    I jest ona wystarczająca - aby takie przypadki nadużyć (jak w absurdalnym przykładzie z tabletką) mogące się zdarzyć - podkreślam - W KAŻDYM ustroju gospodarczym - odpowiednio karać/napiętnować/wykluczyć.
  • @korwinista 11:35:34
    no i tego właśnie Cezary nie może pojąć ...
  • @circ 01:19:49
    A czymże jest czarny rynek w gospodarce wojennej??? Czy aby nie wolnym rynkiem, nie regulowanym przez państwo/okupanta a przez popyt i podaż???

    W stanie wojennym również funkcjonował czarny rynek i dzięki temu ludzie jakoś żyli. Nie kupowałaś cielęciny od baby? Miałaś jej za złe że cena jest kilkakrotnie wyższa niż na kartki? Baba dostarczała do domu dowolną ilość a po kartkowe trzeba było stać po kilka godzin żeby dostać "200g z kością". Tęsknisz za tym???
  • @Pablo Pakero 11:12:08
    > czyli zlikwidować prawo patentowe i autorskie.

    Bardzo celna uwaga: patentowe zlikwidować, autorskie majątkowe zlikwidować - autorskiego powinno zostać (uznanie autorstwa).

    Prawa patentowe są sprzeczne z uczciwością i dobrowolnością relacji między ludźmi z jednego prostego powodu - to że ktoś wpadł na jakiś pomysł - NIE ZNACZY, że nikt inny na świecie by na niego nie wpadł.

    Pierwszeństwo i autorstwo jest więc godziwym "wynagrodzeniem" dla pomysłodawcy - ale "zakaz" wymyślania "tego samego" przez innych ludzi jest naruszeniem ludzkiej wolności, jest ZŁYM prawem.
  • jeszcze raz
    Zacznijmy od ustalenia Idei przewodniej z której wyrośnie nowy system gospodarowania zasobami ludzkimi.
  • @Freedom 11:40:45
    Nie uwzględniasz jednej rzeczy:

    Tak naprawdę nie ma żadnych "ustrojów" - jest jedynie CHWIEJNY STAN RÓWNOWAGI pomiędzy przemocą ze strony różnych sił interesów. Tak było od milionów lat ...

    Najkrócej można by każdy ustrój sprowadzić do anarcho-kapitalizmu (tym de facto był ZSRR, PRL, obecne USA, USA sprzed 250 lat itp. itd.

    A ludzie tak długo stosują się do prawa, jak im się to opłaca. W pewnym momencie oleją je, zastosują przemoc i zostanie dokonana ZMIANA ...

    I tego ten przykład z tabletką nie pokazuje !!!

    Bo prawda jest taka: gdyby sprzedający tabletkę dał taką cenę, to zostałby ZAMORDOWANY i tabletkę by mu zabrano. Albo gdyby mu ktoś zapłacił, to potem by go okradziono i zamordowano ...

    Nie utrzyma się jeden bardzo bogaty wśród milionów biedaków !!!

    Jedynie SIŁĄ mógłby wyegzekwować swoje oczekiwania, ale skoro siłą, to to i tak nie ma znaczenia, jaki mamy "ustrój", bo wszystko i tak sprowadza się do przemocy ...
  • @Freedom 11:27:04
    Brakuje mi rozważań o roli gospodarki.
    Bo od tego trzeba zacząć.
    Tu proponuje Pan już rozwiązania w odniesieniu do sytuacji.

    Bez wstępu - nie da się osiągnąć porozumienia, a nawet ustalenie tych prostych pojęć bazowych - będzie chyba niemożliwe.

    Nikander - zamordysta, kandydat na Dzierżyńskiego.
    Tyle, że Po Dzierżyńskim byli Jagoda, Beria itp.

    inni - podbne, acz odrębne inklinacje.
  • @LosHelios 11:49:50
    Idea może być tylko jedna: uczciwość, dobrowolność (dobra wolność jak kto woli) i sprawiedliwość.

    Co wynika wprost z Ewangelicznej nauki Jezusa z Nazaretu.
  • Przykład z tabletką
    jest równie debilny jak straszenie umieraniem ludzi na ulicach po prywatyzacji lecznictwa. Nie służby zdrowia bo ze służbą to nie ma już dawno nic wspólnego.

    Kretyni dający taki przykład niech wejdą do dowolnej apteki i poproszą o jedną tabletkę ratującą życie. Aptekarz odmawiający pomocy staje przed sądem za nieudzielenie pomocy w sytuacji zagrożenia życia.

    Drugą sprawą jest to że w interesie aptekarza jest sprzedać czy nawet dać tabletkę bo ani "oskubany" ani martwy klient nie przyjdzie KUPIĆ nic więcej.
  • @Freedom 11:27:04
    > Więc linia podziału na ludzi rozsądnych i głupców nie ma nic wspólnego z podziałem na wolnorynkowców i trzeciodrogowców.

    z tym akurat trudno się nie zgodzić
  • @korwinista 11:56:14
    > Przykład z tabletką jest równie debilny jak straszenie umieraniem
    > ludzi na ulicach po prywatyzacji lecznictwa.

    Zgadza się. To ta sama kategoria pseudo-argumentów, wygłupów (podobnie jak przykład wojny, w rozmowie o gospodarce i państwie)

    Pomijając zupełnie fakt, że to DZISIAJ ludzie umierają "na ulicach", albo czekając miesiącami na specjalistyczny zabieg, albo nie mogąc wykupić leków, bo ich na to nie stać albo protestując głodówką przeciwko przemocy aparatu państwa...
  • Pomysł na pojednanie
    Skoro SGR kojarzy się z socjalizmem, a Wolny rynek z lichwiarstwem to wprowadźmy pojęcie Społecznej Gospodarki Wolnorynkowej. Wolny rynek będzie w niej istniał, ale równolegle będzie można prowadzić przedsięwzięcia gospodarcze w ramach umów społecznych. Byłoby to powiązane z istnieniem lokalnego pieniądza, który byłby emitowany na pokrycie konkretnych przedsięwzięć i za ogólną zgodą danej społeczności. Należy również odzielnie uregulować kwestie autorskie i patentowe w ramach działalności społecznej.
  • @korwinista 11:43:47
    //A czymże jest czarny rynek w gospodarce wojennej??? Czy aby nie wolnym rynkiem, nie regulowanym przez państwo/okupanta a przez popyt i podaż???//

    Tyle, że czarnego rynku nie wprowadzają żadni liberałowie, ani politycy, bo on jest naturalny i wprowadza się sam z konieczności.
  • Wolny Rynek (WR)
    Przede wszystkim trzeba wg. mnie ustalić, że człowiek który bierze od drugiego człowieka 1mln PLN za tabletkę, wartą 1PLN w czasie zwału to nie jest wolnorynkowcem ale zwykłym s****synem...

    Wolny rynek ma to do siebie, że nikomu niczego nie narzuca, tak więc trzeba między bajki wsadzić koncesjonowanie DG, wszak WR to przede wszystkim wolność wyboru i wolność zawierania transakcji. I od tego wara tzw. państwu (czytaj urzędnikom i politykom).
  • @Freedom 11:55:41
    "-Idea może być tylko jedna: uczciwość, dobrowolność (dobra wolność jak kto woli) i sprawiedliwość."
    Ja bym dodał jeszcze

    i poszanowanie Życia poprzez szanowanie praw naturalnych
  • @circ 12:16:13
    Jeśli nie ma "czarnego rynku" czyli wolnego rynku ktoś musi dążyć do jego przywrócenia w ramach nieopresyjnego państwa. W czas wojny nie obowiązują debilne przepisy ograniczające swobodną wymianę dóbr więc jakie jest uzasadnienie ich funkcjonowania w czas pokoju???
  • @korwinista 12:31:47
    >W czas wojny nie obowiązują debilne przepisy ograniczające swobodną wymianę dóbr więc jakie jest uzasadnienie ich funkcjonowania w czas pokoju???

    Może po to, żeby był pokój a nie wojna?
  • Pierdolić gospodarkę. I tak w końcu umrzemy.
    https://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=9kVS2CLlEo8&NR=1
  • @LosHelios 12:27:04
    wita i dziekuje za temat i dyskusje...wlasnie i tylko o dyskusje
    wlasnie i dobrze pan pisze......od idei , wzoru,konsensu
    ustalenia...jak pan i freedom piszecie
    .....dobro wspolne,Narodu i obywatela...
    Wspolne Dobro....Narodu i kazdego....Obywatela
    ..bo narod to obywatel...suweren...to narod
    i to my tez jestesmy ....poniekad wladza i tez....odpowiedzialni...za to co sie
    .....dzieje..swiadomie lub nie..hmmm
    freedomma tu wiele racji.....od czegos trzeba zaczac...
    reszta panow tez dyskutuje...niech to idzie w dobrym kierunku prosze
    pozdr i zycze dobrej,zdrowej na poziomie dyskusji
  • @ssak 12:38:25
    To tak na poważnie czy żart?

    Istotą jest brak/ignorowanie przepisów KRĘPUJĄCYCH swobodną wymianę dóbr a nie stan wojny.

    Czy uważasz, że jeśli państwo nie pobrało podatku od transakcji handlowej to wszyscy zbiednieliśmy? Czy jeśli państwo obłoży nas podatkiem od deszczu to się wszyscy wzbogacimy czy zbiedniejemy?
  • Istotą wyzwania jakiemu nie możemy sprostać jest utworzenie ruchu m.in konkurencyjnego wobec istniejących partii establishmentu
    Taki ruch nie może być liberalny czy ultrakatolicki czy nacjonalistyczny czy chadecko-solidarny, stronnictwa SGR itd Nikt sam nie przekroczy progu 5%, a gdyby nawet, to i tak jest to za mało.

    Trzeba się zjednoczyć, połączyć w ruchu wielu nurtów i nie przejmować się sporami, różnymi wizjami. Złoty środek, konsensus, wybranie konkretu może się pojawić dopiero kiedy trzeba podejmować konkretne decyzje w sejmie, rządzie, ale najpierw trzeba się tam dostać.

    Rozproszona opozycja niepisowska jest zjawiskiem kabaretowym póki co.

    Potrzebni są animatorzy zjednoczenia i liczę na KIK z NE, na p. Oparę, na innych też spoza NE. Ktoś to musi zainicjować chociaż, trzeba komitetu organizacyjnego o szerokim składzie. Żadnych wodzów.

    Przykładowy mój spór z liberałami wszelkiej maści.

    "jak najmniejszych podatków dla zwykłych ludzi"

    W praktyce liberałów nie obchodzi biedota, zwykli ludzie, jest odcinanie od ulg, które są odliczane od PIT (tymczasem biedota więcej płaci podatków pośrednich!), jest tu wręcz przyzwolenie na dalsze obciążanie podatkami zwłaszcza pośrednimi (wysoki VAT Orbana na Węgrzech jest przykładem wzorcowym, u nas jest ich więcej) natomiast cholernie wszyscy chcą ulżyć ciemiężonym zamożnym czy to ulgami, czy likwidacją PIT, czy liniowym podatkiem. Na to nie ma zgody, mogą mieć większe obciążenia ci co maja większe dochody, to jest racjonalne podejście, a nie żaden komunizm gdzie wszyscy mają po misce ryżu. I tak zamożni zawsze będą mieć lepiej, to co zostaje to pozwala na luksusowe życie. Biedota zaś idzie siedzieć za 2 tys zł zaległości wobec skarbówki i odbierają matce dzieci, rzecznik praw dziecka jest za systemem. To jest skandal!!! Łajza jedna! Nie nadaje się młokos do tej misji. Nie ma JAJ.

    Kompromisem dobrym jest np ustanowienie dużej kwoty wolnej od podatku, dużej czyli około porządnego minimum socjalnego. Dajmy na to jakieś 2 tys zł, czyli 24 tys zł na rękę zostałoby nam w kieszeniach rocznie. Jednak powinno być więcej progów, nie tylko 18 i 32%, ale 10% dla naprawdę biednych i 40% dla naprawdę krezusów, przy czym należałoby te 40% ściągać od każdego z wielkimi dochodami, zatem głębokie nowelizacje ustaw, bo wielu jest uprzywilejowanych, uroki III RP, kapitalizmu NWO. Od menadżerów, właścicieli firm itd itp

    To proste, płaci ten kto ma z czego. Oczywiście jestem też w ALTERNATYWIE za podatkiem obrotowym od firm, to inna opcja, chyba nieuchronna, bo CIT staje się fikcyjnym podatkiem, zbyt łatwo go uniknąć, czarują wszyscy. Powinien przynosić wielokrotnie więcej i to jest jedno ze źródeł naszego problemu, deficyty, zadłużenia.
  • @
    Podczas wojny poza naturalnym czarnym rynkiem z omijaniem reguł okupanta i przysłowiową kromką chleba sprzedawaną np żydom za złoto... byli zawsze tacy co poświęcali życie swoje żeby dać potrzebującym to co jest im było potrzebne za darmo. Nie znali słowa altruizm raczej, nie śmieli tego nazywać miłością do bliźnich, zwłaszcza że np żydów nie kochali (delikatnie mówiąc), po prostu tak trzeba żeby być CZŁOWIEKIEM, a nie świnią, czy gatunkiem gorszym od zwierząt, czyli liberałem.

    Niemniej mamy jakąś tam jeszcze wolność poglądów i każdy wierzy w co wierzy. Mamon, wolny rynek itd znamy to. Diabelstwo i tyle, nie ma w tym krzty miłości, przyjaźni do człowieka.

    Zaś drugi biegun SGR nie może przedobrzyć żeby nie powstał kolejny PRL, czy coś jeszcze bardziej scentralizowanego, bo jednak u nas było sporo elementów wolnego rynku, rolnictwo indywidualne, rzemiosło, małe firmy-prywaciarze, targowiska, sklepiki, ajenci.

    Czytając wizje futurystów od razu widać że to nowa odsłona starych komunistów, zazwyczaj lansuje to podejrzane towarzystwo. Planują nam korporacyjny totalitaryzm, albo państwowy z jakimś centralnym Wielkim Bratem od wszystkiego, trzeba to zastopować, przegnać korporacje z Polski. Wystarczy im dowalić podatki i grzecznie się wyniosą. Niszę wypełnią mniejsze, POLSKIE firmy, nie ma obaw.

    U mnie budują boiska, drogi, stale szkoły coraz większe po rozbudowach, remontach, a dzieci coraz mniej... ale TARGOWISKA GMINNEGO czy parafialnego to nie ma. Nie da się zorganizować nawet paru metrów błotnistego placyka co by kosztowało gminę grosze. Tu trzeba wolnego rynku. Od razu widać że gmina, wójt, radni są kompletnie bezradni w kwestii kreacji jakiejś większej (a to się dzieje w lepiej zarządzanych samorządach) aktywności gospodarczej, nowych firm, miejsc pracy, zarobku i PRZYCHODÓW PODATKOWYCH tym samym do kasy gminy.

    Wiele miast dałoby miliony za tysiące ha wolnego terenu, odrolnienie to drobiazg i studium z fikcyjnymi konsultacjami społecznymi, plan na zabudowę, było na to 20 lat III RP. A jak się odezwiesz, to robią z ciebie oszołoma, wariata, marzyciela itd I po staremu. Strasznie wolno się to zmienia. Gmina rolnicza nie ma żadnej przyszłości, trzeba uciekać z takich sypialni, dywersyfikować charakter. I okazuje się że jak wchodzą np firmy, korporacje górnicze, to od ręki potrafią wszystko załatwić. Gmina nie potrafi, społeczność nie potrafi i nie chce, nie ma wyobraźni na inną przyszłość, a korporacje wysyłają prawników, gości z kopertami, załatwione.

    Wolny rynek... zrobili mi betonowy odwiert na polu i nawet nie dostałem powiadomienia. Zasypali już, ale tak nie powinno być.
  • @korwinista 11:35:34
    Kontynuujmy tą gierkę
    Prywatny inwestor musiał by przemykać się po krzakach z niewielką osłoną dawać łapówki za przejazd.
    Państwo mogło by dać czołgi i samoloty i siłą wyrąbać drogę co by też kosztowało takie swoiste myto.
  • @Ultima Thule 11:42:18
    Bo Cezary to tępy typ i nic nie rozumi. Co udowodnił komentarzem powyżej
  • ...
    "... gatunkiem gorszym od zwierząt, czyli liberałem. "

    No tośmy se pogadali... KAŻDY tekst tego kretyna ma tego rodzaju wstawki więc merytoryczna dyskusja nie ma racji bytu. Już mu pisałem żeby się powstrzymał od inwektyw to pogadamy ale jak widać łatwiej rozbić samolot o brzozę niż przemówić do rozsądku betonowi.
  • @Jerzy Wawro 07:43:52
    napisz dokładnie o jaką to sprzeczność chodzi pomiędzy liberalizmem czyli chęcią wolności a religią katolicką .
  • @Cezary Bialik 13:35:00
    Łapówki wychodzą taniej i skuteczniej niż wyrąbywanie drogi czołgami i samolotami. Bredzisz i kierujesz dyskusję w maliny.
  • @Marek Kajdas 13:08:23
    >
    W praktyce liberałów nie obchodzi biedota, zwykli ludzie, jest odcinanie od ulg, które są odliczane od PIT (tymczasem biedota więcej płaci podatków pośrednich!)"

    Nie wiem do kogo odnosi Pan pojęcie liberał, bo zostało ono przywłaszczone przez aferałów, ale jeżeli chodzi o mnie a myślę, że i innych zwolenników wolnego rynku, to właśnie los biednych mnie obchodzi.
    Różnimy się tym, że ja chcę systemu, który ich los poprawi poprzez zwiększenie efektywności ich pracy wyeliminowanie wszechobecnego w ustroju interwencjonistycznym marnotrawstwa.
    Ja nie chcę pozornych ruchów typu podwyższenie podatku wydajniejszym a zmniejszenie mniej wydajnym, bo to jest w oczywisty sposób antyskuteczne.
  • @imran 13:52:54
    "Ja nie chcę pozornych ruchów typu podwyższenie podatku wydajniejszym a zmniejszenie mniej wydajnym, bo to jest w oczywisty sposób antyskuteczne."
    =============

    To są logiczne ruchy, a nie pozorne.
    O czym tu mowa, w praktyce elity na synekurach gdzie dokładnie NIC NIE ROBIĄ (zatem jakaż to jest ich "efektywność gospodarcza"?) zarabiają miliony rocznie i płacą od tego groszaki podatku, a biedacy NISKO OPŁACANI (co nie znaczy że niewydajni, po prostu system tak działa że mamy gotowych do ciężkiej pracy za każde pieniądze, bo nie mają innego wyjścia żeby po prostu nie zdechnąć na ulicy) wydajnie (to zależy też od kadr zarządu i mnóstwa czynników) pracujący są obarczani coraz większymi podatkami. Ponadto praca nie może być zdehumanizowana, gdzie tzw misja społeczna biznesu? Dla liberałów liczy się tylko zysk.

    Nie ma sensu szukać punktów zbieżnych na siłę, trzeba tylko te dyskusje przenieść z sieci do sejmu przed ekrany telewizorów Polaków i bez zjednoczenia opozycji to niemożliwe. Korwinowcy i tak się nie przyłączą do wspólnego komitetu z "socjalistami" (bo cały świat to socjaliści poza nimi), więc po co kłapiecie paszczami? Polacy was popierają najwyżej w 1%, a przy wskazaniu alternatywnych środowisk wolnościowych, wolnorynkowych, konserwatywnych... będzie ciężko o 1% nawet.

    Era dywersji JKM kończy się.
  • @Marek Kajdas 14:10:53
    >Polacy was popierają najwyżej w 1%, a przy wskazaniu alternatywnych środowisk wolnościowych, wolnorynkowych, konserwatywnych... będzie ciężko o 1% nawet.

    Jeżeli rację mierzyć wysokością poparcia to Palikot ma 100 razy więcej racji niż Pan.

    Jest Pan z tego powodu szczęśliwy?

    Ale rozumiem, że łatwiej jest zamiast argumentów wrzucać hasła typu JKM, 1%...

    Społeczna misja biznesu!!! A kto to jest ten Pan Biznes, który ma jakąś misję? Nie znam takiego człowieka, może za mało telewizji oglądam.
  • @Marek Kajdas 14:10:53
    > w praktyce elity na synekurach gdzie dokładnie NIC NIE ROBIĄ
    > (zatem jakaż to jest ich "efektywność gospodarcza"?) zarabiają
    > miliony rocznie i płacą od tego groszaki podatku

    Panie Marku !!!

    Przecież ci o których Pan pisze: "elity na synekurach" nie płacą ŻADNYCH podatków !!!
    Wszystkie pieniądze jakie oni dostają (zarabiają) na tych SYNEKURACH - pochodzą przecież z PODATKÓW, bo są pokrywane z wydatków państwa !!!

    ROZUMIE PAN? To jest fikcyjny podatek, który jest w rzeczywistości WYDATKIEM państwa, a nie dochodem budżetowym!!! Na tym polega największy przekręt tego chorego systemu, w którym żyjemy (podatki "naliczane" od podatków)

    Rozumie Pan?! Na tym polega największe oszustwo rządzącej sitwy, które pozwala OKRADAĆ społeczeństwo Polskie na ok 100 mld zł rocznie !!!
    (podatki naliczane od podatków, które istnieją TYLKO na papierze zawyżając potrzeby budżetowe i pozwalają UKRYĆ pod stołem 1/3 budżetu, do podziału między rządzącą sitwę !!!)

    Może Pan ich obłożyć i 70% podatkiem - a to i tak będzie tylko FIKCYJNY ZAPIS NA PAPIERZE - bo oni ŻADNEGO PODATKU NIE PŁACĄ !!!
  • @Zgreed66 13:55:09
    > Jeżeli to ma być dowód "wielkości" dobrowolności tych umów.
    > To wolę zapaść się pod ziemię.

    Ktoś już to nazwał po imieniu:
    > człowiek który bierze od drugiego człowieka 1mln PLN za tabletkę,
    > wartą 1PLN w czasie zwału to nie jest wolnorynkowcem ale zwykłym
    > s****synem...

    A ja wyjaśniałem to w komentarzach - że to nie ma nic wspólnego z gospodarką - i każdy Sędzia sobie z takim sporem poradzi bez problemu, przypomnę na wszelki wypadek:

    Nikander:
    > chcę aby państwo sprzedającego tabletkę nitro za milion powiesiło na
    > pierwszej wolnej gałęzi.

    Imran:
    > się z Tobą Nikanderze zgadzam, ale podaj jakąś propozycję przepisu
    > prawnego, bo rozmawiamy o państwie, a nie o samosądach.
    > Masz jakąś propozycję?


    Panowie - O TO PRZYKŁAD, że dokładnie chodzi wszystkim uczciwym ludziom O TO SAMO !!! :)

    JEST ROZWIĄZANIE - dość oczywiste i wspólne dla wszystkich, jeśli zaczniemy go szukać - a nie obrzucać się ogólnikami, posłuchajcie:

    Nikander, skoro odrzuciłeś, nie chciałeś zakazu kradzieży i oszustwa - to Imran słusznie pyta na jakiej PODSTAWIE chcesz kogokolwiek ukarać?
    Bezprawnie? To wówczas stajesz po jednej stronie z anarchistami, czyli bezprawiem, brakiem państwa de facto. Tak nie można.

    Imranie, słusznie pytasz o podstawę ukarania w tym absurdalnym przypadku - ale dla mnie taka podstawa jest oczywista w normalnym państwie.

    Nie wiem czy znacie "Kupca weneckiego" Szekspira - ale tam jest podobnie absurdalna sytuacja, która zostaje rozwiązana po "naszej myśli" - ale z poszanowaniem i na podstawie prawa.


    I naprawdę, w państwie, które gwarantuje dobrowolność i uczciwość wszystkich relacji między ludźmi (patrz Nowa wizja państwa), w którym obowiązuje zakaz kradzieży, oszukiwania i m.in. WYŁUDZANIA pieniędzy - sprawa jest dość oczywista.
    (i powtarzam, że nie ma to nic wspólnego z ustrojem gospodarczym!)

    Bo są dwie możliwości rozstrzygnięcia:
    1) albo mamy do czynienia z oszustwem i wyłudzeniem (jeśli pieniądze zostały przekazane) - i wówczas "czapa" dla oszusta
    (takim samym jak np w sytuacji, kiedy mamy wypadek, i nasz samochód zostaje odholowany, podczas gdy my leżymy nieprzytomni w szpitalu - a następnie przychodzi faktura za odholowanie na kwotę 5 razy większą niż jest w cenniku danej firmy - to jest takie samo oszustwo i wyłudzenie)

    2) albo jeśli "zawałowiec" po prostu nie przekazał pieniędzy, czyli nie chce zapłacić "umówionego" miliona - to mamy oczywiście sytuację niedotrzymania umowy kupna-sprzedaży tabletki - podkreślam - WARTEJ 1 zł.
    Towar przekazano - a pieniędzy nie.

    W takiej sytuacji Sąd (czyli siła państwa) powinien oczywiście sprawić, że "zawałowiec" wypłaci odszkodowanie wraz z nawiązką - czyli musi zapłacić "poszkodowanemu" powiedzmy CZTEROKROTNOŚĆ wartości towaru, który kupił - ale za który nie zapłacił zgodnie z umową.

    Czyli 4 zł w takim przypadku.

    Rozumiecie mnie, Panowie?
    Mamy podstawę prawną, mamy normalne państwo - i mamy OCHRONĘ ludzi uczciwych przed wszelkimi próbami oszustwa, podstępu, kradzieży czy wyłudzenia.

    TO JEST DLA MNIE NORMALNOŚĆ :)
  • @Marek Kajdas 14:10:53
    >"Ja nie chcę pozornych ruchów typu podwyższenie podatku wydajniejszym a zmniejszenie mniej wydajnym

    >To są logiczne ruchy, a nie pozorne.

    Nawet nie muszę podawać argumentów na to, że to ja mam rację a nie Pan.

    Sam je Pan podał w zdaniu;
    >...zarabiają miliony rocznie i płacą od tego groszaki podatku, a biedacy NISKO OPŁACANI ...

    (które dotyczyło ludzi opłacanych z budżetu)

    Państwo im przekazuje pieniądze z budżetu z których część wraca do tego budżetu. Pan postuluje, żeby więcej wracało w postaci podatków udając, że to zmieni sumę netto, która idzie do ich kieszeni.

    Czy ja muszę wyjaśniać na czym polega pozorność tego ruchu?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:54:05
    > Brakuje mi rozważań o roli gospodarki.

    Wierzę :)
    Bo Pan jest filozofem - a ja inżynierem.
    Gdybym miał wymyślić koło i napisać instrukcję obsługi - to z pewnością brakowało by tam Panu wstępnych rozważań mistycznej doskonałości okręgu - ale za to miałby Pan dokładnie opisane co to jest koło, jakie ma zalety i do czego można go użyć ;)

    A zupełnie serio: gospodarka to pojęcie abstrakcyjne, używamy go jako skrótu myślowego na opisanie zakresu ludzkiej działalności zmierzającej do jak najefektywniejszego zaspokajania swoich wzajemnych potrzeb (ludzkich potrzeb)

    Zatem rola gospodarki nie wymaga rozważań - bo wynika wprost z tego, czym gospodarka jest: wzajemnym zaspokajaniem swoich potrzeb przez ludzi
  • @ssak 12:15:15
    A wiesz, masz chyba sporo racji z tą Społeczną Gospodarką Wolnorynkową. Zajeździłem już prawie klawiaturę oby przekonywać "wolnorynkowych pojebów", że społeczna gospodarka rynkowa nie rezygnuje z rynkowego mechanizmu ustalania cen a wręcz przeciwnie: stara się aby ten mechanizm się nie zacinał. Aby nie blokowały go zmowy cenowe, praktyki monopolistyczne, zasady kreacji pieniądza, zjawisko prywatyzacji zysków i uspołeczniania strat. Nijak to do tych łbów nie docierało. Zawsze znajdzie się jakaś @Beatrycze, @Ultima Thule i "inny z Krakowa" dla którego SGR to "gospodarka planowa" i "rozdzielnictwo pomieszane z etatyzmem hitleryzmem, maoizmem i wszelką inną cholerą.
    Obserwuję życie i wiem że stosując czyste zasady darwinizmu społecznego nikt do niczego w życiu nie doszedł. To jest jazda lewą strona. Na szczęście naród umie się przed tym bronić. Śmiech mnie zatem ogarnia jak najnormalniejsze gołodupce, którzy do niczego w życiu nie doszli wypisują tu peany na cześć Missesa czy Friedmana. Jeśli ktoś jest przedsiębiorca to nie ma czasu ani na notki ani na komentarze. Znam dobrze ten chleb.

    Zatem może w tej nazwie jest coś coby tych pojebów wyprostowało do pionu. Zatem Społeczna Gospodarka Wolnorynkowa - czemu nie?... Może nie musiałbym tłumaczyć zasad odblokowywania rynkowego mechanizmu kształtowania cen.

    Przykład z tą pigułka nitro za milion jednak nie wróży abyśmy chcieli z korwinowcami rozmawiać na jakiekolwiek tematy, Z gołodupcami od JKM się nie dyskutuje ani się ich do domu nie zaprasza.

    Znowu dzisiaj poświeciłem 4 godziny na pierwszy akt prawny społecznej gospodarki rynkowej czyli na stowarzyszenia spółek dorazowych. Jestem, to znaczy, ze w żadnym biurze poselskim nie zostałem zjedzony.

    Mam daleko w dupie to co na ten napisze @Beatrycze czy @ Ultima Thule.
  • terminologia
    dla mnie kradzież jest zaborem bez przełamywania oporu pokrzywdzonego, czyli bez jego wiedzy, z użyciem siły jest to rozbój,

    czyli mówimy zarówno o kradzieży, jak i rozboju,

    neoniewolnictwo to postawienie człowieka w przymusowej sytuacji pracy na kogoś innego lub ograniczenie rodzajów działalności, jakie człowiek może prowadzić.
  • W moich intencjach pożądany model gospodarki, albo ogólniej organizacji społeczeństwa
    to model, w którym wykorzystywanie innych ludzi jest nieopłacalne (można dyskutować o tym, czy ma być niemożliwe, czy trudne, itd, moim zdaniem niemożliwe mogą być tylko niektóre, szczególnie drastyczne formy, ogólnie, powinno być nieopłacalne)

    pozostałe punkty autora albo mieszczą się w powyższym, albo nie są podstawą owego modelu - w szczególności stopa podatkowa.
  • @Freedom 14:30:45
    >albo mamy do czynienia z oszustwem i wyłudzeniem (jeśli pieniądze zostały przekazane) - i wówczas "czapa" dla oszusta

    Z wyłudzeniem możemy mieć do czynienia jeżeli przyjmiemy, że w chwili bezpośredniego zagrożenia życia człowiek nie odpowiada za podjęte zobowiązania, podobnie jak nieprzytomny w karetce.
    To do mnie przemawia, taki przepis miałby jakiś sens.

    Ale co w związku z tym oznacza odszkodowanie czterokrotne.
    Albo nie odpowiada, albo musi płacić czterokrotność.

    Nie bardzo też rozumiem zbycie tego, co napisał Ultima stwierdzeniem, że wojna to co innego a gospodarka co innego.

    Przykład wojny jest wyrazisty i prosty do zrozumienia, ale takich przykładów mogę podać tysiące z czasów pokoju.

    W czasie studiów pracowałem w Holandii przy ścinaniu kapusty. Właściciel zainwestował w drogi system nawadniania o wdzięcznej nazwie TURBOCIPA. było to o tyle dziwne, że zwykle problem stanowiło odwadnianie a nie nawadnianie. Ale on tłumaczył to tak, że po prostu liczy na to, że czasami przyjdzie susza i wtedy będzie jedynym w okolicy dostawcą kapusty.
    I któregoś roku faktycznie miałem okazję takie zjawisko zaobserwować. Na rynku kapusty zrobił się taki krach, że niektórzy odbiorcy mający podpisane pewne umowy z zakładami przetwórczymi, kary umowne itp. byli skłonni płacić każdą cenę. Ponieważ większą część nasz farmer miał zakontraktowane z przetwórnią po stałej cenie więc tu się musiał wywiązać, ale resztę sprzedawał po drakońskich cenach bez litości dla zabijających się o kapustę.

    To była kapusta, bez której można się obejść, a gdyby chodziło o jakiś składnik leków ratujących życie?

    Czy można by mieć mu za złe, że wykorzystuje ludzkie nieszczęście, czy raczej dziękować, że dzięki jego zapobiegliwości w ogóle można te leki wytwarzać?

    Czy można narzucić dwu- , cztero- dziesięcio- krotność "normalnej ceny?

    Byłbym ostrożny z potępianiem, ograniczaniem prawnym zysków, poddawaniem jakiejś kontroli takich działań, bo to może przynosić więcej szkody niż pożytku.
  • @korwinista 13:49:18
    Skąd przekonanie że łapówki wychodzą taniej to jedynie przekonanie. Ponadto prze bijąc się przez terytorium wroga załatwimy przy okazji temat likwidacji przeciwnika . Efekt synergii?
    Nazywając naszą wymianę zdań szanowny Pan nadużył wyrażenia dyskusja.

    Tak bardziej na poważnie. Nie wiem jaką praktykę w firmach prywatnych ma Pan i Ultima Thule ja pracowałem w wystarczająco wielu aby wiedzieć iż po przekroczeniu granicy gdy właściciel ogarnia wszystko zaczyna się zwykły nepotyzm kolesiostwo i spychanie winy na słabszych.
    Widziałem błędne decyzje właściciela które kosztowały setki tys. zł , widziałem błędy w zarządzaniu majątkiem popełniane przez menadżerów i kierowników na nie mniejsze kwoty które zgrabnie zamiatano pod dywan. Widziałem robienie obrotów na 0,5% marży,koszty dodatkowe ją zżerały, aby wykazać obrót. I widziałem ludzi którzy po latach pracy za najdrobniejsze przewinienie byli wywalali z roboty aby „zwolnić” etat dla „właściwszej” osoby.
    Może gdybym tego nie widział, jak wygląda gospodarowanie w prywatnych firmach też bym bezkrytycznie popierał „wolny rynek”. Niestety praktyka od ideału odbiega daleko.
    Oczywiście jestem zwolennikiem swobodnej wymiany gospodarczej i ułatwiania działalności dla tych którym się chce. Natomiast ortodoksom stanowcze nie :)
    Bo lista błędów i wypaczeń „wolnego rynku” jest wystarczająco długa aby podchodzić do niego z ostrożnością
  • przykład z tabletką jest mój, i ma służyć ośmieszeniu pojęcia "dobrowolna transakcja rynkowa"
    (nie zawiera w sobie ośmieszenia pojęcia "wolnego rynku", bowiem z tym pojęciem związane jest kształtowanie się cen w warunkach konkurencji)

    Nie jest prawdą, że przykład nie ma nic wspólnego z gospodarką. Wprost przeciwnie, w drastyczny sposób odzwierciedla często spotykane sytuacje kupna po zawyżonej cenie w przypadku występowania konieczności, lub względnej konieczoności zakupu, czyli np. kupno surowca/towaru od spekulanta w warunkach wywołanych przez spekulantów niedoborów rynkowych, czy też opłatę za ksero w US (względna konieczość).
  • @Ultima Thule 01:11:19 oducz się wreszcie insynuacji
    W przypadku SGR nie dojdzie do ograniczenia dostaw żywności, przeciwnie, działania w tym celu zostaną podjęte na pewno, a w przypadku wolnego rynku być może.

    Z SGR nie wynika zwalczanie prywaciarzy, nawet za komuny prywaciarstwo było dozwolone, a więc blagą jest, że "Jeżeli mamy SGR, to tego typu praktyki będą zwalczane ! (jako "groźna społecznie spekulacja").
    "

    w warunkach Wolego Rynku ludzie zostaną obrabowani, bo "W przypadku Wolnego Rynku nie będzie żadnej ingerencji",

    w przypadku SGR będzie ingerencja, a więc akcja dostarczania żywności "z urzędu",

    w zależności od tego, kto dotrze pierwszy, wolnorynkowcy czy służby, ludzie albo najpiew zapłacą złotem za chleb, albo zapłacą jakąś podwyższoną (o koszty trudnej dostawy) cenę, a prywaciarze nie zarobią, ile sią spodziewali, chociaż nie stracą.

    a więc

    w SGR cena chleba w "odciętym" regionie = cena chleba + koszt dowozu,

    w przypadku "wolnego rynku" cena chleba w "odciętym" regionie = cena chleba + koszt dowozu + uznaniowa marża(według szacunku ceny życia)
  • @ozimina2 09:09:49
    jak widzę, jesteś przeciwnikiem dalszej egzystencji państwa polskiego, bo nie chesz ani służyć w armii, ani płacić na ZUS, ani płacić podtków.

    Ciekawe, czy już nie płacisz podatków w jakimś innym kraju.


    Na nE jest pełno mądrali, dającym nam nauki z zagranicy. Wielu z nich judzi, abyśmy zrobili powstanie.

    Dlatego ja mam dopisek "z PL" do pseudo, aby nie było wątpliwości, do czego i innych zachęcam.
  • @interesariusz z PL 15:06:06
    Nie wiem, czy odnosisz się do mojej notki, ale jest to dobry przykład i w żadnym stopniu nie chciałem go dyskredytować. To jest tan diabeł tkwiący w tym szczególe.
  • @Ultima Thule 10:01:54 czy Ty w ogóle potrafisz przeczytać kogoś ze zrozumieniem
    przykład dotyczy "dobrowolnej transakcji" z kimś znajdującym się w konieczności bezwłocznego kupna.

    Wyraźnie jest napisane, że cena rynkowa tabletki wynosi 1 zł.
  • @interesariusz z PL 15:17:08
    >w SGR cena chleba w "odciętym" regionie = cena chleba + koszt dowozu,

    Zapomniałeś o "drobiazgu" o przynajmniej 90% -tach chleba rozkradzionego, zmarnowanego, zeschniętego niedostarczonego na czas.

    >w przypadku SGR będzie ingerencja, a więc akcja dostarczania żywności "z urzędu",

    Oczywiście! Pamiętam czasy, gdy rząd nie tylko ingerował, ale kierował akcją zaopatrzenia ludzi w żywność i efekty były takie, że jedli ci, co kupili świnkę od rolnika na czarno poza oficjalnymi drogami. Byli przez niego wykorzystywani, zmuszani do płacenia wielokrotnie więcej niż w sklepach. I bardzo sobie to chwalili. To był kawałeczek wolnego rynku , który w przeciwieństwie do państwa - działał.
  • @Cezary Bialik 15:00:55
    A gdzie to szanowny pan widział wolny rynek? I na którym to wolnym rynku widział pan takie dewiacje? Wszystkie opisane zdarzenia dzieją się tylko wtedy kiedy gospodarka jest regulowana czego skutkiem jest bezrobocie i duże trudności z rozpoczęciem działalności gospodarczej. Na takim rynku właściciel firmy może "jechać" po pracownikach bo wie że mu łatwo nie uciekną i będą się godzić na wiele z widmem bezrobocia w oczach. A kierownicy i menedżerowie to nie właściciele tylko tacy sami pracownicy tylko na wyższych stanowiskach i też mają świadomość, że gnojony pracownik nie ucieknie a jeśli nawet to właściciel ma małe szanse dowiedzieć się dlaczego. Właśnie wolny rynek i bezpośredni nadzór właściciela gwarantują poszanowanie pracowników i sprawne działanie firmy. "Pańskie oko konia tuczy" nie jest takim sobie sloganem tylko głęboką mądrością. Dlatego część wolnorynkowców jest również za likwidacją form spółek z o.o. i SA jako prowadzących do takich wynaturzeń jak opisane przez pana i jako podstawy do tworzenia korporacji.
  • @imran 10:18:40 brawo, chwytasz
    tak, to jest ośmieszenie "dobrowolnej umowy",

    według Ciebie, i według mnie

    kupujący kupuje swoje życie za milion, ale nie jest powiedziane, czy go na to stać, i to są warunki "konieczności" - w zasadzie nie może nie kupić, jeśli go nie stać, to praktycznie oddaje się w niewolę w zamian za uratowanie życia,

    sprzedający robi interes życia, sprzedaje za milion towar wart 1zł, (i tu pytanie do wszystkich, co to ma wspólnego z wolnym rynkiem, czy wolny rynek w ogóle może istnieć, skoro zdarzają się takie sytuacje jak ta, czy w ogóle strategia "kupić tanio, sprzedać drogo" jest zgodna z "wolnym rynkiem")

    Przykład jest drastyczny, ale uwaga:

    dotyczy losowej konieczności,

    ja natomiast oskarżam "wolny rynek" o to, że sprzyja wytwarzaniu w sposób sztuczny "konieczność" zakupu -

    np. celowo wywołane na żądanie "bzzzzmenów" bezrobocie po latach wytworzyło konieczność zakupu pracy za głodowe pensje.
  • @interesariusz z PL 15:17:08
    W stanie wojennym skazali gostka za dostarczanie bułek tam gdzie ich nie było bo się państwu nie chciało albo nie opłacało. Nie wysłali czołgów i samolotów żeby wyrąbały drogę ani ciężarówki z chlebem. Po prostu NIC. A gostek wsiadał na rower i jechał te kilkanaście kilometrów i dowoził te kilkadziesiąt bułek a ludzie mu płacili bo CHCIELI.
  • Jak widać
    kupa tu wierzących w sprawczą moc państwa. Pewnie dlatego mamy to co mamy...
  • @Pablo Pakero 11:12:08 od dawna lansuję pogląd, że "własność intelektualna"
    to oksymoron i pojęcie nie ma prawa istnieć.

    prawa autorskie w obecnej postaci powinny zniknąć, a przede wszystkim powinny przestać być towarem - autor nie może pozbyć się materialnych praw autorskich, co najwyżej może je udostępiać do wykorzystania za opłatą

    obecnie prawa autorskie hamują wynalazczość mas, rezerwując praktyczne prawo do wynalazczości tylko dla bogatych
  • @Freedom 11:27:04
    jenak chciałbym wiedzieć, czym się twoim zdaniem różni SGRowiec od socjalisty ?
  • @interesariusz z PL 15:21:46
    Mylisz się.
  • @korwinista 11:43:47
    oczywiście, że tęsknię, wtedy miałem wybór:

    kupić w sklepie na kartki, odstając frycowe, za X zł

    lub kupić u baby za 10 X zł,

    a teraz mogę tylko kupić w sklepie za powiedzmy 15 X zł.
  • @Freedom 11:46:03 zgoda, od dawna to lansuję
    słuszne prawa autorów do wynagrodzenia nie mogą się wyradzać w zakaz użycia własnego umysłu do analogicznego i niezależnego rozwiązania problemu.
  • @Ultima Thule 11:51:10
    może dawaj własne przykłady, zamiast zniekształcać cudze.

    Sprzedaż nie zakłada, że zapłata następuje natychmiast,

    nikt nikogo by nie mordował za tabletkę wartą jedną złotówę, no chyba że sam by miał zawał.
  • @korwinista 11:56:14
    słuchaj, no korwinisto, nie rozumiem czemu udajesz kogoś głupiego,

    czy Ty wiesz, ilu Polaków nie leczy zębów po prywatyzacji stomatologii ?

    powiedz, kto tu jest kretynem ?
  • @Freedom 12:05:36
    protestuję, opisałem wyżej,


    wyniak z tego, że nie rozumiesz przykładu, a przecież miałeś fory, znałeś naszą poprzednią dyskusję,
  • @korwinista 12:31:47
    czarny rynek, to nie tylko rynek dowolnych cen, ale i rynek, który nie jest opodatkowany, czyli rynek w którym uczestniczą wyłącznie złodzieje naszego wspólnego dobra = przychodów podatkowych
  • @interesariusz z PL 15:34:00
    Chwytam, oczywiście; co masz na myśli, ale się z tymi tezami nie zgadzam

    Tak się domyślałem, że od tego przykładu przejdziesz do "wytwarzania w sposób sztuczny" konieczności zakupu.
    Tego aspektu w tym przykładzie nie było.

    A właśnie na wolnym rynku istnieją mechanizmy które uniemożliwiają takie działania drogą zgodną z prawem (słowo-klucz to konkurencja), a działania przestępcze mogą się zdarzyć wszędzie - tyle, że siłą rzeczy państwo wolnorynkowe będzie sprawniejsze w eliminowaniu ich.

    Teza, że wolny rynek wywołał bezrobocie jest bardzo śmiała. Ale np. w Ameryce zaczęło się ono na dużą skalę kiedy polityka finansowa, system bankowy odeszły o 180st. od wolnego rynku. W XXw po wolnym rynku pozostały tylko ślady, więc jak mógł cokolwiek wywołać?
  • @Marek Kajdas 13:08:23 nie ma zgody
    niezbędna jest renta obywatelska,

    wypłacana wszystkim obywatelom bez wyjątku, w stosunku do pracujących wypłata przyjmowałaby zwolnienie od podatku
  • @Marek Kajdas 13:34:14 gmina nie potrafi, bo Polacy nie umieją
    wybierać sobie władz, nigdy nie umieli, i dużo wody upłynie, zanim się nauczą, jeśli w ogóle kiedykolwiek.
  • @imran 13:52:54
    "Ja nie chcę pozornych ruchów typu podwyższenie podatku wydajniejszym a zmniejszenie mniej wydajnym, bo to jest w oczywisty sposób antyskuteczne."

    czyli co chcesz, podwyższenia podatków mniej wydajnym,

    a może pogłównego, np. 500 zł od ojca rodziny zarabiającego 1000zł,
    zostanie po dajmy na to 500 zł / 4 na miesiąc.

    a "regulowany" czynsz za mieszkanie 3% wartości odtworzeniowej, czyli
    5000 /12 * 3 /100, czyli ponad 12zł za 1 m2 na miesiąc !!!

    no to pomyślmy teraz o "wono rynkowej stawce czynszu"
  • @Cezary Bialik 15:00:55
    od dawna, 20 lat tłukę, że Balcerek nie przedstwił żadnego dowodu na to, że prywatne jest lepiej zarządzane, przynajmiej, jeśli chodzi duże firmy,

    sam Balcerek, z racji swojego zdania, powien stanąć przed sądem - pośrednio przyznał się, że gdy był prezesem NBP, to zarządzał nim gorzej, niż by nim zarządzał, gdyby NBP był prywatny.
  • @interesariusz z PL 15:52:43
    ...a czemu ty nie udajesz mądrego?
  • @imran 15:30:38
    kierowcy mogą ukraść towar niezależnie od tego, czy pracują dla prywaciarza, czy dla urzędnika,

    to, że państwo, czyli urzędnicy kradną i marnują, jest wynikiem naszego przyzwolenia, tak samo przyzwoliliśmy na udawanie śledztwa w sprawie tragedii smoleśskiej.
  • @korwinista 15:32:59
    a jakiż to mechanizm wolnego rynku zapewnia pełne zatrudnienie ?
  • @korwinista 15:37:16
    a kolega okradł prywaciarza, no i co, czy ma być to argument przeciwko prywatnej działalności gospodarczej,

    za komuny był, bo okradanie uspołecznionej gospodarki było zagrożone większymi sankcjami, co czapy włącznie.
  • @imran 15:57:04
    no to powiedz, kto konkuruje o moją pracę ?

    jaki mechanizm wolnego rynku wymusza pełne zatrudnienie ?

    "woly rynek" jest wolny, wszyscy na nim dążą do tego, aby kupować tanio, dlatego automatycznie powstaje konsensu kapitalistów, aby sztucznie utrzymywać bezrobocie, jest to ich wspólny interes, dzięki niemu jest i tanio, i bez protestów o BHP, itd.

    Dlaczego w "na wolnym rynku" istnieją mechanizmy wymuszające zgodność z prawem, a w państwie totalitarnym nie ? W przypadku gospodarki całkowicie wolno rynkowej jest więcej podmiotów i transakcji do upilnowania - państwo wolnorynkowe musi być siłą rzeczy państwem policyjnym

    W ameryce to najlepsze interesy robiło się na eksterminacji indian i biedoty (mało kto o tym wie, ale szwadrony śmierci odwiedzały też "slamsy", a nie tylko obozowiska indian), zagarnianiu ziemi niczyjej (indiańskiej), handlu niewolnikami, wprowadzeniu taryfy celnej (o to była wojna secesyjna), no i na dodatek na propagandzie - dzięki której nasi generałowie walczyli o wolność amerykańską, a nie o naszą.
  • @interesariusz z PL 16:31:06
    Gratuluję kolegów. Już się nie dziwię poglądom...
  • @korwinista 15:32:59
    Nigdzie nie widziałem wolnego rynku bo nigdzie na świecie go nie ma.
    Wszystkie opisane dewiacje zaobserwowałem w prywatnej firmie działającej na rynku dóbr, niezwykle konkurencyjnych, spoza okręgu podstawowych, takie małe odrobiny próżności.
    Może tu leży problem że niektórzy rozprawiają o teorii a inni odnoszą się do praktyki?
    Jak ma wyglądać bezpośredni nadzór nad blisko tysięczną załogą?
    Znaczy wolny rynek do poziomu sklepiku z pietruszką to da się ogarnąć a co zresztą. Dlaczego mamy ograniczać formy zarządzania spółkami? Jedne ograniczenia w miejsce drugich?
    Dlaczego wolny rynek nie wykorzystał okazji związanej z posiadanymi przez Polskę złożami miedzi i zlikwidował fabryki kabli? Czemu zadowalamy się eksportem surowej miedzi?
    Czemu produkcję Pandy przeniesiono do Włoch mimo że w Polsce produkowano taniej i lepiej? Bo kapitał ma narodowość czego nie potrafią zrozumieć wolnorynkowcy. I rachunek ekonomiczny jest tylko jednym z aspektów jakie bierze się pod uwagę przy decyzjach inwestycyjnych.
  • @korwinista 16:51:34
    czy ja napisałem, że czyn pochwalam,

    specjalnie dla Ciebie, zmieniam kolegę na ktoś,

    ale oczywiście twój przytyk miał na celu uniknięcie meritum
  • @interesariusz z PL 17:04:19
    Meritum są twoje poglądy związane ze środowiskiem, w którym się obracasz/żyjesz.
  • @Cezary Bialik 17:00:24
    1. Na przeniesieniu produkcji z tańszego miejsca do droższego stracą głupi AKCJONARIUSZE głupiej spółki (najczęściej są to fundusze emerytalne)

    2. Problem Polskiej miedzi wynika właśnie z BRAKU WOLNEGO RYNKU i ingerencji urzędników !!! Gdyby Polska Miedź była prywatna, to robiłaby to, co jest OPŁACALNE:

    - gdyby opłacalne było sprzedawanie surowej miedzi, to sprzedawano by surową miedź
    - gdyby opłacalna była produkcja kabli, to by produkowano kable

    Czy ty tak trudno zrozumieć ?
  • @interesariusz z PL 16:22:27
    Problem z zarządzaniem własnością państwową jest taki iż władztwo dostają nie najlepsi, bo ci idą tam gdzie lepiej płacą. Ale znajomi decydentów, ci nie zarobią oficjalnie tyle co w sektorze prywatnym ale że mają takie same aspiracje finansowe, dlatego „dorabiają” na boku.
    Niewiele ryzykują bo ci co mają ich kontrolować są z tego samego nadania. Jest to kwestia mentalności, dopóki nie wyplenimy „chwastów” w sferach rządowych zawsze znajdzie się dowód nieefektywności państwowego.
  • Szczytny cel, ale:
    złej woli krętactwa głupoty, draństwa, niemocy i obojętności dobrych mądrych ludzi nie przezwyciężysz panie wolność, to znaczy Freedom
  • @Cezary Bialik 17:00:24
    Wszystko co opisujesz odnosi się do rynku regulowanego więc jak to się ma do rynku wolnego?

    Właśnie o ten kapitał chodzi!!! O to żeby państwo nie okradało producentów i konsumentów z dochodów, które potrzebne są do akumulacji kapitału na dalszy rozwój. Kiedy Kowalski zarobi i odłoży większą sumę będzie mógł założyć własny biznes ale kiedy państwo zabierze mu w podatkach te pieniądze na aktywizację zawodową to zaktywizuje tymi pieniędzmi kolejną rzeszę urzędników od aktywizacji zawodowej a żadne pożyteczne miejsce pracy czy firma nie powstanie!!! TO WIDAĆ NA KAŻDYM KROKU JUŻ DZIŚ, nie trzeba tego dedukować. Ktoś kto twierdzi inaczej staje w jednym szeregu z Tuskiem i jego ferajną obrażając inteligencję okradanych ludzi.
  • @interesariusz z PL 15:24:34
    Dokładnie KAŻDA transakcja wynika z przymusu (różnej siły oczywiście).

    Gdyby mnie nie przymuszała ochota na napój, to bym go przecież nie kupował !!!

    Siła tego przymusu jest skalowalna, przez co wrażliwa mniej lub bardziej na cenę. Gdy mam chęć na coś słodkiego, to równie dobrze mogę się bez tego obyć. Gdy chodzi o leki ratujące życie przymus jest większy.

    Ale to różnica ILOŚCIOWA, a nie jakościowa !!!

    Jeżeli ktoś może uratować życie i chce za to milion zł i masz dwie możliwości:
    - zapłacić i żyć
    - nie zapłacić i umrzeć
    (przy założeniu, że tylko posiadacz tabletki wie, gdzie ją schował i jak mu nie zapłacisz, to nie powie)

    To wówczas trzeba po prostu płacić.

    Pytanie, KTO jest winny temu, że jakiś gość z JEDNĄ TABLETKĄ potrafi cię szantażować ???

    Otóż winne jest lewackie, keynesistowskie, posrane GÓWNO które ty i tobie podobni hodujecie !!!!

    To przez was są takie sytuacje, jak ta przysłowiowa z tą tabletką !!!

    Gdyby w służbie zdrowia był prawdziwy Wolny Rynek, to prawdopodobieństwo zajścia takiej sytuacji byłoby KWADRYLIARDY RAZY MNIEJSZE !!!!!!!!!!!!!

    Bo w swoich kretyńskich analizach nie bierzesz pod uwagę jednej sprawy: PUNKTU ODNIESIENIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    otóż w przypadku Wolnego Rynku na rynku istniałyby leki, które w sytuacji bez Wolnego Rynku NIGDY BY NIE POWSTAŁY !!!!!

    No więc porównujesz następujące zestawy sytuacji:

    Wersja A:
    1. Wolny Rynek ma tabletkę ratującą życie za 1 mln zł
    2. SGR nie ma w ogóle takiej tabletki i nawet nie ma komu dać tego miliona !!!

    Wariant B:
    1. Wolny Rynek ma tabletkę ratującą życie i jest jej pełno i kosztuje 1 zł, nikt nikogo nie może szantażować.
    2. SGR udało się (jakimś cudem) wyprodukować tabletkę ratującą życie, ale jest ona tylko JEDNA i szczęśliwy posiadacz SZANTAŻUJE chorego: "życia albo milion !!!"

    Czy teraz już ROZUMIESZ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????????????

    ROZUMIESZ, czy NIE ROZUMIESZ !!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????????
  • @Ultima Thule 17:12:57
    1.A kogo interesują emeryci. Jest decyzja polityczna i nikt nie martwi się rachunkiem ekonomicznym tak jest w świecie realnym w Utopii może to wyglądać inaczej
    2.Jest coś takiego jak specjalizacja ktoś się na czymś zna i to robi. Procesy restrukturyzacji podupadłych firm najczęściej zaczynają się od powrotu do core biznesu i odcięciu zbędnych naleciałości.
    Oczywiście KGHM może kupować złoża w Kanadzie, zarządzać uzdrowiskami, wydobywać łupki, budować elektrownię jądrową i kilka jeszcze innych rzeczy. Tylko czy będzie wtedy w stanie tym sprawnie zarządzać.
    Tak trudno to zrozumieć?
  • @Ultima Thule 17:12:57
    Ty chyba jakoś dziwnie określasz opałcalność,

    jeśli wytworzenie w Polsce kabla kosztuje 2X, a w Chinach X, to OBCY kapitalista przeniesie produkcję do Chin,

    natomiast społeczny właściciel pozostawi w Polsce, bo i tak będzie musiał wypłacać zasiłek na przetrwanie, powiedzmy X, plus cena X w Chinach, wyjdzie na to samo,

    z tego powodu obcemu kapitałowi OPŁACAŁO się kupić polskie kable i zlikwidować produkcję, nawet, gdyby przenosił produkcję w miejsce DROŻSZE (ale z innych względów opłacało mu się tam pompować kasę).
  • @interesariusz z PL 15:17:08
    w PRL były np. inspekcje robotniczo-chłopskie mające na celu wyszukiwanie i ściganie spekulantów. Watahy robotników i chłopów uzbrojone w widły, kilofy i siekiery goniły od drzwi do drzwi i szukały spekulantów.

    Myślano wtedy, że da się ZADEKRETOWAĆ, że ma byc żywność w sklepach.

    Niestety - NIE UDAŁO SIĘ ...

    teraz kolejni DEBILE i CHOLERNE GNOJE chcą znowu coś "dekretować" i "zarządzać", żeby "się wykonało" !!!!

    Nic się n ie uda !!!

    Albo ludzie będą mogli ZARABIAĆ, ale ponosząc ryzyko, albo nic nie będzie !!!!

    WON Z TEGO ŚWIATA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    WON NA MARSA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Tam wasze miejsce, czerwona hołoto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • @Cezary Bialik 15:00:55
    1. A co cię obchodzi, jakie błędy robi PRYWATNY WŁAŚCICIEL !!!!????
    To jego firma a tobie WON od tego !!!!!

    2. Wolny Rynek właśnie na tym polega, że przedsiębiorca źle zarządzający firmą jest KARANY !!! (bo ma za duże koszty, złe produkty, nielojalnych pracowników itp.)

    Z kolei interwencjonizm polega na tym, że firma mająca problemy (i powinna upaść !!!) trwa nadal, bo interwencjonistyczny rząd jej POMAGA !!!!


    W ten sposób różnica pomiędzy Wolnym Rynkiem a SGR polega na tym, że w Wolnym Rynku są źli przedsiębiorcy i w SGR są źli przedsiębiorcy, ale w Wolnym Rynku nikt ich nie uratuje przed upadkiem, a w SGR mają szansę dostać pomoc od państwa !!!!

    Średnio rzecz biorąc na SGR następuje NEGATYWNA SELEKCJA, a na Wolnym Rynku POZYTYWNA !!!!!!!!!!!!!
  • @imran 15:00:48
    BRAWO !!!!!!!!!!!!!!! (owacje na stojąco)

    Właśnie o to chodzi !!!!!!!!!!!!
  • @korwinista 17:22:12
    Jedyne regulacje jakie obowiązują w opisywanej branży dotyczą bezpieczeństwa produktów jednakowe dla wszystkich.
    Ile procent Polaków z własnej woli założy biznes? 10 może15? Ile z aktualnych „biznesów” to firmy wymuszone przez pracodawcę. Co zresztą?
  • @Cezary Bialik 17:13:23
    Nasze państow jest patologiczne, my, Polacy, zawsze byliśmy durniami wypychających aferałów do władzy, zapomnijmy na chwilę o tym.

    Zarówno w państwie, jak u prywaciarza, mogą władztwo dostawać nie najlepsi, ale kolesiowie. Czy doprawdy trudno sobie przypomnieć "ojca chrzestnego" ? Przecież to był czysty nepotyzm u prywaciarza. I nikogo to nie raziło !

    Ktoś, kto idzie na państwowe, dostaje dotaktowe wynagrodzenie "niepieniężne", np. uczciwość przy zwalnianiu, prestiż, itd. Nie jest powiedziane, że nie zgłoszą się najlepsi.

    Naszą sprawą jest, aby zbudować mechanizm "konkurecji nadania", który pozwoliłby stworzyć odpowiednią kontrolę poczynań pracowników państwowych.
  • @korwinista 17:22:12
    Jak okrada Tusk to bee jak Madoff to cacy. Na jakaś logika w tym jest :)
  • @korwinista 17:22:12
    chyba Ty obrażasz inteligencję czytelników,

    jeśli państwo nie będzie "okradało producentów i konsumentów" (ciekawe, jakie dochody mają konsumenci) z dochodów (tak naprawdę tylko z części dochodów), to go nie będzie, NIE BĘDZIE PAŃSTWA !

    Kowalski nigdy nie będzie miał kasy na aktywację zawodową, bo jego państwo (mówią tu o Polsce, państwie Kowalskiego, a nie o jakimś państwie) uczyniło wszystko, aby produkcja czegokolwiek w Polsce była mniej opłacalna, niż gdzie indziej. Aby Kowalski mógł przeżyć, trzeba zamknąć granice.

    To, że urządnicy kradną, wynika z propagandy korwinistów, opologetów kasy, którzy wmówili im, że kasa czyni człowieka (w komuniźmie było to papier). Urzędnicy też chcą być ludźmi.
  • @nikander 14:45:04
    1. SGR to odejście od Wolnego Rynku w stronę etatyzmu, socjalizmu i interwencjonizmu. Nie wiadomo jak bardzo, ale jednak ...

    2. Jak może się na Wolnym Rynku "zacinać" mechanizm ustalania cen ????

    3. Dlaczego uważasz, że zmowy cenowe są czymś złym ???

    Ja nie widzę w tym żadnego problemu ???

    4. Dlaczego uważasz, ze monopole (na WOLNY RYNKU !!!) są czymś złym !?!?!? Ja nie widzę w nich niczego złego !!!

    5. Jak sobie wyobrażasz (na WOLNYM RYNKU !!!) zjawisko "prywatyzacji zysków i uspołeczniania strat" ??? Przecież to własnie domena SGR/interwencjonizmu/socjalizmu !!!!
    Jak chcesz na Wolnym Rynku "uspołecznić koszty" ??? Opisz mi to !!!!
  • @interesariusz z PL 17:30:39
    na Wolnym Rynku zasiłków: NIET ...
  • @interesariusz z PL 17:30:39
    opisz mi ten DEBILNY mechanizm "opłacalności" przenoszenia biznesu z miejsca taniego do drogiego.

    Opisz to LOGICZNIE, a jak ci się nie uda, to nazwę cię DEBILEM ...

    Skończyło się bezkarne socjalistyczne PIERDOLENIE !!!!
  • @Ultima Thule 17:23:08 chyba nie wytrzymam
    Ty zapewne śmiejesz się z "ilość przechodzi w jakość",

    a więc pragnienie Red Bulla da się zrealizować później,
    znacznie większe pragnienie nitro nie da się zrealizować później, nie ma wyboru, i dlatego siła pragnienia przechodzi tu w jakość, albo teraz, albo nigdy.

    No a potem, daj sobie siana,
    sam twierdziłeś, że wolnego rynku nie ma,
    a nitro istnieje, powstało, podobnie jak wiele rzeczy powstało za komuny (chyba nie powiesz, że w komunie był wolny rynek),

    a więc bzdetów nie rozumiem

    i po raz kolejny trzymaj się tematu,

    w opisu przypadku można wnioskować, że w pobliskiej aptece sprzedają nitro po złotówce, tyle, że mający zawał tam nie dojdzie, musi skorzystać z przygodnej okazji, kogoś, kto akurat ma ze sobą, tylko jest wolno rynkowcem wyznającym zasadę korzystania z okazji w ramach "dobrowolnej umowy", no i korzysta.
  • @Cezary Bialik 17:26:19
    ale jeżeli będą PRYWATNE firmy bez ingerencji urzędników, to wy się towarzyszu już nie interesujcie ich losem i tym, czy są dobrze zarządzane, ok ?!

    To jest PRYWATNA SPRAWA WŁAŚCICIELI !!!
  • @Cezary Bialik 17:37:33
    A dlaczego tak niewielu Polaków chce założyć firmę?

    1. Brak kapitału
    2. Zagmatwane przepisy
    3. Zła wola każdego urzędnika na drodze do sukcesu

    Każdy facet ma silny imperatyw dominacji. W normalnym kraju realizuje go poprzez politykę lub własną firmę. Łatwiej poprzez firmę. Dlatego w normalnym państwie jest masa małych, średnich i dużych firm co likwiduje problem bezrobocia i traktowania pracownika jak śmiecia. Prosta zależność - dużo firm = duży popyt na pracowników. Poza tym każdy naczelny jest bydlęciem ludycznym więc kiedy tylko ma możliwość wyręcza się w pracy kim innym. Z tego wynika chęć właścicieli małych firm do zatrudniania pracowników do prac, które wykonywali osobiście. To jest napęd rozwoju firm. W dalszej kolejności dochodzi wzrost aspiracji konsumpcyjnych i dalsze rozwijanie firmy w celu zwiększenia dochodów.

    Twoje historyjki jak to właściciel działał na szkodę własnej firmy trzeba między bajki włożyć albo zlitować się nad głupotą tegoż osobnika.
  • @korwinista 18:02:00
    W Wolnym Rynku nikt się nie interesuje tym, czy właściciel DOBRZE czy ŹLE zarządza !!!

    Wszystko zweryfikuje własnie WOLNY RYNEK !!!
  • @Ultima Thule 17:30:49
    zapomniałeś o wszędzie grasujących krasnoludkach wymykających się z książek Konopnickiej, te to dopiero były istnym postrachem spekulantów.

    Najwyraźniej sam jesteś spekulantem okradającym bliźnim metodą podstępu i przewagi kapitału, albo ich politrukiem, skoro ciągle posługujesz się kłamstwem, przeinnaczeniem i alogiczną argumentacją.

    Drogi wyzyskiwaczu, pozwól nam żyć po swojemu, a nie dekretować, że spekulacja jest w porządku. Ja Cię nie wysyłam na marsa. ALe z tobą nie da się żyć w zgodzie. Być może jedynym rozwiązaniem jest istnienie obok siebie dwóch gospodarek, np. będziemy mieli różne waluty, i naszych towarów nie kupisz za swoją.

    Zawsze podejrzewałem, że Ty, i korwinowiec, wymyśliliście nowe sprytne metody strzyżenia baranów, i chcecie ich przekonać, aby dobrowolnie pozwoliły się strzyc.
  • @interesariusz z PL 16:11:20
    >no to pomyślmy teraz o "wono rynkowej stawce czynszu"

    Problem rozpoczyna się od zdefiniowania zwrotu "cena wolnorynkowa". Nie rozumiem w jakim znaczeniu go używasz. Jeżeli zawierane są dobrowolne umowy,( to znaczy nikt nie wywarł nacisku, nie zmusił itd... strony zawarły świadome konsekwencji czyli w swoim odczuciu każda strona osiągnęła korzyść) to cena ustalona jest wolnorynkową. Cena nie jest wolnorynkowa jeżeli np. państwo wprowadziło przepis który na nią wpłynął.

    Ty zdaje się masz na myśli cenę równowagi rynkowej, czyli cenę, przy której znajdzie się odpowiednia ilość zainteresowanych kupnem aby cały zapas sprzedać.

    Ta cena, o ile podaż się nie zmienia zależy od nabywców a nie oferentów. Oferujący mieszkania nie mogą "dyktować" ceny, mogą co najwyżej część mieszkań wycofać z wynajmu jeżeli nie znajdą chętnych za żądaną cenę. Wycofają o ile możliwa do zapłacenia przez nabywców cena zejdzie poniżej kosztów.
    Tyle więc możemy powiedzieć o cenie; z pewnością nie zejdzie poniżej kosztów ponoszonych (w danym momencie) przez właścicieli.

    Ale to samo (na wolnym rynku) jest z pracą. Jeżeli koszty życia rosną to rosną stawki płacy. Dlatego, że sprzedający pracę nie zejdą poniżej kosztów. Wzrost kosztów życia powoduje wzrost płac. Wypłacanie zasiłków, dodatków - odwrotnie, powoduje spadek płac. (na wolnym rynku, bo na rynku na którym państwo wprowadza płacę minimalną wzrasta bezrobocie)
    Dlatego właśnie rozdawanie zasiłków jest przeciwskuteczne.

    Jednak z pracą jest tak iż ona jest środkiem do zaspokajania potrzeb (środkiem bardzo niespecyficznym), a potrzeby ludzi są nieograniczone. W związku z tym logicznie; popyt na pracę powinien być nieograniczony. A nie jest.
    Dlaczego?
    Bo potrzebne jest przedsiębiorcze działanie ludzi (nie tylko potocznie zwanych przedsiębiorcami, ale każdego od bezrobotnego, robotnika, inżyniera...). Potrzebne jest by te potrzeby "odkryć", "skierować" odpowiednie ilości środków (w tym pracę) w odpowiednie miejsca, zareagować z wyprzedzeniem na zmianę tych potrzeb .... itd, itd, - nie jestem w stanie wyłożyć tu całej teorii prakseologii.

    Grunt, że jeżeli działalność państwa uniemożliwia prawidłowe działanie przedsiębiorcze, zakłóca cały system, co więcej próbuje je zastępować działaniami urzędników którzy nieudolnie próbują odkrywać, skierowywać - bez " ", to to, powoduje ograniczenie popytu na pracę, a przy okazji ogromne marnotrawstwo środków.

    Dalszy wzrost płac (ponad minimum o którym pisałem wynikającym z kosztów życia) zależy od popytu na tą pracę, więc im lepiej działa system im mniej państwo go psuje - tym większe płace.

    Inne działania w stylu; wypłacić wszystkim zasiłki nic nie daje, ponieważ przedsiębiorca zawsze będzie dążył do zapłacenia "jak najmniej". To znaczy na ile druga strona się zgodzi. Będzie dążył w negocjacji do granicy, poniżej której druga strona się nie zgodzi. (to samo odwrotnie). Więc otrzymane pieniądze od rządu powodują, że ta granica się przesunie w dół i wyjdzie na to samo.

    Ja proponuję coś realnie skutecznego dla poprawienia losu ludzi, a Ty "pudrowanie" które nic nie zmienia choć jest stosowane od dawna.
    Każdy rząd dba o biednych i w ogóle wszystkim nieba przychyla i dlatego wszystkim jest coraz gorzej.
    Albo zmienimy myślenie, albo dojdziemy do dna.
  • @Ultima Thule 17:35:37
    Dlatego na wolnym rynku przedsiębiorca, który choć trochę ma oleju w głowie, będzie wszelkimi siłami dążył do tego, aby ten rynek był tylko z pozoru wolny. Nikomu, oprócz jednego najlepszego, nie opłaca się istnienie wolnego rynku.
  • @ssak 12:38:25
    ale właśnie problem polega na tym, że być może nadmierne regulacje doprowadziły do wojny a nie na odwrót. T po przez nadmierne regulacje ludzie przestają sobie ufać (barak wolnego wyboru), a tym bardziej państwa. W brew pozorom w czasie wojny ludzie na "czarnym rynku" (czytaj nie regulowanym) wybierają to co jest im najbardziej potrzebne do życia, czy też przeżycia (następuje eksplozja przedsiębiorczości społeczeństwa)..
  • @Ultima Thule 17:50:42
    "3. Dlaczego uważasz, że zmowy cenowe są czymś złym ???
    "

    są jeszcze gorsze zmowy, np. wprowadzając windows 98 Microsoft zmówił się z producentami monitorów i zlikwidował w nowym systemie wirtualny ekran (pan and scan virtual desktop), a monitory o dużej rozdzielczości były wtedy szalenie kosztowne.

    Namiastka wirtualnego ekranu została przywrócona w w2k i wXP, dlatego zresztą pozwoliłem sobie na kupno laktoczka (netbook) z ekranem 1024x600. I tak pulpit mogłem mieć "full HD". W widows 7 nawet tej możliwości nie ma. Ciekawe, co za frajerzy kupują nowe laktoczki z windows 7 starter, chyba tylko po to, aby zainstalować linuksa.
  • @interesariusz z PL 18:08:07
    Zdefiniuj pojęcie "najlepszy" !!!!

    1. Czy "najlepszy" to ktoś, kto potrafi sprzedawać tanio ?
    2. Czy "najlepszy", to ktoś kto potrafi sprzedawać "za rogiem" ?
    3. Czy "najlepszy" to ktoś, kto potrafi sprzedawać najmilej ?
    4. Czy "najlepszy", to ktoś, kto potrafi sprzedawać najszybciej ?
    5. Czy "najlepszy" to ktoś, kto potrafi sprzedawać najwygodniej ?\

    itd. jest jeszcze TRYLIARD KWADRYLIONÓW pozycji różnicujących. W każdej kategorii może przetrwać jeden, ale pamiętaj, że "najlepszy" sklepik na jakimś osiedlu nie będzie najlepszym na innym !!! (odległość !!!)

    jak więc widzisz naiwniaku socjalistyczny komuszku bolszewiku - na rynku jest miejsce dla KWINTYLIONA SEKSTYLIARDÓW "najlepszych" sklepików ...

    A co z budkami z hotdogami, z hutami, z kioskami, ze stoczniami !?

    W każdym przypadku może istnieć nieskończenie wielka liczba "najlepszych" ...
  • @interesariusz z PL 18:15:06
    no ale gdzie tu jest argument, że "zmowy są czymś złym" ???
  • @Cezary Bialik 17:40:28
    Tusk nie ma firmy a Madoff okradał klientów a nie firmę - firma była przykrywką do wyłudzania pieniędzy tak samo jak Amber Gold. Obydwaj to oszuści. Pokaż mi pochwalę wolnorynkowca dla Madoffa.
  • @Ultima Thule 17:53:29
    bardzo prosto,

    ja sobie sam podcieram dupę, mimo że biorę za to więcej, niż Ty.

    świat wygląda inaczej z pozycji niewolnika i właściciela niewolników.

    Większość drobnych działalności gospodarczych odbywa się w mieszkaniach - bo czynsz od miejsca produkcji jest czynszem za mieszkanie, który i tak trzeba ponosić.

    Licz po prostu koszty dokładnie. Jeśli musisz płacić za utrzymanie niewolników, to opłaca ci się, aby coś robili, nawet jeśli zrobią to drożej niż CUDZY niewolnicy.
  • @Ultima Thule 17:57:28
    to nie jest prywatna sprawa właścicieli, to jest nasza sprawa, aby towary z prywatnej produkcji były tańsze.
  • @interesariusz z PL 18:20:24
    jeszcze raz to wyjaśnij, tylko BEZ BEŁKOTU !!!

    Konkretnie !!! Liczby, fakty !!!

    Wyjaśnij, co masz na myśli, a nie pisz o swoim sraniu i wycieraniu się posranym papierem, ok !!!???

    Bo twoje fekalia mnie nie interesują ...
  • @interesariusz z PL 18:22:28
    no więc KUPUJ OD TYCH< KTÓRZY PRODUKUJĄ TANIEJ !!!!

    W ten sposób, ci, którzy produkują drożej zbankrutują !!!

    To chyba jasne !?
  • @Ultima Thule 17:57:28
    Oczywiście że jest to prywatna sprawa właściciela. Tylko nie wciskajcie mi tu ortodoksie że prywatne to zawsze optymalne i najlepsze.
  • @korwinista 18:02:00
    nie do mnie,

    ale prawdziwą przeszkodą w zakładaniu firm w Polsce jest niewiedza,

    dlatego tyle jest tu obcych firm - są dość bogate, aby mieć wiedzę i ją uzupełnić drogą kupna.

    I braku wiedzy w skali masowej nie przeskoczymy, mieliśmy szansę za Mazowieckiego, ale wtedy rząd robił wszystko, aby udupić rodzime firmy.
  • @Marek Kajdas 13:08:23
    Nie zgadzam się z tym, aby zróżnicować progi dochodowe ponieważ:
    * kto decyduje od jakiej kwoty należy uznać człowieka za bogatego?
    * kto decyduje od jakiej kwoty należy uznać człowieka za biednego?
    Odp: "Widzimisie" tworzących prawo i decydujących o wpływach do budżetu (brak np. rewaloryzacji progów dochodowych jak ma to miejsce obecnie, mimo wywoływanej inflacji przez tworzenie prawa).

    wg. mnie należy zlikwidować w ogóle podatek dochodowy, a wprowadzić podatek od kapitału, ponieważ podatek dochodowy jest najbardziej złodziejskim, i najbardziej nie sprawiedliwym podatkiem wprowadzonym na świecie...
  • @Ultima Thule 18:05:21
    a na wolnym rynku producenci to debile, którzy się ze sobą nie porozumiewają w celu maksymalizacji zysku.

    Każdy z nich nie dąży, aby rynek lokalny nie był wolnym rynkiem,

    itd.......
  • @korwinista 18:02:00
    Jak widać powyżej pewnego poziomu dochodów pieniądz nie jest najważniejszy. Dla niektórych liczy się „fun” z zarządzania. Dana decyzja była optymalna tydzień temu dziś już niekoniecznie bo tak mi się widzi. I tu nie chodzi o głupotę ale charakter.
  • @Cezary Bialik 18:24:05
    No i tu pokazujesz, że NIE MASZ POJĘCIA O CZYM ROZMAWIAMY !!!!

    Otóż na Wolnym Rynku słabe firmy po prostu BANKRUTUJĄ !!! bo nikt ich nie ratuje sztucznie !!!

    Albo rynek ich potrzebuje i wtedy istnieją, albo nie potrzebuje i wtedy WON DO PIECA !!!!

    Więc gdybyśmy mieli Wolny Rynek bez interwencjonizmu, to wtedy przetrwałyby jedynie te firmy, które są opłacalne DLA KONSUMENTÓW !!!

    Tak więc ja nie chcę, żeby były "prywatne firmy", tylko żaby ŻADNEJ FIRMIE NIE POMAGANO Z PIENIĘDZY PUBLICZNYCH !!!!!!!!!!!!!!

    Jasne !!!???
  • @Ultima Thule 18:05:21
    Mnie to nie obchodzi, tłumaczę tylko nierozgarniętemu.
  • @imran 18:07:02
    tak, jeśli ja mówię o cenie wolnorynkowej, to mówię o cenie równowagi, nie raz przytaczałem, że ustalenie takiej ceny jest trudne i jedyna definicja, którą polecam, to jest cena rynkowa nieruchomości. Prawdę mówiąc, tylko w nieruchomościach może praktycznie istnieć cena rynkowa, bowiem szybsza rotacja i dostępność innych towarów utrudnia ustalenie ceny rynkowej.
  • @interesariusz z PL 18:26:30
    No i co z tego, że będą się starali porozumieć ???

    Ty myślisz, że jest możliwe porozumienie się konkurujących producentów !!!???

    To tak, jakby było możliwe porozumienie się mężczyzn w walce o kobietę !!!

    Widziałeś kiedyś taką skuteczną zmowę mężczyzn ???
    (oczywiście mówię o zdobyciu kobiety, a nie o jej zbiorowym zgwałceniu).

    Na Wolnym Rynku NIE MA MOŻLIWOŚCI ZMOWY CENOWEJ !!!!

    ŻADNEJ !!!

    A oto DOWÓD:

    - każda firma ma INNĄ STRUKTURĘ KOSZTOWĄ
    - każda firma ma inna strukturę kosztową w każdej kolejnej sekundzie

    Skoro tak, to znaczy, że dla każdej z tych firm w innym punkcie położona jest optymalna wielkość produkcji.

    A skoro tak, to ustalenie JAKIEJKOLWIEK ceny "zmowowej" będzie stabilizowało optimum produkcyjne tylko dla JEDNEJ firmy !!!

    jaki więc ma sens zmowa, która ZAWSZE będzie preferowała jednego szczęśliwca kosztem innych ???

    Odnieś się do moich argumentów !!!
  • @imran 18:07:02 dwie bzdury w jednym
    "Ta cena, o ile podaż się nie zmienia zależy od nabywców a nie oferentów. Oferujący mieszkania nie mogą "dyktować" ceny, mogą co najwyżej część mieszkań wycofać z wynajmu jeżeli nie znajdą chętnych za żądaną cenę. Wycofają o ile możliwa do zapłacenia przez nabywców cena zejdzie poniżej kosztów.
    Tyle więc możemy powiedzieć o cenie; z pewnością nie zejdzie poniżej kosztów ponoszonych (w danym momencie) przez właścicieli.
    "

    Jeśli wycofują mieszkania z rynku, to zmieniają podaż i wpływają na cenę, nabywcy muszą gdzieś mieszkać, dlatego cena mieszkań może być znacznie zawyżona w stosunku do kosztów.

    Mieszkanie to koszty stałe. Opłaca się wynająć poniżej kosztów, aby zminimalizować straty.

    I tu widać największy paradoks wolnego rynku, mieszkań jest nadmiar, a ludzie nie mają gdzie mieszkać, bo bardziej się opłaca wynająć jedno mieszkanie za 3X, niż dwa za X.

    No i trzeba zauważyć, że na pewno nie ma tu jawnej zmowy, jednak skutki są takie, jakby taka zmowa istniała.

    To jest właśnie wolny rynek.
  • @imran 18:07:02
    to już jest calkowita kpina z ludzi, przymierających głodem.

    Dzieci Ci umierają, a Ty nie podejmiesz pracy poniżej kosztów, całkowitych kosztów, bo doraźne muszą być mniejsze, np. do kosztów pracy nie doliczasz butów, które już masz. Nie doliczasz kosztów studiów, itd.
  • @imran 18:07:02 następna paranoja
    wypłacanie zasiłków powoduje spadek płac ?

    tak by było, gdyby zasiłki wypłacano pracującym.

    Zasiłek dla bezrobotnych winduje poziom płacy ponad wielkość tego zasiłku.
  • @Ultima Thule 18:15:46
    czyli Ty stosujesz pojęcie ceny na wolnym rynku do ceny lokalnej,

    a więc podpisujesz się pod sprzedażą nitro za milion, jeśli tyko taka okazja Ci się trafi.
  • @Ultima Thule 18:23:44
    sam przed chwilą napisałeś coś o droższym producencie za rogiem,

    więcej konsekwencji w argumentacji.
  • @sago 18:25:36
    nie ma pojęcia "od jakiej kwoty należy uznać człowieka za bogatego?" w podatku dochodowym, bowiem jego wymiar jest funkcją ciągłą.
  • @Ultima Thule 18:34:17
    jakby uwględnić twojo wspomnienie o przewadze firmy za rogiem,

    to na wolnym rynku zostanie tylko jeden producent telefonów.

    A jeśli zostanie ich więcej, to znaczy, że globalny rynek nie jest rynkiem wolnym, i że większości nie zależy, aby takim był.
  • @Ultima Thule 18:41:22
    wyżej podałem przykład skutecznej niezmowy (czyli trednu, a nie faktycznej zmowy) przy wynajmie mieszkań.
  • @interesariusz z PL 18:46:04
    ale jednocześnie zasiłek "winduje" produkcję globalną w dół !!!

    tak więc wynagrodzenie (liczone ilością dostępnych dóbr !!!) SPADA !!!!
  • @interesariusz z PL 18:58:28
    to nie jest "przykład" - to jakiś POPIERDOLONY BEŁKOT ...

    Jak możesz się "zmówić", skoro mieszkania mają różnych właścicieli i każdy chce być tym, który wynajmie !!!

    Słyszałeś coś o krańcowej użyteczności i krańcowym koszcie ?

    Są to wyznaczniki bariery cenowej w przypadku autentycznego monopolu.

    Natomiast w przypadku mieszkań nie ma sensu nie wynajmować części mieszkań, aby podwyższyć ceny wynajmu pozostałych !!!

    Zawsze utrata przychodów z powodu NIEWYNAJĘCIA będzie WYŻSZA, niż wzrost czynszu z powodu zmniejszenia się dostępnej powierzchni !!!

    Pamiętaj też, że w razie wyraźnego uszczuplenia ilości jednostek mieszkalnych natychmiast co mądrzejsi podzielą istniejące mieszkania na mniejsze jednostki i je wynajmą !!! A IDIOTA, który nie wynajmie swojego mieszkania zostanie z gównem w pysku ...
  • @interesariusz z PL 18:51:55
    jakim "droższym" ??? Gdzie tak napisałem ? Zacytuj moją wypowiedź !!!
  • @korwinista 18:20:02
    Nie no teraz to Madoff jest bee. Ale gdy tworzył swoją piramidę był sprawnym biznesmenem o nieposzlakowanej reputacji
    „Tusk nie ma firmy a Madoff okradał klientów a nie firmę”
    Tusk uosabia państwo, nie twierdzę że lat z kosą po ulicy i kroi ludzi, nie jest to chyba trudne do zrozumienia. Klientami państwa są obywatele skoro państwo okrada swoich klientów to przykład jest jak najbardziej na miejscu
  • @interesariusz z PL 15:17:08
    Zapominasz, że w takim przypadku przy zyskach nadzwyczajnych szybko pojawi się konkurencja wśród dostawców co spowoduje obniżenie ceny do bardziej zrównoważonego poziomu pomiędzy popytem a podażą... Jeśli natomiast chodzi o akcję dostarczania żywności " z urzędu", chyba nie bierzesz pod uwagę, że taki z kolei "dostawca" decyduje komu dostarczy żywność, czyli mamy przykład "widzimisię" "dostawcy" (czytaj urzędnika)...
  • @Ultima Thule 19:04:15
    najwyraźniej Ty się nie potrafisz "zmówić" bez jawnej umowy,

    ldzie rozsądni wiedzą, gdzie jest ich interes, i rozumieją się bez słów, wiedzą, jaką strategię winni przyjąć konkurenci, i wolą razem strzyc barany, niż o te barany walczyć, bo krótkoterminowo obniży to zyski.

    "Zawsze utrata przychodów z powodu NIEWYNAJĘCIA będzie WYŻSZA, niż wzrost czynszu z powodu zmniejszenia się dostępnej powierzchni !!!
    "
    a to uzasadnij

    sądząc po moim osiedlu, to 5% właścicieli mieszkań to idioci, czyli jakieś 50% właścicieli mieszkań na wynajem.
  • @Ultima Thule 19:05:53
    "1. Czy "najlepszy" to ktoś, kto potrafi sprzedawać tanio ?
    2. Czy "najlepszy", to ktoś kto potrafi sprzedawać "za rogiem" ?"
  • @Ultima Thule 18:34:17
    „Tak więc ja nie chcę, żeby były "prywatne firmy", tylko żaby ŻADNEJ FIRMIE NIE POMAGANO Z PIENIĘDZY PUBLICZNYCH !!!!!!!!!!!!!!”

    Chyba nastąpiła ewolucja bo to pierwszy wpis o takim przekazie z jakim się spotkałem. Nie przypominam sobie aby SGR zakładała dotowanie firm. Co najwyżej zabezpieczenie podstawowych dziedzin egzystencji społeczeństwa przez państwo w ramach swoich struktur (bezpieczeństwo,edukacja,zdrowie). Bez przesądzania o sposobie ich realizacji.
  • @sago 19:06:33 he he
    urzędnik decyduje, komu dostarczy żywność, a prywaciarz nie, on pełni misję,

    szybko powstanie konkurencja nadzwyczajna, która zasypie potrzebujących chlebem, i ceny wojenne spadną poniżej normalnych,

    no i oczywiście ta konkurencja jest tak głupia, że tego nie przewidzi.
  • @interesariusz z PL 19:08:19
    okazja jest ZAWSZE !!! Nie ma czegoś takiego, jak "bezrobocie" !!!
  • @Ultima Thule 18:41:22
    "A skoro tak, to ustalenie JAKIEJKOLWIEK ceny "zmowowej" będzie stabilizowało optimum produkcyjne tylko dla JEDNEJ firmy !!!

    jaki więc ma sens zmowa, która ZAWSZE będzie preferowała jednego szczęśliwca kosztem innych ???"

    Skoro tak to czemu są jednak zawierane. A może ktoś wrabia tych biednych "przedsiębiorców". A te kary to zemsta Tuska
  • @interesariusz z PL 19:14:17
    przecież ja ci tylko pokazałem, jak wiele czynników decyduje o tym, że rynek uzna ofertę jakiejś firmy za "najlepszą" !!!!

    Dla jednego człowieka najważniejsze będzie, że "sklep jest za rogiem", a innego, że jest "tanio", dla innego, że jest całodobowy itp. itd !!!

    Innymi słowy podważyłem twoją DEBILNĄ tezę, że na Wolnym Rynku zostałby tylko jeden producent !!!!

    Rozumiesz już teraz !?
  • @Ultima Thule 18:59:39
    tak, gdyby zasiłki były na tyle duże, żeby zniechęcały do podejmowania pracy,

    zasiłki mają umożliwić przeżycie na poziomie warunkującym podjęcie pracy, gdy się nadarzy okazja.
  • @Ultima Thule 19:20:23
    czyli bezrobotni żyją w jakimś innym świecie, niż Ty, w twoim świecie ich po prostu nie ma

    jest to chyba nowa forma zjawisk paranormalnych.
  • @korwinista 18:34:46
    Niby mi :)
    Oczywiście państwo to same kłopoty nie można produkować soli spożywczej z wypadowej, suszu jajecznego bez jajek, no i z kilograma mięsa można zrobić tylko dwa kilogramy wędliny a nie cztery.
    Chcę widzieć te rzesze obrotnych biznesmenów w społeczeństwie które łyka każdą najgorszą socjalistyczną „kiełbasę wyborczą” jak pelikan.
  • @Ultima Thule 19:22:48
    czyli przyznajesz, że sklep za rogiem, może drożej sprzedawać ten sam towar niż odległe centrum handlowe.

    jednakże producenci telefonów sprzedają swoje telefony we wszystkich sklepach na całym świecie, i w tych za rogiem, w tych w centrach handlowych (pomijamy oczywiście zmowę, że ktoś nie chce danej marki sprzedawać - taką zmowę z właścicielami sklepów często zawierają dostawcy piwa posługując się trikiem dostawy chłodziarek, których tylko ograniczona ilość mieści się w sklepie)

    Jeśli nie byłoby zakazu produkcji dobrych telefonów (a taki zakaz nazywa się własność intelektualna), to zostałby tylko najtańszy producent.
  • @interesariusz z PL 18:42:03
    >Jeśli wycofują mieszkania z rynku, to zmieniają podaż i wpływają na cenę,

    No tak. Czy ja napisałem coś innego? Ale nie dyktują ceny. Cena zależy od tego ile ludzie są skłonni zapłacić.
    Jeżeli zmieni się sytuacja i ludzie zaczną mniej zarabiać to część z nich zrezygnuje z wynajmowania po danej cenie. Wynajmujący którzy zostaną z pustymi mieszkaniami będą musieli obniżyć ceny.

    Dlaczego negujesz rzeczy oczywiste, które nawet widać gołym okiem. Dlaczego mieszkania w różnych miastach mają różne ceny? Dlaczego akurat również podobnie różnią się zarobki? Dlaczego w Rzeszowie czy Lublinie wynajmujący nie dyktują takiej ceny jak w Warszawie?

    Mogą dyktować czy nie?

    >I tu widać największy paradoks wolnego rynku, mieszkań jest nadmiar, a ludzie nie mają gdzie mieszkać, bo bardziej się opłaca wynająć jedno mieszkanie za 3X, niż dwa za X.

    Bo mylisz się, że mieszkanie to koszty stałe. Wynajęcie pociąga dużo większe koszty niż mieszkanie puste.
    Wynajmowałeś komuś kiedyś?
  • @ALL - @Nikander
    Ponieważ Nikander mnie zbanował ze swojego bloga, więc odpisuję mu tutaj:

    właśnie Nikander napisał artykuł, że SGR nie ma nic wspólnego z socjalizmem i że SGR to tak naprawdę SGWR (Społeczna Gospodarka Wolno Rynkowa)

    No więc ja mam pytanie:
    skoro WOLNORYNKOWA, to po co dodawać "społeczna" ?

    Co zmienia słowo "społeczna" w tym zakresie ?

    Jeżeli nie zmienia nic, to po co to używać, jeżeli zmienia dużo, to CO ZMIENIA ?
  • @interesariusz z PL 19:33:12
    każdy może sprzedawać co chce i za ile chce - co mnie to obchodzi ???

    Na Wolnym Rynku nikt się takimi sprawami nie zajmuje !!!

    Nawet nie wiemy, co się opłaca, a co się nie opłaca !!!

    Nie znamy PKB, bo nikt tego nie mierzy !!!

    Wolny Rynek oznacza BRAK INGERENCJI i niech każdy robi, jak uważa ze swoim majątkiem i swoją firmą !!!

    Mały sklepik może sprzedawać drożej, a może sprzedawać taniej - co mnie to obchodzi ???
  • @interesariusz z PL 19:27:31
    to powiedz mi, czy według ciebie bezrobotny naprawdę nie może znaleźć żadnej pracy ? Czy raczej NIE CHCE PRACOWAĆ???

    Dopóki nie została zaspokojona OSTATNIA LUDZKA POTRZEBA, to dotąd NIE MA BEZROBOCIA !!!
  • @Ultima Thule 20:05:39
    jak rozumiem, bezrobotny PGRowiec ma pojechać do stanów, bo tam jest chory, którego nie potrafią wyleczyć tamtejsi lekarze.

    Czyli praca jest.
  • @interesariusz z PL 18:44:27
    >Dzieci Ci umierają, a Ty nie podejmiesz pracy poniżej kosztów

    Chodziło mi o pracę na etacie. Nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze umowy o pracę za sumę która nie pozwoli mu się utrzymać.
    To nie znaczy, że nie będzie pracował. Będzie szukał możliwości zarobienia na zleceniach.

    Być może usilna działalność rządzących, którą Ty chciałbyś jeszcze zintensyfikować, polegająca na zabijaniu w ludziach inicjatywy, przedsiębiorczości, na robieniu z nich niewolników doprowadzi kiedyś do tego, że będą tacy, co zamiast szukać możliwości, podejmować działania, będą woleli umrzeć w spokoju u "dobrego pana"

    Ale na szczęście jeszcze tak nie jest. Zobacz jaką inicjatywę przejawiają biedni, bezdomni; "popilnować samochód?", umyć szyby?, Ostatnio taki bezdomny dostarczył mi usługi; wyjaśnienie obsługi parkometru, a to koszyk odwiozą ...

    Nie martw się. Jeszcze tacy "pomagacze" państwowi do końca nie wytresowali ludzi na potulne bydło. Ci biedni są wartościowymi jednostkami i jak tylko państwo przestanie się nimi "opiekować" to wielu z nich stanie się bogatymi ludźmi.
    A będą też tacy, którzy będą musieli liczyć na pomoc prywatnych dobroczyńców - ale to będzie ułamek procenta.
  • @interesariusz z PL 18:46:04
    >wypłacanie zasiłków powoduje spadek płac ?

    Piłem do tych Twoich zasiłków dla wszystkich.
  • @Nikander - dlaczego SGR = socjalizm ???
    Otóż SGR dąży d tego, aby na bazie ogólnie wolnorynkowej i prywatnej gospodarki ingerować w redystrybucję.

    A socjalizm to redystrybucja.

    Tak więc mamy coś, co ma w sobie nie 100% socjalizmu, tylko powiedzmy 20% ...

    O 20% za dużo ...
  • @Ultima Thule 20:05:39
    no i oczywiście ów chory skłonny jest zapłacić za usługę więcej, niż kosztuje bilet do stanów.
  • @interesariusz z PL 18:46:04
    A tak w ogóle, to zastanowiłeś się nad ogólnym sensem tego co Ci tłumaczę, czy tylko rozbierasz poszczególne zdania starając się wyszukać jakąś nieścisłość czy możliwość zanegowania?
  • @interesariusz z PL 19:18:43
    Przepraszam ale nie rozumiem tych "wymysłów", że prywaciarz pełni misję, on posługuje się wg. mojej oceny rachunkiem, przecież to urzędnik "pełni misję" za wynagrodzenie z podatków, a dostarczy komu?

    Śmiem twierdzić, że dostarczy temu kto zaproponuje więcej oczywiście pod stołem, ponieważ jemu nie wolno ustalać ceny spekulacyjnej. Tworzy się w ten sposób spekulanta, który jest etatystą.

    Wracając do monopoli one nie są pożądane ani na WR, ani w SGR. Śmiem jednak twierdzić, że na WR szybko znajdzie się odpowiedź na ewentualny monopol, natomiast w SGR raczej będzie za odpowiednie "wynagrodzenie" (czytaj łapówka), będzie pieszczony przez etatystów.
  • @interesariusz z PL 20:09:47
    niekoniecznie do Stanów, ale może np. komuś zrobić ogródek (porządki wiosenne, jesienne), może kopać rowy, może być tragarzem, może być gońcem, może malować, remontować ...

    Jest bardzo dużo rzeczy, które może robić były PGR-owiec ...
    I bardzo dużo chętnych na jego pracę ...

    Ale on ma zasiłek i on ma pyffko i nikt mu nie będzie mówił, co ma robić !
  • @Ultima Thule 20:01:05
    > skoro WOLNORYNKOWA, to po co dodawać "społeczna" ?

    Jako autor tego zwrotu - użyłem go po raz pierwszy w powyższym wpisie - wiem po co ja dodałem wsłowo społeczna ;)

    Za Nikandera nie odpowiadam - ale nie podoba mi się, że posłużył się tym zwrotem i nawet słowem się nie zająknął, o tym skąd to podchwycił ani o moim apelu o rzeczową rozmowę o gospodarce, w którym padło właśnie po raz pierwszy: Społeczna Gospodarka Wolnorynkowa

    Nie ładnie Nikander... ale Ci wybaczam.
  • @imran 20:10:41
    znam wielu ludzi, którzy podjęli pracę na etacie, na taśmie, za płacę, za którą nie są w stanie utrzymać się,

    dopłacają z tego, co zarobili podczas komuny, gdy państwo ich okradało wszelkimi sposobami, a i ruskie też plądrowali, podobno.

    Ostatnio jakiś łajdak na nE tumanił, że nie może znaleźć chętnego na wykonanie zlecenia - proponował stawkę, która by nie starczyła na zakup roboczej odzieży.

    Już lepiej pracować na etacie za płacę poniżej kosztów, niż na zleceniu,

    proszę mi nie imputować moich chęci bez podania uzasadnienia, i cytatu moich słów, z których można by o nich wnioskować.

    Koszyki odwożą zazwyczaj ci, którzy dorabiają na darmowe piwo, a nie ci, których nie stać na utrzymanie.

    Chciałbym wiedzieć, jak państwo "opiekuje" się biednymi. No i jak mogą się stać bogatymi ludźmi.

    Sam dam ci stówę, jeśli to tu zaraz ujawnisz, oczywiście, jeśli mnie przekonasz.
  • @Autor
    No popatrz Freedomie!

    Chyba w ilości komentarzy pobiłeś samego MISTRZA.

    Jak widać potrzeba dyskusji o tych sprawach jest ogromna. W mediach jest to blokowane, jest tylko jedyna słuszna linia.
  • @Freedom 14:36:26
    "A zupełnie serio: gospodarka to pojęcie abstrakcyjne, używamy go jako skrótu myślowego na opisanie zakresu ludzkiej działalności zmierzającej do jak najefektywniejszego zaspokajania swoich wzajemnych potrzeb (ludzkich potrzeb)"

    Tu jest błąd myślenia - potrzeby ludzkie, w pewnym zakresie, są kreowane ideą cywilizacyjną.
    (Bo podstawowe potrzeby są podobne i tych się nie da kreować).

    ten element jest pomijany w rozważaniach i traktowany jako nieistniejący. A od tego trzeba zacząć.
    Trudny proces zmian w myśleniu. Długotrwały.
    Ale bez zmian w świadomości, a przynajmniej wskazania kierunku - nie da się nic zmienić.

    To jak z oszczędzaniem energii elektrycznej. Oszczędzać, aby można ją było wykorzystać w innym miejscu i celu.

    Jeśli celem gospodarki jest wzrost konsumpcji - to zmiany mogą dotyczyć grup ludności ku którym zalecenia są kierowane. Ale gospodarka dalej opiera się na dążeniu do wzrostu tejże konsumpcji.
    Błędne koło.

    Zatem - najpierw cywilizacyjne cele gospodarki.
  • @interesariusz z PL 20:23:27
    jeżeli nie będzie REDYSTRYBUCJI, to ludzie zamiast płacić wyższe podatki na SGR, sami wydadzą te pieniądze angażując ludzi w sposób o wiele bardziej sensowny, niż w SGR.

    A tym samym zostanie wytworzonych WIĘCEJ DÓBR, a więc wszyscy będą mieli lepiej ...

    I na tym to polega !!!
  • @imran 20:11:19
    Czyli twoim zdaniem kwota wolna od podatku powoduje spadek płac.

    Słusznie. ALe ma znaczenie dla tych zatrudnionych na głodowych pensjach. Gdyby jej nie było, to pracodawca musiałby płacić wyższy podatek od płacy za pośrednictwem pracownika.

    Czy o to Ci chodziło ?
  • @imran 20:29:52
    ale zauważ, że w całej tej dyskusji bierze udział zaledwie kilka osób, w tym zaledwie kilka mądrych ...
  • @Ultima Thule 20:11:23
    nie do mnie, ale ciągle mnie wkurzasz,

    wyrównanie szans można prowadzić na różne sposoby.

    Kiedyś szczególnie popularny był domiar, prywaciarz płacił podatek według tego, co się urzędasowi wydawało odnośnie jego przychodów.

    Podobnie redystrybucja, to tylko taka przejściowa forma wyrównywania szans, zanim nie wprowadzi się jakiegoś sensownego rozwiązania.
  • @Ultima Thule 20:31:54
    nie wiem czy będzie wyprodukowanych więcej dóbr, ale wiem na pewno, że będą one zaspokajał znacznie większe potrzeby ludzi... zasoby kapitałowe, przedsiębiorczość i praca będzie lepiej spożytkowana, ponieważ będzie tam gdzie jest najbardziej potrzebna.
  • @imran 20:13:41
    jeśli napiszesz zwięźle, bez ogródek, wykładając bezwstydnie kawę na ławę, to tak, zastanowię się.

    I wzajemnie, czy Ty się zastanowiłeś nad tym, co ja staram się wyłożyć?

    Rozumiem, że to trudniejsze, bo w ogólnym sensie nie wykładam cudzych teorii, które można przestudiować gdzie indziej.
  • @interesariusz z PL 20:37:46
    Problem jednak polega na tym, że ta "tymczasowa redystrybucja" jest zjawiskiem ciągłym i nie rozwiązywalnym z różnych powodów...
  • @interesariusz z PL 20:23:27
    Państwo "opiekuje" się biednymi ustalając płacę minimalną, utrudniając zawarcie umów o pracę na zasadach uzgodnionych przez strony, gwarantując okresy wypowiedzenia, obciążając płacę podatkami, zus-ami, ubezpieczeniami...
    Ale przede wszystkim "dla ich dobra" państwo łupi ludzi przedsiębiorczych, prywatne firmy, ciąga ich po urzędach, "zmusza" do marnotrawienia czasu na wypełnianie deklaracji, do kombinowania, unikania idiotycznych podatków PiTów, Citów, załatwianiu koncesji, unikaniu kontroli, tworzeniu sztucznych kosztów...


    Słowem; dla dobra biednych liczących na zatrudnienie przez ludzi przedsiębiorczych państwo utrudnia jak może tym ostatnim życie i dławi ich pozytywne działania w zarodku.

    A bogatymi staną się, kiedy to opiekuńcze państwo zbankrutuje i uda się wprowadzić rynek wolny; od ingerencji państwa. Kiedy przestanie się opłacać kombinowanie, oszukiwanie, unikanie drakońskich podatków, załatwianie różnych przywilejów, pomocy, dofinansowania, a zacznie być w cenie umiejętne zaspokajanie potrzeb klientów. Kiedy kapitał będzie oszczędzany przez ludzi a nie "kreowany" (czytaj kradziony tym ludziom) przez system centralnej bankowości.
    Wtedy okaże się, że ci biedni pilnujący samochodów i sprzedający rzeczy znalezione w śmietnikach lepiej sobie poradzą od tych, co całe życie siedzieli w urzędach pili kawkę i marnowali wysiłek innych.
  • @sago 20:13:45
    nie odróżniasz kpiny od opinii ?

    jakoś Microsoft się trzyma.

    Urzędnik nie zaproponuje nic pod stołem, jeśli będzie kontrolowany i będzie za takie działania odpowiadał tak jak w mafii, oczywiście nie mam na myśli urzędniczej.
  • @interesariusz z PL 20:40:30
    >jeśli napiszesz zwięźle, bez ogródek, wykładając bezwstydnie kawę na ławę, to tak, zastanowię się.

    Zwięźle, to mogę wytłumaczyć jak działa maszynka do mięsa, albo silnik spalinowy, ale jak decyzje urzędnika wpływają na działania milionów ludzi z których każdy ma inne preferencje, inny charakter, inne zdolności, to się niestety nie da.
    Tobie jest łatwiej, bo Ty traktujesz gospodarkę jako taki silnik, czy inny układ mechaniczny, który można regulować odgórnie gdzieś odkręcając w innym miejscu przykręcając i on się zachowa w z góry przewidywalny sposób.
    Gdybym uważał, że zabranie 100zł bogatemu i oddanie biednemu nic w całym układzie nie zmieni oprócz tego, że jeden będzie o stówkę bogatszy a drugi biedniejszy, to też bym to prosto i zwięźle wytłumaczył i bym oczywiście to gorąco popierał.
  • @Ultima Thule 20:13:48
    no i znowu bredzisz, bo tylko bredzeniem można nazwać wypowiedzi, które tak bardzo rozmijają się z rzeczywistością, która nas otacza,

    o przepraszam, może Ty też persona zagraniczna, z "wolnej europy", stąd ta natarczywa propaganda

    wielu chaciałoby zostać gońcem, gdyby na tym dawało się zarobić na buty, nie wspominając o utrzymaniu. Znam firmy, które zatrudniają za darmo studentów informatyki, a w zasadzie za papierek o "stażu pracy", które je nic nie kosztuje. I chętnych nie brakuje. Ludzie z prawie wyższym wykształceniem tyrają jak najgorsze popychadła za darmo. I tu nie ma "zmowy". Jest tylko taki trynd. Pracodawcy tak sobie spontanicznie, niezależnie od siebie, wymyślili kryteria naboru.

    napisałem, brudna robota, wymagająca odzieży ochronnej, za stawkę niższą niż koszt tej odzieży, to jest nasza rzeczywistość ofert pracy przy takim poziomie bezrobocia.

    Znam wielu, którzy nie mają zasiłku, bo utracili do niego prawo.

    Znam takich, co się ze wstydu nigdy nie zgłosili, żyją tylko z tych nikłych oszczędności za komuny.
  • @Ultima Thule 20:31:54
    jeśli nie będzie redystrybucji, to ludzie bez kapitału (kapitał to nie tylko kasa) będą musieli zginąć.

    Bo tak chcą tacy pazerni ludzie jak Ty.

    Wolny rynek to niczym nie ograniczona konkurencja. Słabsi muszą zginąć. Tak jak w dżungli.
  • @Ultima Thule 20:34:02
    chyba tylko jeden mądry, Ultima Thule.
  • @interesariusz z PL 21:17:15
    to po co pracują "za darmo" ???

    Widocznie im się to OPŁACA !!!

    A opłaca się, bo na studiach prawie niczego się nie nauczyli i muszą teraz w pracy nadrabiać 5 lat nieuctwa ...

    A jeżeli się NAUCZYLI, to znaczy, że są DEBILAMI, skoro nie potrafią sprzedać swojej wiedzy ...
  • @interesariusz z PL 21:22:23
    MĄDRY ...
  • @sago 20:43:08
    Nie jest rozwiązywana z jednej prostej przyczyny, opasłym kapitalistom, którzy władają światem kupując sobie prawo, owa redestrybucja bardziej się opłaca, niż wyrównanie szans.

    Dokładnie tak jak za Robin Hooda, Szeryf pobierał podatki, robin część rabował i rozdawał, a i tak owo rozdawane wracało do szeryfa.

    I szyryf znaczenie lepiej na tym wychodził, niż gdyby przestał być szeryfem i wszyscy byliby równi,
  • @interesariusz z PL 21:21:56
    ale dzięki tej konkurencji biedni ludzie mają tanią żywność, odzież i mieszkania ...

    więc jak to jest ? Bezwzględna konkurencja jest przyczyną biedy, czy przyczyną WYDOSTANIA SIĘ Z BIEDY ?
  • @imran 20:53:05
    ty kpisz, czy o drogę pytasz ?

    Po co marnujesz mój, i wszystkich czytelników czas ?

    zmuszanie pracodawców do mitręgi nie jest opieką nad biednymi,

    Ty po prostu chcesz przysrać państwu, i bleblasz.

    W takich stanach każdy rozumie, że musi płacić podatki. Tu jest mnówstwo mądrali, co chciliby nie płacić. Po prostu złodzieje, i tyle.

    Dość tego pier....nia, zaproponuj jaką twoją potrzebę mogę zaspokoić, i za ile ?
  • @interesariusz z PL 21:30:48
    imran ma po prostu rację, a ty PIERDOLISZ ...
  • @interesariusz z PL 21:30:48
    Z sześciu błyskotliwych zdań mogę skomentować tylko to jedno;

    >zmuszanie pracodawców do mitręgi nie jest opieką nad biednymi,

    Próbowałem przekonać kiedyś Pan Kajdasa, że podatki dochodowe właśnie z tego między innymi powodu są szkodliwe i wytłumaczył mi dosadnie, że ze względu na biednych i potrzebujących są one niezbędne.
    A to one właśnie głównie, powodują to zmuszanie do mitręgi.

    Ja uważałem, że one służą wyłącznie do trzymania ludzi w garści przez władzę, no ale Pan Marek wyjaśnił mi że się mylę.

    Dobranoc
  • @interesariusz z PL
    Przytacza Pan wiele przykładów pokazujących nienormalność obecnego systemu. I słusznie.
    Jednak mówi Pan, że to przez wolny rynek.
    Tymczasem dzisiejszemu ustrojowi zdecydowanie bliżej do SGR niż wolnego rynku.
  • Bełkot
    Znowu, prośby Freedoma nie zostały wysłuchane. Przykre.

    Problem w tym, że każdy inaczej rozumie pojęcia takie jak: liberalizm, wolny rynek czy państwo.
    Zwolennicy wolnego rynku są atakowani przez osoby, którym wydaje się, że teraz mamy wolny rynek i jemu przypisują wszelkie zło.
  • @Ultima Thule 21:26:50
    mają tanią żywność i mieszkania,

    dla kogo tanią ?

    to ludzie umierają z głodu, bo żal im na tę tanią żywność ?

    Czynsz w budownictwie socjalnym, 4%, czyli biedacy budują swoje mieszkania co 25 lat, to tanio ?

    walnij się w czachę, przestaję z tobą dyskutować, Nikander ma rację.
  • @imran 22:08:41
    a jakie chciałbyś podatki ? nie od dochodu, to od czego, i od kogo? Od żebraków ? Jak ich będzie stać na bomby atomowe ?
  • @prel 23:53:40
    a tę tezę to trzeba jakoś uzasadnić.
  • @prel 00:11:24
    Chyba nie zaprzeczysz, że obecny reżim jest krokiem od komuny w kierunku wolnego rynku.
  • Freedom
    Chyba już się przekonałeś, że zgody nie będzie?! Szkoda Twojego czasu! Nic z tego... ręka na zgodę wyciągnięta została odgryziona w łokciu... Szkoda! Albo nie! Niech ich zeżre, niech nas wszystkich zeżre zawiść wzajemna i mądry Polak po szkodzie! Zdechniemy jak psy, bo psów rola nam pisana i tyle... tylko popiół na wietrze! Zdychajmy chociarz z honorem! Z przytupem! po Polsku! wóda, zagrycha i szabla! Do boju Wać Panowie szlachta, za Smoleńsk, za Kijów i za Wilno!!! Szabla w dłoń i na armaty!!! Po Nas Niemce przyjdą i już jakoś to będzie...
  • zamiast tabletki
    Zamiast tabletki proponuję sytuację przedsiębiorcy, który jedzie wykonać usługę, od której terminowości wykonania zależy jego kilkaset tysięcy złotych, ale okazuje się, że na jego drodze zawalił się most, i jedynym sposobem, żeby zdążyć na czas jest przepłynięcie łódką rybaka. Zorientowany rybak specjalnie znalazł się przy zawalonym moście, bo wiedział, jak kosztowne będzie spóźnienie się przedsiębiorcy, i też przedstawia mu ofertę kilkudziesięciu złotych za przepłynięcie na drugi brzeg.
  • @fosforek 02:00:01
    Głupi Polak przed szkodą, i po szkodzie głupi.

    nie można dyskutować z ludźmi, którzy w kółko powtarzają te same niedorzeczności, pod pretekstem, że rzekomo nie jesteśmy ich w stanie zrozumieć.

    Tak, ja w dalszym ciągu nie daję wiary, że to ś.p. Prezydent był dysponentem samolotów 36 pułku, i że to jego kancelaria zajmowała się organizacją lotu (a nie wyłącznie organizacją wizyty). Wszystkie przypisy stanowią inaczej. I nie ma znaczenia, ile jeszcze razy wynajęci przez władze kłamcy to powtórzą.
  • @interesariusz z PL 08:14:45
    Zadałem ci DWA BARDZO WAŻNE PYTANIA, w tym jedno, w którym stwierdziłem, że brak wyjaśnienia będzie oznaczał, że nazwę cię DEBILEM. Nie uzyskałem do tej pory odpowiedzi !!!

    Więc teraz przeczytaj jeszcze raz naszą rozmowę, odszukaj te pytania i odpowiedz. Wtedy dopiero będziesz miał prawo używać argumentów, że nie potrafimy się dogadać.

    Ja piszę KONKRETY, a w zamian NIE OTRZYMUJĘ ODPOWIEDZI !!!!

    Jak tak może być !!!
  • @interesariusz z PL 00:27:10
    >a jakie chciałbyś podatki ? nie od dochodu, to od czego, i od kogo? Od żebraków ? Jak ich będzie stać na bomby atomowe ?"

    Jest wiele sposobów na zebranie podatków, ale nie w tym rzecz.
    Zbeształeś mnie, że piszę nie na temat to wyjaśniłem o co mi chodziło.

    Ale rozumiem, że sam dyskutujesz z kilkoma osobami naraz, to nie jest łatwe. Poza tym, w moim oczywiście subiektywnym odczuciu, bronisz tez, których się nie da obronić, więc i tak Cię podziwiam.

    Jedna rzecz z tej dyskusji dosyć ciekawa;

    >Chyba nie zaprzeczysz, że obecny reżim jest krokiem od komuny w kierunku wolnego rynku."

    Chyba rozumiem dlaczego przeciwnicy naszego (tzw. wolnorynkowców) sposobu myślenia tak uparcie nazywają obecny system wolnorynkowym, co wydaje się absurdalne z uwagi na kompletny brak związku w podstawowych założeniach tego o czym my piszemy, a obecnego systemu.
    No, ale przyjęcie takiej drogi rozumowania, że skoro wyszliśmy z socjalizmu i zaczęliśmy wprowadzać pewne elementy kojarzone z wolnym rynkiem...
    Tyle, że USA, również Europa są w pół drogi (albo raczej 3/4) z wolnego rynku do socjalizmu. A bankructwo się zbliża.

    Może chociaż byśmy się zgodzili co do jednego;
    Nie ma między nami różnicy w tym, że bieda jest problemem i należy tworzyć system zmniejszający ilość głodujących, biednych, bezdomnych.
    Różni nas zasadniczo kwestia obranych metod.

    A szczegółowo;
    Jeżeli ja bym np. uważał, że transfer pewnej ilości bogactwa od tych o większych dochodach do biednych przyniesie tylko takie efekty, że ci biedni będą mogli normalnie żyć, a bogatym się nieco pogorszy, to uznałbym to za efekt pozytywny (aczkolwiek niesprawiedliwy moralnie wątpliwy jako dokonany pod przymusem) i odkładając na bok sprawy etyczne mógłbym się za tym opowiedzieć.
    Jednak ja uważam, że takie transfery przynoszą skutki uboczne, których złe efekty znacznie przewyższają pozytywy.
    - wpływają na postawy samych bezrobotnych i pracowników o minimalnych dochodach
    - na efektywność całego procesu produkcji, a więc na efektywność pracy tych pracowników (niezależną od nich samych)
    - na zapotrzebowanie na pracę (wytwarzanie odpowiednich produktów w cenach i w ilościach na które jest zapotrzebowanie)

    To wszystko musi wywoływać efekt samonapędzający się większa pomoc-więcej biedy- jeszcze większa pomoc...

    Ta dyskusja powinna iść w tych ramach, w których są różnice, a nie skupiać się na przypisywaniu tego, co druga strona wcale nie twierdzi, lub z czym się zgadza.
  • @Ultima Thule 09:29:35
    na debila odpowiedziałem mniej więcej tak

    Licz po prostu całkowite koszty dokładnie. Jeśli musisz płacić za utrzymanie niewolników, to opłaca ci się, aby coś robili, nawet jeśli zrobią to drożej niż CUDZY niewolnicy. było to w kontekście wrogiego przejmowania konkurencji. Są jeszcze korzyści i koszty długoterminowe (ciągnione), o których nie wspomninałem.

    nie wiem, jakie jest drugie, szkoda mi czasu na czytanie Cię ponownie,

    bo Ty kłamiesz jak niesioł odnośnie faktów (tania żywność, tanie mieszkania, pewnie dla Ciebie). Czy zdajesz sobie sprawę z tego, co wynika dla całej ekonomii z faktu, że to "nadmiernie opiekuńcze państwo" ustaliło czynsz w TBS na poziomie 4% wartości odtworzeniowej ?
  • @imran 10:00:34
    tak, masz rację, to jest podstwa zrozumienia emocji, jakie grają u krytykantów "wolnego rynku", były pseudo-socjalizm zaczęto chaotycznie przekształcać na wolny rynek. Twierdzisz, że to pseudo-wolny rynek. Być może ani wolny rynek, ani socjalizm nie są osiągalne. ALe przecież przejście z pseudo - socjalizmu do pseudo - wolnego rynku przypomina przejście z deszczu pod rynnę.
  • @imran 10:00:34
    nie zgadzam się z tym, że zarówno dobranie podstawy opodatkowania (ty skrykowałeś dochód jako podstawę), jak i sposób zbierania (jego koszty po obu stronach), jest sprawą niewartą dyskusji.
  • @imran 10:00:34
    "Może chociaż byśmy się zgodzili co do jednego;
    Nie ma między nami różnicy w tym, że bieda jest problemem i należy tworzyć system zmniejszający ilość głodujących, biednych, bezdomnych.
    Różni nas zasadniczo kwestia obranych metod.
    "

    tak, tyle, że tak zwany wolny rynek, na mocy samej nazwy zakłada daleko posuniętą swawolę uczestników, a to nieuchronnie oznacza wykorzystywanie (strzyżenie) innych ludzi.
  • @imran 10:00:34
    "Jeżeli ja bym np. uważał, że transfer pewnej ilości bogactwa od tych o większych dochodach do biednych przyniesie tylko takie efekty, że ci biedni będą mogli normalnie żyć, a bogatym się nieco pogorszy, to uznałbym to za efekt pozytywny (aczkolwiek niesprawiedliwy moralnie wątpliwy jako dokonany pod przymusem) i odkładając na bok sprawy etyczne mógłbym się za tym opowiedzieć."

    Rzecz w tym, że owe bogactwa też są zebrane w sposób moralnie wątpliwy.
  • @imran 10:00:34
    "Jednak ja uważam, że takie transfery przynoszą skutki uboczne, których złe efekty znacznie przewyższają pozytywy. "

    i tu kończę dyskusję, skoro uważasz, że ratowanie życia biednym ma mniej pozytywów niż skutki uboczne, zresztą wątpliwe.
  • @interesariusz z PL 10:24:41
    Nie, dlaczego? Sposób zbierania podatków to ważna dyskusja, ale po pierwsze trudno o wszystkim na raz, po drugie ja uważam, że forma zbierania jest wtórna od ilości jaką należy zebrać. Więc nie można zaczynać od dupy strony.

    (np. jeżeli byłoby potrzebne, przy obecnych cenach np. 100zł/mc od osoby, czy od rodziny, a jeżeli potrzeba 2000 od osoby, to zastosowanie tej samej formy zebrania jest niemożliwe. 100zł uważam, że można zebrać pogłównym, ale 2000 na pewno nie. Nawet kilkaset zł już nie.)

    Również jakie funkcje ma pełnić podatek.
    Jeżeli ma zapewnić transfer od jednych do drugich, to to od razu ustawia formę i wyklucza różne formy nadające się z kolei do innych celów.
  • @interesariusz z PL 10:29:56
    >Rzecz w tym, że owe bogactwa też są zebrane w sposób moralnie wątpliwy.

    Zgoda, ale dla mnie z tego wynika nasz postulat skutecznego ukrócenia takiego moralnie wątpliwego (jeżeli o tej samej moralnej wątpliwości myślimy) zdobywania bogactwa, a nie "grabi zagrabennoje".
  • @interesariusz z PL 10:33:27
    >i tu kończę dyskusję, skoro uważasz, że ratowanie życia biednym ma mniej pozytywów niż skutki uboczne, zresztą wątpliwe."

    Nie, tak nie uważam. Ale ratować życie można na różny sposób.
    Jedne sposoby są skuteczne a drugie nie.
    Powtarzam jeszcze raz, że różni nas ocena tej skuteczności, a nie sama kwestia czy ratować, czy pomagać.

    Gdyby ktoś Ci mówił, że aby ratować turystów uwięzionych w górach w wyniku tego, że lawina zablokowała drogę, planuje zdetonowanie bomby atomowej, która rozpuści zator, to chyba nie powiedziałbyś, że tak - a skutki uboczne (choroby popromienne itd setek tysięcy) trzeba zostawić na boku.
  • @imran 10:35:39
    ponownie pytam, gdzie Ty żyjesz,

    pogłówne 100 zł ?

    od 1 marca 2012 r.:
    •528,00 zł - emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy

    czynsz 12 zł za m2 za miesiąc,
    opłaty eksploatacyjne (zarząd, media, śmieci, itd)
    opłaty za leki (moja matka 600zł / miesiąc)
    gdzie papu ?
    gdzie odzienie ?

    a jak pójść do dentysty, gdy ząb boli - są już tylko prywatni !!!!
  • @imran 10:47:12
    przeczytaj ponownie, i odowiedz, czy nie śmieszy Cię twoja odpowiedź.

    Czy myślisz, że matki zabijające swoje nienarodzone i narodzone dzieci robią to dla przyjemności, czy dlatego, że taka propaganda jak twoja i bieda doprowadziła je na skraj rozpaczy - z biedy stały się zwyrodniałymi matkami.

    Więcej pokory w lansowaniu piekła.
  • @interesariusz z PL 10:49:55
    Litości!
    No przecież jesteś człowiekiem inteligentnym!
    Cytuję jeszcze raz to co napisałem;
    "np. jeżeli byłoby potrzebne, przy obecnych cenach np. 100zł/mc od osoby, czy od rodziny, a jeżeli potrzeba 2000 od osoby, to zastosowanie tej samej formy zebrania jest niemożliwe"

    Jeżeli byłoby... a jeżeli potrzeba...

    Gdybym napisał: "jeżeli okazałoby się, że można skonstruować samochody latające, to drogi nie byłyby potrzebne"
    To odpowiedział byś; W jakim ty świecie żyjesz, przecież samochody jeżdżą po drogach!

    Co mam odpowiedzieć?
    Tak, słuszne spostrzeżenie. Dzięki za zwrócenie uwagi.
  • @pas72 02:09:06
    {{
    Zamiast tabletki proponuję sytuację przedsiębiorcy, który jedzie wykonać usługę, od której terminowości wykonania zależy jego kilkaset tysięcy złotych, ale okazuje się, że na jego drodze zawalił się most, i jedynym sposobem, żeby zdążyć na czas jest przepłynięcie łódką rybaka. Zorientowany rybak specjalnie znalazł się przy zawalonym moście, bo wiedział, jak kosztowne będzie spóźnienie się przedsiębiorcy, i też przedstawia mu ofertę kilkudziesięciu złotych za przepłynięcie na drugi brzeg.
    }}

    ...rozumiem, że chodzi o kilkadziesiąt TYSIĘCY zł za przepłynięcie rzeki - a nie kilkadziesiąt zł...

    :) Świetna propozycja - ale wtedy zmienia Pan temat z absurdalnej kłótni w rozmowę o gospodarce - a o gospodarce rzeczowo nikt nie chce rozmawiać - tylko ludzie wolą się okładać etykietkami: "socjalista vs liberał"

    :) po drugie wytrąca Pan wszystkie "absurdalne argumenty z ręki" bo tu nie ma sytuacji zagrożenia życia: nikt nie umiera pod płotem, nikt nie ma zawału ;)

    I wreszcie po trzecie - obnaża Pan obłudę poglądów socjalistycznych - bo dołóżmy jeszcze do przykładu, że ten przedsiębiorca to Ulitma Thule, wredny prywaciarz, który wyciska z pracowników tyle ile mu pozwolą, do tego zarabia 30 tyś miesięcznie, taki jest obrotny.
    A zorientowany rybak to Interesariusz z PL, który klepie biedę bo został zwolniony rok wcześniej z prywatnej firmy - i teraz próbuje związać koniec z końcem jako rybak, a ma jeszcze trójkę dzieci na utrzymaniu.

    I co teraz??? Panie Interesariusz? Masz prawo zaoferować temu prywaciarzowi transport łodzią po DUŻO WYŻSZEJ cenie niż "rynkowa"???
  • @interesariusz z PL 10:53:56
    >Czy myślisz, że matki zabijające swoje nienarodzone i narodzone dzieci

    Wracamy do punktu wyjścia. Jeżeli założymy, że przez ostatnie 50 lat w Polsce była realizowana moja wizja państwa; brak ingerencji rządu we wszystko, brak kreacji pieniądza, itd... to tak oczywiście; moja wizja do tej biedy doprowadziła.
    To teraz ja powinienem zapytać; jaką rzeczywistość widzisz dookoła. Ile ma ona wspólnego z tym o czym ja mówię.

    A na marginesie, skąd masz takie informacje, że to właśnie ludzie najbiedniejsi porzucają dzieci? Słynna matka Madzi nie była raczej w skrajnej nędzy.
    Wydaje mi się, że tutaj naciągasz fakty.
  • @Freedom 11:03:13
    po pierwsze, w SGR jest jak najbardziej pożądane, aby ochotnik świadczył potrzebne usługi, w tym aspekcie nie różni się do wolnego rynku,

    po drugie, w SGR most byłby od razu naprawiany, w wolnym rynku, niekoniecznie,

    po trzecie, upraszczacie sobie problem, bo zakładacie, że ochotnikiem jest rybak, czyli ma już kapitał na świadczenie takiej usługi (no i Polska pełna jest tego typu przykładów, wykorzystnia kapitału do innych celów, w szczególności społecznego, nazywa się to uspołecznieniem kosztów, prywatyzacją zysków)

    po czwarte, rybak nie może stosować stawki przewoźnika, tylko stawkę zastępującą jego źródło dochodów,

    po piąte, w SGR jest możliwe czasowe odstąpienie od remontu mostu, ale wtedy w imię minimalizacji dolegliwości społecznej braku mostu państwo umawia się z rybakiem co do stawki maksymalnej, w przypadku odmowy remontuje most niezwłocznie,

    A więc mogę zaoferować stawkę wyższa niż rynkowa, jeśli sam oferuję usługę, dużo wyższą niż rynkowa, jeśli propozycja zmiany zatrudnienia - zostania przewoźnikiem pada od przedsiębiorcy, ale w obu przypadkach będzie to mniejsze lub większe draństwo i wykorzystanie systuacji w jakiej znalazł się bliźni. Usprawiedliwia tmnie trochę to, że ów przedsiębiorca kupił sobie prawa skutkujące tym, że on jest bogaty, a ja biedny, a więc zastosowanie wyższej stawki ma charakter zemsty.
  • @imran 11:09:52
    napisałem, że deprawacja nie jest skutkiem wyłącznie biedy, ale również takiej propagandy, jak twoja, te dwa czynniki wykazują efekt synergii w deprawowaniu ludzi.
  • @interesariusz z PL 11:35:42
    Przepraszam - ale Pan chyba naprawdę nic nie rozumie z tego co Pan czyta.

    Powtórzę po raz ostatni: rozmawiamy o ustroju gospodarczym czyli o tym, jakie prawo ma regulować działalność gospodarczą, jaka jest rola państwa w gospodarce.

    Pytanie jest więc bardzo proste:
    Ultima Thule ma średnio dochód 30 tyś zł - i jedzie zrealizować ważne zlecenie (za kilkaset tysięcy zł)
    Trafia na zwalony most - którego nikt dzisiaj nie naprawia, i żeby móc je zrealizować musi skorzystać z Pana pomocy - Pana średni dochód to 1200zł i wiedząc o tym, że sprawa jest dla Ultima Thule ważna - oferuje Pan pomoc za 15000zł.

    Pytanie jest więc tylko jedno - jeśli rozmawiamy poważnie o gospodarce:
    Czy państwo ma Panu tego zabronić i Pana za to ścigać - czy nie, bo to jest Pana sprawa jaką Pan cenę zaproponuje?

    Proszę więc nie pisać elaboratu o motywacjach i nie szukać usprawiedliwienia - tylko odpowiedzieć JASNO czy prawo ma Panu tego zabronić (zaoferowania przeprawy przez rzekę za 15000 zł) czy nie?
  • @Freedom 12:12:58
    Popyt rodzi podaż.... ech.
  • @interesariusz z PL 11:38:13
    >napisałem, że deprawacja nie jest skutkiem wyłącznie biedy, ale również takiej propagandy, jak twoja,

    Taka "deprawacja" jak moja nigdy nie docierała do więcej niż kilku procent ludzi, rządy nigdy się nią nie kierowały, natomiast opowiadanie o pomocy państwa sączy się z telewizorów non stop, więc już ze względu na ten fakt jest oczywiste, że naciągasz fakty pod swoją tezę.
  • @Freedom 12:12:58
    w moim modelu państwo jest pomocnicze względem obywateli,

    państwo zabrania wykonywania niektórych działalności, np. produkcji metanolu, ale podwiezienie kogoś jako niewinna czynność nie powienno być zabraniane

    państwo również ma prawo modyfikacji umów po zawarciu, unieważniania klauzul sprzecznych z zasadami życia społecznego, jednakże tego typu sprawa musiałaby trafić do sądu z zaskarżenia przedsiębiorcy, jeśli by nie zaskarżył umówionej stawki, nie byłoby sprawy. Jeśliby zaskarżył, przypuszczalnie w tym wypadku niewiele by uzyskał, bo według Ciebie było to dla niego opłacalne finansowo - można by powiedzieć, że nie zapłacił za usługę, tylko podzielił się zyskiem, oczywiście rybak zapłaciłby podatek od umówionej, lub skorygowanej ceny.

    tak jest w przypadku incydentu, gdyby rybak chciał stosować ciągle zawyżone ceny, to państwo przystąpiłoby do konkurencji - odbudowałoby most, i tutaj widać konieczność istnienia przedsiębiorstw państwowych

    Jednakże państwo ma również prawo z góry zabronić czynności, w których nie może konkurować, z różnych względów, np. lichwy i hazardu.
  • @imran 12:32:42
    ponawiam pytanie, gdzie żyjesz,

    bo ja taką propagandę jak twoja słyszę nieustannie od 20 lat,

    co obecnie sączy się z TV nie bardzo wiem, ale jeszcze parę lat temu w TV w zaowalowany sposób postulowano, aby wysłać emerytów i rencistów do gazu.
  • @interesariusz z PL 10:49:55
    To są efekty SGR...
  • @Freedom 11:03:13
    Z dużym prawdopodobieństwem sam by w takim przypadku zażyczył sobie dużo wyższą cenę za swoją usługę niż dotychczas brał, i nie widział by w tym nic złego, bo przecież ma dzieci na utrzymaniu (tak by to tłumaczył). ciekawym zagadnieniem byłoby zamienienie ról co wtedy by się działo?...
  • @interesariusz z PL 11:35:42
    A co jeśli ten przedsiębiorca jest także biedny, ponieważ państwo w imię tzw. "solidarności społecznej"zabiera mu połowę jego dochodów...
  • @interesariusz z PL 13:07:55
    Państwo wychodzi z założenia, że koszt naprawy mostu jest zbyt duży, tym bardziej, że za podobną usługę, ale wykonaną przez prywaciarza otrzymuje wynagrodzenie w postaci podatku. W moim przekonaniu państwo otrzymuje wynagrodzenie za swoją niekompetencję i wg. ciebie jest OK. Jak natomiast wg. ciebie wyglądała by sprawa, gdyby właścicielem mostu jest prywaciarz i jet to jego źródło dochodu, aby utrzymać żonę i dzieci...
  • @interesariusz z PL 13:07:55
    Pan jest niespełna rozumu. Zadałem proste pytanie o to jakie powinno być prawo w państwie w odniesieniu do podanego przykładu.

    Ale Pan nie ma pojęcie to co jest prawo, co to są zasady, co to jest państwo - ani co to w ogóle znaczy ustrój gospodarczy.

    Nie dociera do Pana, że prawo to zasady dotyczące wszystkich - NA PODSTAWIE KTÓRYCH rozstrzyga się spory.

    Pan jest antypaństwowcem - bo państwo to prawo - a Pan nie chce żadnego prawa, tylko Pan chce być właścicielem niewolników, których będzie Pan hodował w swoim obozie niewolniczym - i prowadził na nich swoje psychopatyczne eksperymenty socjologiczne i społeczne.

    Nie ma Pan ani szacunku dla bliźnich - ani nawet nie postrzega ich jako równych sobie. Dla Pana bliźni to są marionetki, którymi chciałby Pan sterować wg swojego widzimisię.
    Traktuje Pan ludzi jak swoje zabawki, z którymi chciałby Pan robić wszystko co Panu akurat do głowy strzeli.

    Wszystkim czytelnikom odradzam dalszą rozmowę z Panem - bo Pan wygląda na zwykłego psychopatę, z którym rozmowa jest poprostu niemożliwa. Żegnam
  • @interesariusz z PL 13:10:27
    >ponawiam pytanie, gdzie żyjesz,

    bo ja taką propagandę jak twoja słyszę nieustannie od 20 lat,

    Żyję w państwie, w którym władza wydaje na różne cele (głównie społeczne) ok. 80% tego, co ludzie zarabiają (licząc wydatki finansowane z podatków, para-podatków typu ZUS, zaciąganych długów - obligacje, których nie zamierza nigdy spłacić, i zagranicznych).

    A Ty je nazywasz wolnorynkowym.
  • @Freedom 12:12:58
    no właśnie ! Płacę za przeprawę 15 000 zł, a potem wystawiam dodatkową fakturę na zleceniodawce na 15 000. To razem daje 45 tysięcy ...

    Nie ma róży bez ognia !
  • @Freedom 13:49:42
    pomijając twoje pomówienia,

    skoro nie umiesz czytać,
    to kawa na ławę,
    co do zasady państwo ma prawo ścigać zachowania niezgodne z regułami współżycia społecznego, przewożenie ludzi nie jest zabronione, lichwa jest, ale przewożenie ludzi za wygórowane stawki jest ścigane, co zresztą powinno mieć miejsce w stosunku do lotniskowej mafii taksówkowej.
  • @interesariusz z PL 00:24:36
    Dzięki konkurencji, która dąży do obniżania cen, mamy rozwój technologiczny. Podstawowe rzeczy takie jak żywność, mieszkania kosztują dziś dzięki temu ułamek tego co kiedyś. To sprawia, że większości ludzi stać na nie, pomimo tego, że państwo zabiera im coraz większą część wynagrodzenia.

    Jeśli dzisiaj państwa ingerowałyby mniej w gospodarkę, tak jak kiedyś, setki lat temu, to dzisiaj każdego było by stać na tony żywności.

    Dzisiaj ludzie umierają z głodu, bo państwo nie pozwala im wydać swoich pieniędzy na żywność, chociaż jest tania.

    Kucharka która przygotuje 10 obiadów może kupić za swoją wykonaną pracę tylko 1 obiad!!!
  • @interesariusz z PL 10:27:37
    >"tak, tyle, że tak zwany wolny rynek, na mocy samej nazwy zakłada daleko posuniętą swawolę uczestników, a to nieuchronnie oznacza wykorzystywanie (strzyżenie) innych ludzi."

    I to jest miejsce w którym rozjeżdża się nasze postrzeganie świata.

    Tobie wydaje się, że w kraju mieszka 40mln złych ludzi. Jeśli wybierzemy z tego grupę urzędników, którzy staną się nagle wszechwiedzącymi aniołami, to zaprowadzą ład społeczny pod przymusem.

    Ja wiem, że każdy człowiek z natury może być dobry, bo to mu się opłaca, dopóki nie stworzymy mechanizmów ustrojowych, które zmuszają ludzi do cwaniactwa, łapówkarstwa, itp. pozwalających "ułatwić" sobie życie.
  • @prel 17:29:09
    konkrencja dąży do likwidacji konkurencji, jeśli inaczej się nie da, to przez obniżkę cen,

    kiedyś, to znaczy kiedy, ja obserwuję jak żywność i mieszkania drożeją, z małymi wachaniami w dół w lecie, i w ostatnich latach mieszkania, dzięki emigracji.

    Jeśli ..... mowa trawa.

    Państwo nie pozwala wydać pieniędzy na żywność, która jest tania

    lody podrożały w ciągu ostatnich 30 lat 20 000 razy. Ile to na rok ?

    Jeśli kucharka przygotowuje tylko 10 obiadów, a nie 200, to nie wiem, czy zasługuje na obiad. Jest 21 wiek.
  • @prel 17:43:48
    rozumiem, że jesteś dobry,

    a my, pozostałe 40 mln - 1, to źli ludzie,

    nikomu nie opłaca się być dobrym, wprost przeciwnie, tylko łajdacy i psychopaci robią wielkie kariery,

    bycie dobrym to upodobanie. Szkodliwe upodobanie. Tylko nieliczne jednostki na nie stać.
  • @interesariusz z PL 19:11:12
    > nikomu nie opłaca się być dobrym, wprost przeciwnie, tylko łajdacy
    > i psychopaci robią wielkie kariery

    :) Pan jest rozbrajający. Tak, dzisiaj dokładnie tak jest - i jak Pan myśli dlaczego?
    Dlatego, że taki system, takie chore państwo stworzyliśmy, w którym OPŁACA się być cwaniakiem, łajdakiem lub oszustem - bo tylko tacy robią kariery - a uczciwi ludzie nie mają z czego opłacić rachunków.

    Mamy podatki progresywne, mamy kontrolę państwa nad działalnością gospodarczą, mamy pomoc socjalną, darmowe szkoły, darmową służbę zdrowia, autostrady i inne inwestycje państwowe, interwencjonizm w gospodarkę poprzez system dotacji. becikowe, zasiłek dla bezrobotnych, programy walki z alkoholizmem, program walki z bezrobociem, emerytury pańśtwowe, itp. itd.

    Mamy prawie wszystko to czego Pan oczekuje od państwa - i co?

    I mamy to co mamy, biedę uczciwych ludzi oraz łajdaków, cwaniaków i psychopatów robiących kariery.
    Powinien Pan być dumny z siebie i swoich poglądów.


    PS. a kiedy ja proponuję powrót do normalności - do tego aby państwo zaczęło realizować swoją PODSTAWOWĄ funkcję czyli OCHRONĘ uczciwości i dobrowolności w relacjach między ludźmi - to Pan na mnie psy wiesza zamiast się przyłączyć do propagowania takiej wizji państwa.
  • @interesariusz z PL 19:08:28
    > "konkrencja dąży do likwidacji konkurencji, jeśli inaczej się nie da, to przez obniżkę cen,"
    I tak ma być, to jest korzystne dla społeczeństwa.
    Inaczej można likwidować konkurencję tylko dzięki przywilejom nadanym przez państwo, albo niezgodnie z prawem.

    Kiedyś... napisałem przecież - setki lat temu, kiedy rynek był znacznie bardziej wolny. Ostatnie kilkadziesiąt lat wszystko drożeje - ale nominalnie, z powodu dodruku pieniędzy. Siła nabywcza pracy jest dzisiaj znacznie większa niż wtedy z powodu postępu technologicznego - podczas 8 godzin pracy wytwarza się dzisiaj więcej dóbr niż wcześniej, ale nie wszyscy to odczuwają, bo zabiera im to państwo i system bankowy z pomocą państwa.

    Tak jak ta kucharka - chodziło o statystycznie 1 obiad na każde 10, a nie 10 na dobę.

    > "Jest 21 wiek."
    Czyli rozumiesz, że z czasem wydajność pracy wzrasta.
  • @interesariusz z PL 19:11:12
    > "a my, pozostałe 40 mln - 1, to źli ludzie,"
    Przecież napisałem coś przeciwnego - ja uważam, że ludzie mogą być dobrzy, a Ty że źli.

    > "nikomu nie opłaca się być dobrym, wprost przeciwnie, tylko łajdacy i psychopaci robią wielkie kariery,"
    Bo państwo stworzyło ustrój w którym tylko łajdacy mogą robić wielkie kariery, co na dłuższą metę niszczy i demoralizuje całe społeczeństwo.

    > "bycie dobrym to upodobanie. Szkodliwe upodobanie. Tylko nieliczne jednostki na nie stać."
    Dokładnie, tylko nielicznych na nie stać, ale większość chciała by być dobra, tylko system im to utrudnia.
  • @interesariusz z PL 16:29:01
    > co do zasady państwo ma prawo ścigać zachowania niezgodne z
    > regułami współżycia społecznego

    Oczywiście, że państwo powinno ścigać zachowania niezgodne z przyjętymi zasadami współżycia społecznego - dlatego tak ważne jest jakie ZASADY obowiązują - bo one decydują o tym, czy opłaca się być uczciwym, czy łajdakiem!
    Rozumie Pan znaczenie słowa "zasady, reguły, prawo"?


    > przewożenie ludzi za wygórowane stawki jest ścigane

    Świetnie! Dodajmy teraz do tego Pana postulaty o progresywnym podatku dochodowym i zasiłkach dla biednych - i niech Pan łaskawie spojrzy teraz jakie ZASADY współżycia społecznego to tworzy:

    Panu A nie wolno ZAROBIĆ pieniędzy oferując Panu B swoje usługi za kwotę X jeśli jest wygórowana.
    Ale jednocześnie Panu A wolno UKRAŚĆ pieniądze Panu B, za pośrednictwem aparatu państwa, który Panu B odbierze je w podatku progresywnym i przekaże łup Panu A w postaci zasiłku dla biednych

    PS.
    I PAN SIĘ DZIWI, ŻE KARIERY ROBIĄ DZIŚ ŁAJDAKI I PSYCHOPACI ???!!!
    Kiedy obowiązują m.in. takie zasady, że wolno okradać bogatszych bliźnich przystawiając im go głowy lufę apratu państwa???

    No to niech się Pan nie dziwi - bo ludzie ZAWSZE żyją wg obowiązujących DE FACTO zasad, a nie wg deklarowancyh intencji tych, którzy te zasady tworzą.
  • @Freedom 20:25:19
    tak, zgddzamy się, że stworzyliśmy chore państwo, chociaż pseudonim Pana wskazuje na jakąś zagraniczną obcość.

    nie mamy niczego, o czym Pan mówi,
    a na pewno - progresywnych podatków (raczej kpinę z nich)
    nie mamy pomocy socjalnej, raczej jakiś chory system ochłapów
    nie mamy darmowej służby zdrowia - bo czekanie 2 lata na wizytę u lekarza nie można nazwać służbą zdrowia
    darmowe szkoły też nie egzystują, chociaż jeszcze "budynki" są darmo, ostatecznie kiedyś wybudowaliśmy 1000 szkół
    autostrady są płatne, a wolnorynkowe TIRy rozjeździły wszystkie drogi, jakie za komuny zdołaliśmy wybudować

    obrzydliwy system dotacji to jest wymysł europejski, też mi się nie podoba,

    zasiłek dla bezrobotnych jest zbyt krótki, walaka z alkoholizmem to nonsens, programu walki z bezrobociem nie ma

    a emerytury państwowe to błogosławieństwo.
  • @prel 20:31:30
    "> "konkrencja dąży do likwidacji konkurencji, jeśli inaczej się nie da, to przez obniżkę cen,"
    I tak ma być, to jest korzystne dla społeczeństwa.
    Inaczej można likwidować konkurencję tylko dzięki przywilejom nadanym przez państwo, albo niezgodnie z prawem.
    "

    co jest korzystne dla społeczeństwa, likwidacja konkurencji, czy obniżka cen.

    Wielu jest równocześnie i konsumentami i producentami, dla kogo jest korzystna obniżka cen ?

    Liczy się tylko relacja cen towarów codziennego spożycia do przeciętnej oraz najniższej płacy.

    tak, rozumiem, że wydajność pracy wzrasta. Za komuny miesięczna pensja starczyła na m2 mieszkania, teraz na mniej.
  • @Freedom 21:05:27
    też jestem za tym, aby ludzie nie ponosili ryzyka prawnego. Też uważam, że nie ważne, co ktoś chciał napisać, tylko co w rezultacie napisał,

    nie jestem zwolennikiem pobierania opłat za sprzedawane towary/usługi na podstawie taksacji zamożności kupującego. Jednak to się nieustannie zdarza i trzeba znależć jakieś rozwiązanie.

    To zaproponowane przeze mnie wyżej jest łagodne. Ktoś zedrze z kogoś skórkę za usługę, tamten poskarży się do sądu, sąd obniży stawkę znacznie przekraczającą zwyczaje, niekoniecznie do rynkowej, i obie strony zyskują. Rybak zamiast pobrać 100x, weźmie 10x, i wszystko. Nigdzie nie proponowałem, aby potraktować go jako złodzieja.
  • @interesariusz z PL 21:32:31
    Powiedziałbym, że każdy jest jednocześnie producentem i konsumentem.

    Obniżka cen jest korzystna dla społeczeństwa. Obniżka cen jest możliwa dzięki konkurencji. Więc likwidacja konkurencji jest niekorzystna.
    Tu się chyba zgadzamy.

    Jednak Ty uważasz, że łatwiej jest likwidować konkurencję na wolnym rynku, ja że przy użyciu państwa. Opieram się na danych historycznych i bieżących obserwacjach.

    To, że państwo może ustanawiać prawo ułatwiające likwidację konkurencji to pewne. Tak jest dzisiaj i tak było np. 100 lat temu kiedy w USA zaczęto ingerować w gospodarkę. Wtedy powstały pierwsze monopole (np. FED).
    Wcześniej, w XIX w. istniało kilka tysięcy niezależnych systemów bankowych.

    Dzisiaj widać, że w branżach nie kontrolowanych całkowicie przez państwo, np. piekarnie, jakoś mało skutecznie eliminuje się konkurencję :)

    Wiem, że można podawać wiele przykładów za i przeciw.
    Dla mnie logiczne jest, po przemyśleniu (lub wspomagając się takimi analizami w literaturze), że na wolnym rynku ciężko jest ustanowić niekorzystny dla społeczeństwa monopol bez łamania prawa.

    > "tak, rozumiem, że wydajność pracy wzrasta. Za komuny miesięczna pensja starczyła na m2 mieszkania, teraz na mniej."
    Widocznie za komuny system nas mniej okradał.
  • @prel 22:20:07
    przykład z piekarniami jest kiepski, bo nie może istnieć jedna piekarnia. Ale i tak koncentracja na tym rynku postępuje, i równocześnie w dalszym ciągu pojawiają się nowe piekarnie, bo koszt wejścia na rynek nie jest niebotyczny.

    jest oczywiste, że państwo ma większe możliwości likwidacji konkurecji, tyle, że państwu nie powinno na tym zależeć, a każdemu konkurentowi zależy na tym, aby drugiego zniszczyć. Da się stworzyć państwo, które nie niszczy konkurencji, ale nie da się wyeliminować niszczenia konkurencji na wolnym rynku, bo to jest jeden z jego podstawowych mechanizmów działania.
  • @interesariusz z PL 22:30:58
    Jedna piekarnia nie, ale jedna sieć piekarni tak. Sam przyznajesz, że łatwo otworzyć nową piekarnię, a temu rynkowi bliżej do wolnego niż kontrolowanego przez państwo.

    < "państwu nie powinno na tym zależeć"
    Słowo klucz: nie powinno.

    Chciałbyś stworzyć kolejny Nowy Wspaniały Świat w którym grupa wszechwiedzących, miłosiernych i pełnych dobroci ludzi zarządza milionami, z natury złych, niszczycieli i złodziei.

    Eliminacja konkurencji jest dobra, o ile jest uczciwa, o co normalne państwo powinno dbać. Ty chciałbyś nie dopuścić do bankructwa firmy jeśli produkuje kiepskie i drogie produkty. Wtedy przestaniemy się rozwijać.

    Może zmienisz zdanie o ludzkiej naturze i wpływie ustroju gospodarczego na nią ogladając np. ten film:
    http://dotsub.com/view/38d7177f-869c-4922-8424-9795986de2f2

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 76 komentarze: 2944
  • posty: 8 komentarze: 430